sobota, 31 stycznia 2015

Jeszcze raz o gitarze Ural

O tym legendarnym instrumencie mogliście przeczytać już tu. Jest to jednak na tyle wdzięczny temat, że postanowiłam do niego wrócić. Krążące wokół gitary dowcipy niezmiennie mnie bawią, więc postanowiłam się nimi z Wami podzielić. Instrument doczekał się wielu anegdot, których liczba wciąż rośnie. 

Dla przypomnienia dlaczego instrument budzi tyle emocji - krótko objaśniam. Gitara jest niespotykanie ciężka, wydobycie z niej czystego i na dany moment pożądanego dźwięku graniczy z cudem, a ilość zastosowanych przełączników/pokręteł utrudniła do maksimum korzystanie z nich.


  • Gitara Ural została skonstruowana przez radzieckich techników, żeby wystraszyć kapitalistów;
  • Do każdej gitary Ural są dołączone wszystkie efekty świata, przełącza się je tajnymi kodami, które wprowadza się za pomocą pokręteł;
  • Dotychczas żaden muzyk nie zdołał się w pokrętłach połapać;
  • Tylko PRAWDZIWY mega gitarzysta jest w stanie grać tak samo sprawnie na gitarze Ural, jak na innych gitarach, póki co udało się to dwóm: pierwszy to Siergiej Mawrin, drugi to Chuck Norris;
  • Luksusowe wersje gitary Ural są budowane z cegieł;
  • W rzeczywistości nie było żadnego meteorytu tunguskiego, to gitara Ural zerwała się gitarzyście z paska. 
logo gitar ze swierdłowskiej fabryki Ural (uwaga: jeśli na twoim Uralu nie ma tego znaczka, to nie znaczy, że masz podróbkę, po prostu nie zawsze je umieszczano.Taki objaw uralskiej fantazji ...)

Oczywiście, znajdą się też zaciekli zwolennicy instrumentu, których te dowcipy nie bawią, ale większość zdaje sobie sprawę z tego, że jest on, entuzjastycznie mówiąc, niezbyt finezyjny. O tym, że się jednak na niej da grać udowadnia wspomniany Siergiej Mawrin. Gitarzysta postawił sobie trochę za punkt honoru grę na Uralu (tutaj widzimy model z 1975 roku), potwierdzając tym samym swoją klasę i prawdziwość stwierdzenia, że kiepskiej baletnicy to i rąbek u spódnicy przeszkadza, a dobremu gitarzyście i Ural nie straszny :D

czwartek, 22 stycznia 2015

Margarita Puszkina - w kilku obrazkach

Dziś swoje urodziny obchodzi kobieta, bez której historia rosyjskiego metalu ostatnich prawie trzydziestu lat, byłaby uboższa. Margarita Anatoljewna Puszkina, bo o niej mowa, zaczęła swoją przygodę z muzyką już od dziecka. Jak wspomina w swojej książce Władimir Maroczkin: 

Poetka Margarita Puszkina, której ojciec, generał lotnictwa, którego szlak bojowy skończył się w Berlinie, opowiadała, że takich [zdobycznych] płyt płyt było bardzo wiele. Jej wujek , który służył w Berlinie, przywiózł patefon i ogromna ilość zdobycznych płyt gramofonowych, przede wszystkim amerykańskich.*

źródło: kino-teatr.ru

Tak w życie tekściarki wsączyła się muzyka,w wyborze gatunku dość przypadkowa, jednak kto z nas miał wpływ na to czego słuchali jego rodzice? Dopiero potem możemy powiedzieć, że nam się to podobało czy też, że zupełnie nie rozumieliśmy ich fascynacji danym nurtem. Jednak co najważniejsze, to to, czy ta muzyka nas w dzieciństwie otaczała czy nie, do własnych poszukiwań i tak z czasem dorastamy sami.
Takim momentem przełomowym dla Margarity Puszkiny był koncert, który usłyszała w 1964 roku, kiedy mieszkała na Węgrzech:

Pewnego razu w węgierskiej telewizji pokazali występ The Beatles w jednym z angielskich klubów i stałam się ich fanką. Razem z dziewczynami biegałyśmy do sklepów po papierosy, a tam sprzedawano różne naszywki na rękawy, zakładki zrobione z klisz fotograficznych i inne gadżety z rollingstonesami i beatlami. Prawdę mówiąc, rollingstonesi z początku bardziej mi się podobali: Jagger miał zwierzęcy wygląd, co, moim zdaniem, lepiej odpowiadało wzorcom rockera. I ludzie dzielili się odpowiednio na tych, co są za The Beatles i na tych, co są za Rolling Stones. Tak więc u mnie wszystko zaczęło się od zakładek....*


Tak zaczynało wielu swoją przygodę ,tylko , że dla większości tuż za rogiem pojawiał się jej koniec. Codzienność spychała na plan drugi i dalsze niejedno hobby, na szczęście dla nas Margarita Puszkina ocaliła swoją fascynację od zapomnienia.

źródło: http://winds-rock666.ucoz.com

Pierwszy chwile chwały przyniosła jej współpraca z zespołem Вискосное Лето. Jak wspominała w książce Maroczkina:

Pierwszą piosenką, którą napisałam specjalnie dla zespołu Вискосное Лето, była zapewne "Ослепший художник". Mieliśmy wiele piosenek o tematyce amerykańskiej, ponieważ duży wpływ mieli na nas wówczas Kerouac, Ginsberg i Ferlinghetti. Oprócz tego, bardzo mną wstrząsnęły wydarzenia 68 roku, rozpędzenie demonstracji postulującej za demokratycznymi partiami w Chicago. Kiedy rozstrzelano studentów na uniwersytecie w Kent, wydawało mi się, że cała Moskwa powinna ruszyć się, ale z jakiegoś powodu nikogo to szczególnie nie interesowało. A mnie to do żywego dotykało, całe te gazy łzawiące. Nie wiedziałam o tym, co dzieje się u nas, na przykład w Noworosyjsku, nie wiedziałam o tym wszystkim, ale kiedy się dowiadywałam o tym co tam się dzieje, to mocno przeżywałam. I "Ослепший художник" wywodzi się z tych przeżyć. 
Mieliśmy jeszcze piosenkę "Свиний рвутся в бой". Pod świniami rozumieliśmy gliny, policjantów. była jeszcze piosenka ku pamięci Johna Morrisona "Колдун крадет стеклянных лебедей". Kiedy pracowałam na Kubie, to napisałam "Похитетиль снов" - to jest także nie rosyjska, a dokładniej, nie radziecka piosenka. Rzecz jasna, że oficjalna władza nas bardzo nie lubiła za taki kierunek, ale wtedy klimat był taki psychodeliczny, wszystko było podporządkowane muzyce....*

Вискосное Лето zakończyło swoją działalność po dwóch latach i nagraniu trzech albumów.

Margarita Puszkina poszła jednak dalej, zajęta tłumaczeniami i dziennikarstwem. Co było dalej? Fani Arii wiedzą :) Margarita trafiła na zespół prowadzony przez Wiktora Weksztejna i według jednej z wersji napisała dla muzyków jeden tekst i zapowiedziała, że już nigdy więcej nie popełni, bo nie mają oni potencjału. Według innej wersji Margarita Puszkina napisała faktycznie tylko jeden tekst na debiutancką płytę Arii, ale nie zarzekała się, że to ostatni.

Jak było - pewnie się nie dowiemy, najważniejsze jest jednak to, że współpraca zespołu i tekściarki trwa nie przerwanie od prawie trzech dekad i ma się dobrze.

Co warte podkreślenia - Margarita Puszkina nie odmawia współpracy pozostałym członkom "aryjskiej rodziny", dzięki czemu otrzymujemy więcej dobrych jakościowo rockowych tekstów :)

Tekściarka jednak nie zatrzymuje się wyłącznie na tym. Od lat z powodzeniem prowadzi czasopismo "Zabriskie Rider", pisze książki i własny projekt muzyczny pod nazwą Династия Посвященных, w który udział bierze "creme de la creme" rosyjskiej sceny rockowej i metalowej. Dotychczas pojawiły się trzy albumy tego projektu, gdzie pierwsze dla odmiany pojawiają się słowa, do których układana jest później muzyka. O poszczególnych płytach możecie przeczytać tutaj i tu, więc tym razem powiem więcej o ostatniej książce poetki.


"Оттопыренность" pojawiła się na rynku wydawniczym w 2014 roku, ale znajdziemy w niej teksty z różnych lat. Autorka dała nam trochę poezji i dużo prozy. Co do poezji to powiem szczerze - najbardziej ujął mnie wiersz poświęcony Aleksandrowi Baszłaczowowi - nie dość, że wzruszający, to taki bardzo do niego pasujący, bo pozbawiony patosu. Dla mnie stanowi clue całej książki.

Zamieszczone opowiadania, okraszone kolorowymi grafikami, są z pogranicza jawy i snu. Dla amatorów takich klimatów, to nie lada gratka, a jeśli ktoś jeszcze orientuje się w muzyce i klimatach lat 70., to poczuje się tu jak ryba w wodzie. Pełna psychodelia połączona z gotykiem, podlana sosem ostrej ironii - taka jest książka jednym zdaniem ujmując.

I taka jest nasza dzisiejsza Jubilatka w kilku obrazkach, bo aby opisać jej całe barwne twórcze życie - jeden artykuł nie wystarczy.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki A. Игнатьев, В. Марочкин, "Хроноскоп русского рока", Moskwa 2005, tu w tłum.K.Przybyś

środa, 7 stycznia 2015

Nadrabiamy zaległości (Кипелов, Мастер, Маврин, Артерия, Гран-КуражЪ)

Jak wielu z Was dobrze wiadomo - przez zespół АРИЯ przeszło wielu muzyków i większość z nich jest nadal aktywnych muzycznie. Z czasem ilość zespołów, które wchodzą w tzw. "aryjską rodzinę" zwiększa się, ale to tylko pozwala cieszyć się różnymi odmianami rocka/metalu.
Dziś nadrobię roczne zaległości w informacjach o tym, co u nich gra

КИПЕЛОВ

Zespół byłego wokalisty Arii, ma się dobrze, choć w wypadku tego artysty zawsze można się pokusić o stwierdzenie - dobrze, ale czemu tak wolno? ;) Faktem jest, że Kipiełow - eufemistycznie rzecz ujmując - pracuje bez pośpiechu. Zapowiadana na 2014 rok trzecia studyjna płyta niestety nie ukazała się - zapowiadający ją rok wcześniej singiel "Отражение" pozostał więc dotychczas ostatnim studyjnym nagraniem grupy. 

Na początku roku zespół stracił swojego technicznego Wiktora Skrobotowa, który był z zespołem od początku jego istnienia.

Kolejne wiadomości, jakie dochodziły do nas z obozy Walerija i Spółki był już tylko lepsze. W maju pojawił się na płycie Blu-ray koncert nagrany w Krokus City Hall zagrany 1 grudnia 2012 r. z okazji dziesięciolecia istnienia zespołu.


Jeśli ktoś chciałby obejrzeć koncert - to znajdzie go tutaj (sam zespół się nim podzielił). 

A na koniec jeszcze coś na co najbardziej czekamy, czyli nowy utwór. "Косово поле", do którego tekst napisała niezastąpiona Margarita Puszkina.



Pozostaje nam nadal cierpliwie czekać, być może nowy 2015 rok przyniesie cały album?

МАСТЕР/Алик Грановский

Zespół byłego basisty Arii - МАСТЕР - w ubiegłym roku właściwie nie przejawiał aktywności muzycznej. O wakacjach nie było jednak mowy. Swój solowy album wydał Alik Granowski. "Bass Manuscript" to instrumentalny, w pełni autorski projekt mistrza czterech strun. 11 utworów zagranych w duecie z perkusistą, jeden utwór z wokalem plus teledysk złożyły się na bardzo ważne dzieło, bezprecedensowe jak na rosyjski rynek, dzieło.


Jeśli ktoś chciałby poznać wszystkie szczegóły - polecam ściągnąć pdf z wywiadem, którego basista udzielił redaktorowi strony BassBoomBang.ru - Siergiejowi Khlebnikovowi. Sierż to jeden z dziennikarzy, których autentycznie podziwiam, po jego wywiadach-rzekach nie pozostaje ani jedno pytanie, na które zabrakło odpowiedzi. Serdecznie polecam!


МАВРИН

Siergiej Mawrin, były gitarzysta Arii, przez ostatni rok także skupiał się nie tylko na macierzystym projekcie. W 2014 roku wyszła sześcio ścieżkowa płyta projektu Showtime, w którego skład, prócz znanego rudego wirtuoza gitary weszli: Pierre Edel (wokal) oraz sekcja rytmiczna zespołu Mawrin


Kim jest Siergiej Mawrin - to z grubsza Czytelnicy wiedzą, a kim jest Pierre Edel? Francuzem prosto z Paryża, który brał udział w trzeciej edycji telewizyjnego show "Voice of France", gdzie doszedł do półfinału. 
Co go łączy w takim razie z Rosją? Po pierwsze - mama-Rosjanka, która nauczyła go swojego ojczystego języka, po drugie od 2010 roku muzyk mieszka w Moskwie, Próbował także sił w rosyjskiej wersji programu "Voice". I tak trafił do Siergieja, wspólnie nagrali kilka utworów, które są mieszaniną ich stylów. Jak im wyszło? Między nami mówiąc Mawrina bardzo lubię, był czas, że się nim wręcz zasłuchiwałam, a wokalista...jakoś mnie nie wzrusza. Z tłumu wyróżniają go bardziej tatuaże niż głos, a w muzyce, jednak zwracam uwagę na możliwości strun głosowych, niż jak kto wygląda. 

Z nowości od zespołu Mawrin - to od kwietnia można kupić wszystkie ich albumy na iTunes:

"Смутное Время" (1997)
"Скиталец" (1998)
"Неформат 1" (2000)
"Химический Сон" (2001)
"Одиночество" (2002)
"Запрещённая Реальность" (2004)
"Обратная Сторона Реальности" (2005)
"Откровение" (2006)
"Live" (2007)
"Фортуна" (2007)
"Неформат 2" (2010)
"Моя Свобода" (2010)
"Иллюзия" (2012)
"Противостояние" (remix 2014)


W połowie roku dostaliśmy natomiast wiadomość, iż po siedmiu latach współpracy odszedł od zespołu basista - Leonid Maksimow, a na jego (tudzież bardziej "swoje") miejsce wrócił Aleksandr Szwiec. 

A propos Mawrina, zajrzałam ostatnio (chyba trochę nieopatrznie) na to co robi jego były wokalista - Andriej Lefler. Po nagraniu jednego albumu młodziutki Andriej rozstał się z Siergiejem i związał się z cyrkiem. Tam, mając swój program oparty częściowo na teatrze oraz maskaradzie, chyba gdzieś pogubił swój talent. A dziś...kojarzycie szanowni Czytelnicy program "Voice"?...no to bierze udział w jego trzeciej edycji. Poniżej możecie zobaczyć go w piosence z repertuaru Aleksandra Gradskiego (którego zobaczycie wśród jurorów - taki pan z długimi włosami i w dużych okularach). Niestety dla mnie Lefler zbyt upodobnił się do gwiazdy sprzed kilku dekad.




АРТЕРИЯ

Kolejny były gitarzysta Arii i zespołu Kipiełow - Siergiej Terentiew ze swoim dziesięcioletnim zespołem Arteria w tym roku wydał nowy album pt,: "2014". Warto sięgnąć po ten krążek choćby z dwóch powodów: wokalista - Aleksandr Kep - ma ciekawy rockowy głos, a a po drugie na basie gra Daniił Zacharenkow - którego znamy z zespołu Чёрный Обелиск. I choć basista już od ponad czterech lat jest stałym członkiem zespołu, to nadal - z mojego prywatnego punktu widzenia - jest tam jakby "gościnnie".

Drogi "aryjskiej" rodziny niejednokrotnie się w tym roku przeplatały, zarówno na koncertach, jak i w studiu. Krótkie filmiki z prób, w których uczestniczyli Alik Granowski (МАСТЕР) i Władimir Hołstinin (АРИЯ), mogą nam dać pojęcie o tym, jak przyjacielsko powiązany jest świat muzyczny, co bardzo cieszy.



Гран-КуражЪ

Najmłodszy w rodzinie - to Гран-КуражЪ, z którego przeszedł do Arii jej ostatni wokalista Michaił Żytniakow. Co jednak podkreślają wszyscy, zarówno zwolennicy, jak i ci nie do końca przekonani co do twórczości zespołu, Гран-КуражЪ to grupa, która jest bardzo zaangażowana w to robi. 

Co u nich przez ostatni rok działo? 

Zespół koncertował, wziął także udział w Aria-Fest (i tu mała uwaga: prócz zaproszonych gości, o których mogliście przeczytać tutaj, przedstawiono fanom Arii możliwość wybrania jednej rosyjskiej grupy i to ich głosy zdecydowały o udziale Гран-КуражЪ, a nie znajomości :) ). 

Póki co muzycy posiłkują się starym materiałem, ale powoli piszą nowe rzeczy i może niedługo nas już czymś ucieszą. Na razie zespół wziął udział w nagraniach soundtracku do filmu "Gracz"(reż. Julij Kudriawcew), z migawkami z tego właśnie filmu powstał klip do utworu "Если жив ещё"/"Jeśli jeszcze żywy"/, który ukazał się na dniach.

Czekam na nową płytę, bo zapowiada się ciekawie, zespół istnieje już 15 lat, ale ostatnie lata są nieporównywalnie bardziej spektakularne niż początki, gdy poza wąskim gronem fanów nazwa Гран-КуражЪ nikomu nic nie mówiła.



I to tyle, podanych w telegraficznym skrócie, podsumowań - myślę, że o kolejnych rosyjskich zespołach będę już pisać na bieżąco, uzupełniając ich historie. 

piątek, 2 stycznia 2015

ARIA "ЧЕРЕЗ ВСЕ ВРЕМЕНА"

Nie mogę się oderwać od płyty Arii "Через Все Времена". Wiem - jestem mało obiektywna, ale naprawdę nie rozumiem tych, do których album muzycznie nie przemawia. Dla mnie to fantastyczny krążek! Nie odkleja się od odtwarzacza i DOBRZE!
Panowie pozamiatali !!!

PS. Nadal nie mogę uwierzyć, że moje nazwisko znalazło się wśród tych, którym Zespół dziękuje za wsparcie w książeczce do płyty...co chwilę sprawdzam, czy nadal tam jestem :) Dla mnie to czysta MAGIA! (sorry, jeśli ktoś poczuł tu zbyt zadufaną nutę - ja po prostu cieszę się jak dzieciak i dzielę się tym, z tymi, którzy rozumieją mnie)