wtorek, 30 grudnia 2014

Nadrabiamy zaległości (ЧЁРНЫЙ ОБЕЛИСК)

fot.materiały promocyjne zespołu


Jak minął rok muzykom z zespołu Чёрный Обелиск? Jak zwykle - bardzo pracowicie. W końcu maja rozpoczęli akcję na portalu Planeta.ru, która z początkiem listopada przyniosła grupie oczekiwane środki na wydanie nowej płyty. Jak zapowiadali muzycy nowa płyta będzie: mocna, głośna, na przekór codziennym przeciwnościom! Zespół zadeklarował, że obrał kurs na drive, poza ramami i formatami. I udało się!
Serce roście patrząc na te czasy, kiedy udaje się zebrać kwotę na wydanie płyty, kiedy internauci dają kredyt zaufania niejednokrotnie sprawdzonej grupie i przyczyniają się do powstania czegoś, czym będą się cieszyć jeszcze ich dzieci (bo jak wnuki podrosną, to nasze płyty kompaktowe pewnie już nie dadzą się odtworzyć, ale i o tym zespół pomyślał...).

Чёрный Обелиск wypuścił wcześniej dwa single: "Марш революции" i "Душа", które dały namiastkę tego, co można będzie można usłyszeć na ósmym studyjnym albumie. Niestety, jak to teraz jest przyjęte, single pojawiły się wyłącznie w wersji internetowej - na fizyczny nośnik przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.

Żeby zaostrzyć apetyt - dzielę się singlami, może kogoś zachęcę do kupienia ich nowej płyty :), zwłaszcza, że o ile mi wiadomo ma się ona ukazać także na winylu!




Utwór "Душа" znajdziecie tu.

Taka ładna grafika dla okładki wirtualnego singla 

Prócz pisania nowego materiału, Чёрный Обелиск także i w tym roku dużo koncertował. W czasie występów można już było usłyszeć co nieco z rodzącego się albumu. W czasach, kiedy tak trudno o wiernego słuchacza, aż miło popatrzeć na to jak stabilna jest pozycja Obelisku na rodzimej scenie. Wiem, że taka "stabilność" jest wynikiem ogromnego wysiłku, a jednocześnie jest wartością bardzo niestałą. Tym bardziej więc trzeba docenić to, że zespół jest niezmiennie popularny, jego koncerty nie świecą pustkami, a jednocześnie nie "przejadł się" publiczności, której wymaga z biegiem czasu rosną. 

A tak zapowiada się okładka całego albumu "Революция"

Na nadchodzący Nowy Rok - sobie i Wam drodzy Czytelnicy - życzę takich pozytywnych sygnałów. Muzykom - koncertów przy pełnej sali, słuchaczom - dużego wyboru dobrej muzyki. 

A na koniec mała dygresja: pod choinkę (pewnie dla równowagi psychicznej) dostałam dwie książki o Rosji i płytę - dla odmiany z polską muzyką. Album nie nowy i znany mi, ale jakoś tak przypadkowo przeze mnie pominięty. Odkrywam na nowo piękno polskich tekstów i mam nadzieję, że i ich w następnym roku nie zabraknie!

środa, 17 grudnia 2014

Nadrabiamy zaległości (АРИЯ)

Przez miniony rok zespół zdążył nieźle "namieszać", a najmocniejszymi punktami ostatnich dwunastu miesięcy były trzy wydarzenia.

1. PIWO FAXE АРИЯ

Zespół podpisał kontrakt z duńską firmą browarniczą FAXE. Współpraca zaowocowała nowym typem piwa, które sygnuje zespół. Jest to nowy gatunek FAXE, którego smak muzycy sami komponowali. Cały proces trwał ponad trzy miesiące. A jaki jest rezultat tej kooperatywy? Jak piwo smakuje? Nie wiem, nie próbowałam, jak gdzieś uda mi się kupić to dam znać, choć do sprzedaży trafiła ograniczona ilość puszek (2,5 miliona).

Na świecie taka praktyka - łączenia nazwy zespołu z wyrobem - nie jest nowa, wiele zespołów ma swoje marki piwa, wina, a nawet całe zestawy do BBQ. W Rosji jest to jednak pierwszy taki przypadek - stąd cała akcja miała dużą reklamę i oddźwięk.

Co ciekawe, nad grafiką puszki pracował Igor 'Cashe' Łobanow - na co dzień lider grupy СЛОТ, a od święta autor tekstów ARII, pracujący również nad designem zespołu. O tym, jak wyglądał proces projektowania w ramach możecie się przekonać tu.


fot. mucmepukc.livejournal.com

2. ARIA- FEST

W tym roku festiwal trwał dwa dni (29-30 listopada) i odbywał się  w Klubie Stadium Live w Moskwie. Na jednej scenie zagrali pierwszego dnia: HammerFall(Szwecja), Edguy(Niemcy), Stratovarius(Finlandia) i Гран-КуражЪ(Rosja), W ostatni dzień na słuchaczy czekali: Lost Society(Finlandia), Mago De Oz(Hiszpania), Accept(Niemcy) oraz Gospodarze. 

Tak mocny, międzynarodowy skład nieczęsto można oglądać. Widać marka Arii ma w sobie jednak taki magnes, że kolejne grupy ściągnęły do stolicy, aby razem z Gospodarzami zagrać festiwal, który ma wszelkie przesłanki ku temu, aby stać się wydarzeniem roku.

fot. ze strony http://ariafest.com/

Występ Arii był szczególny, ponieważ na gitarze zagrał lider Гран-КуражЪ - Михаил Бугаев (Michaił Bugajew), który bardzo godnie zastąpił odbywającego leczenie Влфдимира Холстинина (choć, jeśli chcemy być dokładni - nie był to pierwszy występ tego gitarzysty w składzie Arii, bo już kilka koncertów miał on za sobą). 

I tu DUŻY pozytyw, bo nie spotkałam się z żadnym marudzeniem w necie, nikt nie pytał "a dlaczego akurat ten, a nie inny gitarzysta?". A po samym występie, kiedy Michaił Bugajew pokazał na co go stać - słychać wyłącznie pozytywne odzewy i to cieszy, bo gitarzysta naprawdę włożył sporo serca w swoje zastępstwo, a przecież rola "rezerwowego" na pewno go mocno stresowała.

Wielkie brawa i ukłony !!! A tu próbka tego, jak gra gitarzysta Гран-КуражЪ w składzie Arii: 

\

3. "Через все времена"  - 12 studyjny album Arii

Tak, last but not least - Aria wydała kolejny album! Zbiera on tak skrajne opinie, że radzę, abyście posłuchali go sami - najlepiej w całości i najlepiej z płyty. Sama nie silę się na ocenę, bo w tym wypadku jest ona zawyżona, z góry pozytywna i nieobiektywna :) Niechaj mnie Zośka o recenzje nie prosi... jak pisał klasyk ;) ale jak tu nie zachwycać się krążkiem, kiedy zespół wymienia cię w podziękowaniach...Dla mnie to OGROMNA sprawa, radość nie spływa ze mnie od momentu, kiedy się o tym dowiedziałam! Dla takich Rzeczy warto pracować przez kilka lat! 

materiały prasowe Zespołu

Album ukazał się w kilku wariantach - cyfrowym na iTunes, gdzie umieszczono wariant deluxe zawierający 21 ścieżek, czyli 10 utworów + bonus (wersja orkiestrowa jednego z nowych utworów) + wersje instrumentalne pierwszych 10 utworów.
Fizyczne nośniki można kupić w wersji podstawowej lub na dwóch krążkach w wersji deluxe.

I tak "z grubsza" tyle. Jeśli komuś mało, to zapraszam do gry "50 sekretów Arii". Bardzo wciągająca - mamy jeden ekran autorstwa Лeo Xao(który, a propos, można sobie zakupić w formie plakatu) z różnymi postaciami, przedmiotami, taki kolorowy miks, a w tle leci utwór Arii - naszym zadaniem jest kliknąć na fragment plakatu pasujący wizualnie do zapuszczonego kawałka. Oczywiście jest to gra, w której liczy się czas, więc wciąga, bo ciągle chcemy poprawić swój wynik :) Chwyt stary jak komputerowe gry, ale nadal działa! 

http://vk.com/app

środa, 10 grudnia 2014

Rosyjski metal - powrót

Na jak długo? Nie wiem. Póki co próbuję poukładać wszystko to, co przez ten czas się działo. Zdać Wam relację z wydarzeń z ponad rocznej przerwy nie jest łatwo - będę stopniowo uzupełniać historie kolejnych zespołów. 

Co się zmieniło przez ten czas u mnie? 
Dużo. 
Drastycznie zmieniła się sytuacja polityczna i nie będę udawać, że tego nie zauważyłam. Prywatnie jednak jest człowiekiem jak najdalszym od polityki - a muzyki, oraz innych sztuk, nie powinno się do niej mieszać, więc uważam, że abstrahując od tego piekła możemy na spokojnie porozmawiać o rosyjskiej muzyce. 

Czas wolny od blogowania spędziłam m.in. na bliższym przyjrzeniu się rodzimej scenie - jest u nas BARDZO ciekawie, jest w czym wybierać, ale źródeł informacji mamy wystarczająco dużo, a w mojej niszy ciągle jest sporo białych plam - jak mówili nasi przodkowie hic sunt leones/dracones.

Życie płynie dalej, a ja postanowiłam zmienić motorówkę na łódkę, żeby więcej po drodze zobaczyć - i to jest największa ze zmian :) 



Muszę też przyznać, że na mój powrót niepośledni wpływ mieli moi rosyjscy Znajomi, którzy są w mniejszym lub większym stopniu związani z muzyką, Wszyscy, niezależnie od siebie, w jednym tygodniu napisali do mnie pytając czemu nie publikuję, co się dzieje... Każdemu z osobna tłumaczyłam co i jak, ale przy ostatnim mailu się zawahałam. Sama zadałam sobie pytanie: a czemu nie wrócić?

Schodząc w cień, zajmując się wyłącznie zbieraniem dla samej siebie informacji, miałam po cichu nadzieję, że ktoś "pociągnie temat dalej" na swoim blogu czy stronie. Niestety polityka powiązała nam wszystkim ręce - każdy gest jest odczytywany jako utożsamianie się z bandyckim ustrojem. Strony, blogi przycichły, miesiące, a nieraz i lata pracy poszły na marne i kogo to obeszło?...To przecież tylko małe inicjatywy, o sytuacji w towarzystwach przyjaźni, centrach językowo-kulturalnych, też nikt nie mówi, bo mogłoby to być źle odczytane, a przecież to są poważne projekty.

Nie zamierzam jednak narzekać i skupię się znów na muzyce i otaczających ją gadżetach :)
Zawsze idę pod prąd, tak będzie i tym razem. Nie piszę tylko o metalu, piszę o każdej muzyce, która wywołuje u mnie gęsią skórkę - resztę staram się pomijać wyrozumiałym milczeniem. 

Niedawno zaczęłam pisać kolejną książkę (ponumerowałam już strony! :D ), która zapewne jak dwie poprzednie trafi do szuflady. Jakkolwiek zabiera mi ona sporo czasu, więc i wpisy nie będą tak częste jak kiedyś. Może za to zyskają na jakości :)

Wielkie dzięki Wszystkim tym, którzy pomimo wszystko trzymali za mnie kciuki. Ciepłymi myślami nie pozwolili zamarznąć moim chęciom.