środa, 28 sierpnia 2013

Koncerty rosyjskich zespołów w Polsce !

Powoli robi się mały ruch rosyjskich zespołów w stronę Polski. Oczywiście juz wcześniej można było trafić na pojedynczy występ, za to ostatnio nasz kraj coraz częściej znajduje się na trasie rosyjskich zespołów, które grają u nas po kilka koncretów.

Na kogo warto się wybrać w najbliższym czasie?

W sobotę 31 lipca o godzinie 20.00 w gdyńskim klubie Desdemona zagra grupa EndName.

24 września w gdańskim Wydziale Budowlanym (tuż obok Stoczni Gdańskiej) zagra zesspół NOYE, który już niejednokrotnie u nas gościł.

Natomiast 16 listopada w warszawskim klubie Proxima zagra АРИЯ - UWAGA DO KOŃCA SIERPNIA MOŻNA KUPIĆ TAŃSZE BILETY! zainteresowanych odsyłam na stronę organizatora - gig-art.

A to dopiero początek...:)

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

АЛЕКСЕЕВКСАЯ ПЛОЩАДЬ


Zespół АЛЕКСЕЕВСКАЯ ПЛОЩАДЬ pochodzi z Samary, swój debiutancki album wypuścił na rynek pod koniec maja tego roku, a już spieszy ucieszyć swoich fanów kolejnymi nagraniami. Jak mówią sami muzycy - praca nad kolejneym pełnowymiarowym albumem zaczęła się dosłownie dzień po tym, jak ukazała się ich płyta "Длиннее века", którą wydała duża wytwórnia Metalism Records.

Na dzień dzisiejszy zespół ma już gotowych siedem nowych utworów, które utrzymane są w charakterystycznym dla grupy stylu heavy metal, ale też podobno ma zaskoczyć słuchaczy kompozycjami nagranymi w innym stylu.

środa, 21 sierpnia 2013

GRENOUER - Midday Show

Dziś swoje urodziny obchodzi wokalista GRENOUER, z którym miałam niejednokrotnie przyjemność rozmawiać - Andriej 'Ind'. Widząc jaką poczytnością cieszą się owe  wywiady pozwolę sobie w swoim i Waszym - drodzy Czytelnicy - imieniu złożyć Adriejowi życzenia: крепкого здоровья,творческого долголетия и много счастья в личной жизни, Андрей!

A wracając do tematu GRENOUER - ostatnio pojawił się ich nowy teledysk - "Midday Show". Klip w całości był nakręcony w Wietnamie, a jego autorem jest Siergiej Szubin.
Aż miło popatrzeć, jak zespół złapał potężny wiatr w żagle i z każdym miesiącem cieszy nas kolejnymi sukcesami. Lata pracy zaczynają przynosić dojrzałe owoce.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Muzyczny jarmark


Lato w pełni. Słońce przygrzewa, przypieka, przysmaża...a nawet robi te trzy rzeczy na raz. A ja tak lubię, bo jak jest lato to ma być ciepło. Jak jest lato to musi być też Jarmark św.Dominika w Gdańsku. Corocznie odwiedzam go po kilka razy i szperam. A przy okazji udaje mi się zawsze odbyć kilka ciekawych rozmów ze sprzedawcami staroci oraz płyt kompaktowych i winylowych. 

Tym razem przed wyjściem na jarmark udało mi się zrobić porządek we własnych winylach. Trzymane w szafce, "bo przecież nie wyrzucę", ale nie słuchane, denerwowały mnie chyba bardziej niż Zagłobę puste kielichy. Po ostrej selekcji czarne krążki powędrowały ze mną na stragan, na którym przechodząc parę dni wcześniej umówiłam się na zakup rosyjskich nagrań. Właściciele odłożyli mi kilka tytułów, wśród których znalazłam dwa albumy zespołu АЛИСА, w tym kultowy już dziś "Блок ада"! 
Na szczęście udało mi się namówić sprzedawcę, aby wziął moje naprawdę mało wartościowe winyle i obniżył za to cenę rosyjskich krążków(a na margionesie dodam, że oba egzemplarze analogów są w stanie idealny, nigdy nie grane!). I takim sposobem moją wciąż jeszcze skromną kolekcję powiększyłam o nowe trofea! :)

Ale prócz płytowych znalezisk, udało mi się tym razem odbyć bardzo ciekawą rozmowę z dwoma sprzedawcami płyt kompaktowych. O czym? O muzyce, rzecz jasna! Bardzo lubię takie pogawędki, zwłaszcza, kiedy mam przed sobą tak wielokierunkowo muzycznie zainteresowanych Rozmówców, których serdecznie pozdrawiam!

wtorek, 6 sierpnia 2013

PADALKA GUITARS


Moja atencja do instrumentów chyba jest już Wam znana. Idąc w ślad za pasją postanowiłam przyjżeć się bliżej jednej z bardziej mi znanych marek rosyjskich gitar - Padalka Guitars. Na moje pytania odpowiedzi udzielił mi sam właściciel - Siemion Padalka, któremu jestem bardzo wdzięczna za poświęcony czas, materiał zdjęciowy i ciekawą rozmowę.

- Jak długo istnieje państwa pracownia?

Siemion Padalka: Pracownia istnieje od 2011 roku. A dokładniej w tym roku zacząłem zajmować się naprawą i przyjmować pierwsze zamówienia

- Kto wpadł na pomysł założenia manufaktury i skąd się w ogóle wziął taki pomysł?

Siemion Padalka: Pomysł nie był nowy, dojrzewał we mnie, kiedy przeglądałem internet w poszukiwaniu gitary dla samego siebie. Przeglądając fora, trafiłem do rozdziału poświęconego instrumentom lutniczym, i przyglądając się foto-relacje mistrzów, zdecydowałem, że warto, aby sam się tym zajął. Pierwszym moim instrumentem był Stainless tele, a ponieważ pierwsze koty nie poszły za płoty i gitara nie wypadła źle kontynuowałem zajmowanie się tym.

Pierwsza gitara Siemiona Padalki*


- Czym różnią się gitary Padalka od innych?

Siemion Padalka: Praca każdego lutnika jest indywidualna i ma swój charakter, zazwyczaj, można prześledzić jego styl we wszystkich instrumentach. Tak samo każde zamówienie, które wykonuję, jest charakterystyczne dla moich instrumentów.

Przygotowanie do klejenia

Formowanie kształtu
Gotowe dzieło!

Natomiast, co tyczy się moich preferencji, to nawet wykorzystując wszystkie możliwe środki mechnizacji pracy, wykończam przygotowanie powierzchni do sklejania ręcznym struganiem, bo właśnie tym sposobem otrzymuję najbardziej równą powierzchnię. Nie mówiąc już o tym, że jest często szybciej, bezpieczniej i o wiele więcej ma to w sobie duszy. Tak samo według możliwości używam kleju organicznego w krytycznych dla formowania dźwięku klejeniach. Nie można powiedzieć, że robię tak tylko ja jeden - to jest wybór, którego dokonuje każdy lutnik, ale na pewno znajduję się w mniejszości.

Dekor z klonu

Dekor z klonu

Dekor z topoli

Do tego lubię swego rodzaju rzeźbienie w pracy. Więcej sprawia mi radości niespieszne ręczne formowanie geometrii nowego instrumentu, wiedząc ,że będzie taki tylko jeden. To rzeczywiście można nazwać gitarą customową i to jest to, po co warto zwracać się do lutników.

- Kto jest państwa endorserem?

Siemion Padalka: Na dzień dzisiejszy mam dwóch endroserów: Shturm i Vanilla Jam.

- A z jakiego drewna robicie swoje instrumenty? Na waszej stronie znalazłam, że część wykonana jest z jesionu i mahoniu afrykańskiego.

Siemion Padalka: Wybór drewna jest nie ograniczony, teraz można kupić praktycznie każde. Głównie, oczywiście, idą na warsztat miejscowe: olcha, jesion, klon, i sprowadzane: mahoń (wszystkich typów), palisander, ebony. W rzeczywistości są to klasyczne materiały dla gitar elektrycznych. Z niestandardowych odmian podobają mi się miejscowe kasztany, morela i padouk afrykański. Prócz tego mam zapas miejscowych ekskluzywnych materiałów dekoracyjnych.

Gitara z drewna kasztana
Gitara z drewna moreli

- Jeśli się nie mylę, prócz Lepsky Guitars, w Rosji nie ma innych wytwórni gitar. Brak wewnętrznej konkurencji pomaga czy na odwrót?

Siemion Padalka: To jest mylne pojęcie, w Rosji jest około mniej więcej dziesięciu znanych pracowni lutniczych. Jedną z pierwszych, i największą zarazem, jest Shamray. Niezbyt duża konkurencja jest niwelowana przez niski popyt na instrumenty lutnicze. Większość muzyków woli znane marki. A ten procent, który jest gotów na "customa", zwraca się do miejscowych lutników, ponieważ z nimi można łatwo dogadać wszystkie detale. Przy tym, zazwyczaj, zleceniodawca wcześniej wie od jakiego lutnika chce gitarę, dlatego też jako takiej walki o klienta tutaj nie ma. Jednak rośnie zbyt i na nie drogie instrumenty rosyjskiej produkcji, które przy tej samej cenie wygrywają swoją jakością w stosunku do azjatyckich czy tak zwanych "używanych japończyków". Dlatego obecnie pracuję nad instrumentami seryjnie produkowanymi, co pozwoli zająć tę niszę, która teraz jest praktycznie pusta, przecież większość instrumentów lutniczych jest dość droga. A propos, co do Lepsky Guitars, to już rok żyjemy jak sąsiedzi i pracujemy w jednym pomieszczeniu.

- Wiem, że można u was zrobić gitarę na zamówienie. Czy to się tyczy w tym samym stopniu designu, jak i brzmienia? Można poprosić na przykład o niestandardowe przetworniki?

Siemion Padalka: Teraz wszystkie instrumenty robię na zamówienie i, rzecz jasna, przy rozmowach bierzemy pod uwagę styl, dla którego ma być przeznaczony instrument, jego brzmienie, charakter oczekiwanego dźwięku. Wychodząc od tego dobierana jest odpowiednia konstrukcja, materiały i przetworniki. Jeśli jest taka potrzeba, można zamówić przetworniki typu "master". Ja współpracuję z moskiewską pracownią Fokin Pickups, która prócz seryjnych modeli, może zrealizować indywidualne zamówienie z określonymi parametrami.

- Jak długo trwa wykonanie u was gitary?

Siemion Padalka: Przeważnie samo wykonanie gitary trwa 1-2 miesięcy, plus jeszcze jeden miesiąc na dostawę części z USA.

- Wiem, że w ojczyźnie ciężko sprzedają się rodzime instrumenty - muzycy zawsze wolą zachodnie (także u nas, prawdę mówiąc). A jak to wygląda z pańskiej perspektywy, mieliście zamówienia z innych krajów?

Siemion Padalka: Na to pytanie już właściwie odpowiedziałem wcześniej, a co do zamówień, to póki co ich nie miałem. W pierwszej kolejności jest to związane z tym, że informacja o mojej pracowni rozprzestrzenia się głównie dzięki rosyjskim portalom społecznościowym. Jednak w najbliższych latach planuję wziąć udział w wystawie Musikmesse we Frankfurcie, gdzie mam nadzieję przedstawić swoje produkty europejskiej publiczności.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.



*Wszystkie zdjęcia zamieszczone w niniejszym wywiadzie są własnością Siemiona Padalki. Za ich udostępnienie - ślicznie dziękuję. Семен Падалка - владелец всех фото помещенных в этим интервью. Я выражаю свою благодарность за их предоставление. Ксения Пшибысь 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

FRAGILE ART dla mocnych uszu



Całkiem niedawno trafił do mnie wokalista tego zespołu i zachęcił do przysłuchania się ich nowemu singlowi. O krążku trochę później, a teraz kilka słów wstępu z kim mamy przyjemność. 

Moskiewski zespół FRAGILE ART powstał w 2004 roku, choć dopiero dwa czy nawet trzy lata później skład grupy okrzepł i zaczął wydawać owoce swojej pracy. Od tego czasu FRAGILE ART zdążył się poznać nie tylko rodzimej, ale i zagranicznej publiczności - w tym polskiej. W 2007 roku nakładem jednej z największych rosyjskich wytwórni CD-MAXIMUM ukazał się ich debiutancki album pt.: "Axiom", który zebrał dużo pozytywnych recenzji publikowanych w różnych środkach przekazu. Płyta promowana wieloma koncertami w kilkunastu miejscach dała grupie dobry start. 
Na początku lipca br., w składzie: Siergiej Diczko(wokal), Władimir Starodworcew(bas) i Aleksandr Worobiew(perkusja), FRAGILE ART wypuścili singiel "Gods That We Can't See", którego możecie posłuchać tutaj. Jak dla mnie brzmi bardzo obiecująco i nabrałam ochoty na ciąg dalszy, a Wy? :)

Jak zapewniał mnie Siergiej, zespół obecnie intensywnie pracuje nad drugą pełno wymiarową płytą, która ma się ukazać światu nową muzykę na jesień. Mam nadzieję, że będziemy mogli ją usłyszeć nie tylko na płytach, ale i na polskich koncertach.