wtorek, 1 października 2013

2 urodziny bloga - pożegnanie :)

No tak, stuknęło mi tu skromne dwa lata, więc świętować póki co nie ma czego. Zwłaszcza, że przy takich okazjach powinno się pić szampana, a ja za nim delikatnie mówiąc - nie przepadam. 

W tym miejscu chciałam podziękować - po pierwsze Wam - Czytelnikom. Tym, którzy zaglądają tu anonimowo od czasu do czasu i tym, którzy nie dość, że regularnie czytają moje wpisy, to jeszcze chce im się do mnie skrobnąć maila. Hate maili dotychczas nie dostawałam, więc korepsondencja z Czytelnikami była dla mnie szczególnie miła. Zawsze to lepiej człowiek się czuje, gdy ma odzew z drugiej strony. 

Kolejne podziękowania kieruję do Muzyków i Ludzi z Tej Branży. Nikt, kogo prosiłam o wywiad, nigdy mi nie odmówił, nieraz prócz wywiadu dostawałam gotowy materiał zdjęciowy dla ilustracji tekstu - każda z tych rozmów była inna, wyjątkowa. Oczywiście były wśród nich mniej lub bardziej ciekawe, ale to często było kwestią "nadawania na innych falach", nie świadczyło natomiast w żadnym stopniu o rozmówcy. Wśród muzyków byli też tacy, którzy sami przysyłali mi nagrane odpowiedzi, a potem i tak kilkakrotnie prosili o poprawienie tekstu, choć ten spisywany był przeze mnie z pliku z chirurgiczną dokładnością. No cóż, jak ktoś nie ma zaufania do "wrednych dziennikarzy" to tak się to kończy :)

Często zastanawiałam się nad kwestią odbioru. W Polsce jestem postrzegana jako dziwaczka z dziwną pasją, w Rosji jestem postrzegana jako dziwaczka z blogiem, który w jakimś stopniu na pewno sponsoruje Unia Europejska :) - z tym ostatnim stwierdzeniem spotykam się bardzo często (Rosjanie jednomyślnie twierdzą, że muszę być częścią jakiegoś programu badającego zainteresowanie społeczeństwa rosyjską muzyką...)  i o ile jest zupełnie mylne, o tyle bawi mnie taka perspektywa postrzegania mojej pasji.

I tu przechodzimy do sedna: PASJA. To jeden z tych wskaźników, który u mnie wciąż rośnie. Pasja nie ustaje, kolekcja muzyki i związanych z nią książek, gadżetów wciąż się powiększa (choć tych ostatnich staram się nie mnożyć). Przez dwa lata dzieliłam się nią z Wami i myślę, że dziś jest dobry dzień, żeby powiedzieć - хватит :) Wiem, że zostało jeszcze wiele historii do opisania, o całej rzeszy zespołów i wykonawców nawet się nie zająknęłam - pozostała masa nie wykorzystanych notatek, newsów, zdjęć, szkice dwóch książek...
Powód tej decyzji jest prozaiczny, po prostu na pytanie: "po co?" nie umiem dziś odpowiedzieć. Nie wiem po co miałabym dalej pisać, więc trzeba na tym poprzestać :)

A na koniec - ARIA od niej wszystko się zaczęło, na niej niech się zakończy (choć utwór zabrzmi tu pewnie nazbyt podniośle, wydaje mi się najbliższym tematycznie).

2 komentarze:

  1. Strasznie mi przykro, bo dopiero odkryłam twojego bloga i będzie mi go brakować :( Tak mało jest blogów poświęconych rosyjskiej kulturze, muzyce....Wykonałaś kawał świetnej roboty.
    Cieszę się, że na otarcie łez pozostała mi ładna liczba nieprzeczytanych notek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Lirazel: Bardzo dziękuję za dobre słowo! Życzę miłej lektury i pozdrawiam!

      Usuń