wtorek, 12 maja 2015

Płockie spotkanie z zespołem Grenouer



fot.K.Przybyś

Wywiad, który udzielił mi Andriej 'Ind' - wokalista i lider zespołu Grenouer, jest jednym z najchętniej przez Was czytanym wpisem na tym blogu. Bardzo mnie to cieszy, bo dla mnie ten temat jest ciągle aktualny.

W ostatnią niedzielę pojechałam do Płocka na szóstą odsłonę festiwalu Rock Tower. Dzięki staraniom Marka Kurnatowskiego, jednym z gości tegorocznej edycji był właśnie zespół Grenouer z Sankt Petersburga! Marek jest organizatorem Rock&Rose Fest Kutno, który odbędzie się 6 czerwca - a na który, przy okazji, serdecznie zapraszam!

Będzie się działo!!!


Poprosiłam Marka, żeby opowiedział, jak to się wszystko zadziało:

Koncert Grenouer w Polsce na „Rock Tower” w Płocku to mój pomysł i realizacja przedsięwzięcia z przed 10 lat bo to wtedy podczas festiwalu na Ukrainie w Eupatorii „Metal Heads Mission” poznałem się z zespołem. Grenouer wtedy grał zupełnie inną muzykę, metalową ale to ten z zespołów, które szukają i nie boją się nowych wyzwań. Kiedy nawiązałem współpracę z Ryszardem Charzyńskim, któremu tutaj chciałem bardzo podziękować i znany już był headliner „Rock Tower” zespół Turbo, nasunął mi się pomysł aby zainteresować organizatorów imprezy jakimś zagranicznym zespołem. Padło kilka nazw i po wyeliminowaniu zespołów, które nie mogą zagrać podjęliśmy decyzję, że zespół z Rosji Grenouer będzie dobrą propozycją. Szybko się dogadaliśmy i tak o to Grenouer po ponad 1400 km podróży z St. Petersburga przybył do Płocka. Uwielbiam muzykę Grenouer ale uważam, że najlepszym miejscem na ich występ będzie klub i wierzę, że zespół ten przyjedzie jeszcze do Polski bo ich muzyka wyprzedza czas i niech tego się trzymają!
 Od lewej: Andriej 'Ind", Marek Kurnatowski, moja skromna osoba  i gitarzysta Grenouer, który zasłania basistę skutecznie :)



Koncert, choć krótki - dla mnie był bardzo ważny! I tu wielkie ukłony dla Marka i pozostałych Organizatorów, dla Akustyka, który dał nam odczuć siłę rocka, ale nie zniszczył przy tym naszych uszu. БОЛЬШОЕ СПАСИБО!

Sam festiwal był na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie zaproszone zespoły, choć grały różne odmiany rocka-metalu, z przyjemnością się słuchało. Dobór kapel na płocki Rock Tower VI był trafiony w 10!


Po koncercie mogłam prywatnie porozmawiać z Muzykami - i to, jak zwykle, jest najlepsza część spotkania. Niestety czas gonił: przede mną były zaledwie 3h jazdy powrotnej, zespół miał przed sobą 12h drogi (nie licząc koniecznych postojów). Przyjechali na jeden koncert i bardzo się cieszę, że im się chciało! Dla mnie spotkanie miało niezwykły klimat i choć krótko trwało - będzie co wspominać!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz