środa, 10 grudnia 2014

Rosyjski metal - powrót

Na jak długo? Nie wiem. Póki co próbuję poukładać wszystko to, co przez ten czas się działo. Zdać Wam relację z wydarzeń z ponad rocznej przerwy nie jest łatwo - będę stopniowo uzupełniać historie kolejnych zespołów. 

Co się zmieniło przez ten czas u mnie? 
Dużo. 
Drastycznie zmieniła się sytuacja polityczna i nie będę udawać, że tego nie zauważyłam. Prywatnie jednak jest człowiekiem jak najdalszym od polityki - a muzyki, oraz innych sztuk, nie powinno się do niej mieszać, więc uważam, że abstrahując od tego piekła możemy na spokojnie porozmawiać o rosyjskiej muzyce. 

Czas wolny od blogowania spędziłam m.in. na bliższym przyjrzeniu się rodzimej scenie - jest u nas BARDZO ciekawie, jest w czym wybierać, ale źródeł informacji mamy wystarczająco dużo, a w mojej niszy ciągle jest sporo białych plam - jak mówili nasi przodkowie hic sunt leones/dracones.

Życie płynie dalej, a ja postanowiłam zmienić motorówkę na łódkę, żeby więcej po drodze zobaczyć - i to jest największa ze zmian :) 



Muszę też przyznać, że na mój powrót niepośledni wpływ mieli moi rosyjscy Znajomi, którzy są w mniejszym lub większym stopniu związani z muzyką, Wszyscy, niezależnie od siebie, w jednym tygodniu napisali do mnie pytając czemu nie publikuję, co się dzieje... Każdemu z osobna tłumaczyłam co i jak, ale przy ostatnim mailu się zawahałam. Sama zadałam sobie pytanie: a czemu nie wrócić?

Schodząc w cień, zajmując się wyłącznie zbieraniem dla samej siebie informacji, miałam po cichu nadzieję, że ktoś "pociągnie temat dalej" na swoim blogu czy stronie. Niestety polityka powiązała nam wszystkim ręce - każdy gest jest odczytywany jako utożsamianie się z bandyckim ustrojem. Strony, blogi przycichły, miesiące, a nieraz i lata pracy poszły na marne i kogo to obeszło?...To przecież tylko małe inicjatywy, o sytuacji w towarzystwach przyjaźni, centrach językowo-kulturalnych, też nikt nie mówi, bo mogłoby to być źle odczytane, a przecież to są poważne projekty.

Nie zamierzam jednak narzekać i skupię się znów na muzyce i otaczających ją gadżetach :)
Zawsze idę pod prąd, tak będzie i tym razem. Nie piszę tylko o metalu, piszę o każdej muzyce, która wywołuje u mnie gęsią skórkę - resztę staram się pomijać wyrozumiałym milczeniem. 

Niedawno zaczęłam pisać kolejną książkę (ponumerowałam już strony! :D ), która zapewne jak dwie poprzednie trafi do szuflady. Jakkolwiek zabiera mi ona sporo czasu, więc i wpisy nie będą tak częste jak kiedyś. Może za to zyskają na jakości :)

Wielkie dzięki Wszystkim tym, którzy pomimo wszystko trzymali za mnie kciuki. Ciepłymi myślami nie pozwolili zamarznąć moim chęciom. 

2 komentarze:

  1. Kseń!
    Czekałem na ten wpis!
    Brakowało mi informacji, co tam u Arii i Obelisków, kiedy nowe płyty itp - ze źródeł RU-języcznych niestety nie korzystam.
    Super, że postanowiłaś wrócić, teraz prędziutko poproszę o nowego posta.
    A co do polityki:
    http://img0.joyreactor.cc/pics/post/надписи-204494.jpeg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @insider: Dzięki za miłe słowa - na dniach ukaże się kolejny wpis. Pozdrawiam!!! :)

      Usuń