poniedziałek, 22 lipca 2013

Kostucha zbiera letnie plony...

Smutny ten koniec poprzedniego tygodnia. Kostucha znów zabrał dwóch muzyków i o ile o pierwszym pokazały się w mediach jedynie skromne, to o drugim rozpisuje się prasa, wspomina telewizja. Skąd taka nierówność? Sądzę, że z prozaicznego względu: pierwszy z muzyków już nie był aktywny muzycznie, o drugim było coraz głośniej.

Georgij Gurjanow (1961- 2013)

Pierwszy z nich to Georgij Gurjanow - perkusista zespołu КИНО, zwany Gustawem. Do grupy trafił w 1984 roku i grał w niej aż do momentu rozpadu, którego przyczyną była tragiczna śmierć Wiktora Coja. I choć w szkole muzycznej uczył się gry na wielu instrumentach (dobrze, bałałajce, pianinie i gitarze), to jego umiejętności jako perkusisty były ciągle podważane. Jak wspomniał kiedyś o nim Andriej Tropiłło: "Na początku z Gurjanowa to w ogóle perkusista był żaden. Potem zaczął nad tym pracować i mniej więcej znośnie zaczął grać". [Александр Житинский "Второе путешествие рок-дилетанта], Aleksandr Żytiński "druga podróż rock-dyletanta"- tł.w/w fragmentu: Ksenia Przybyś] 

Jako aranżer, drugi wokalista, perkusista i basista Gustaw udzielał się w także tak znanych zespołach jak: СТРАННЫЕ ИГРЫ, АВТОМАТИЧЕСКИЕ УДОВЛЕТВОРИТЕЛИ, ПОП-МЕХАНИКА. A to, co go wyróżniało od innych perkusistów, to maniera grania na stojąco (zapożyczona od zachodnich wykonawców stylu new romantic jak choćby DURAN DURAN), oraz to, że nieraz na koncertach występował w w stroju Adama...

Gustaw nawet bardziej niż perkusistą był poszukiwaczem nowych stylów. To, co wdziewał na siebie - bo przecież nie zawsze był koncert ;) - wyprzedzało swój czas nieraz o całą dekadę, dlatego też trochę później został nazwany przez znajomych "sumieniem petersburskiego stylu". Georgij lansował nowe trendy i spełniał się jako malarz. Pochłaniała go idea "kultury zero", tzn. odnajdywania sensu poza ogólnie przyjętymi zmysłami. Swoje prace prezentował od 1982 roku, zarówno na wystawach krajowych, jak i zagranicznych.

Kolejną pasją Gustawa, splatającą się z poprzednią jako tematyka obrazów, był sport. Swego czasu prowadził nawet kącik sportowy "Spartakus" w pirackiej telewizji. Fascynowały go motywy fotografii sportowych z lat trzydziestych XX wieku oraz filmy o tej tematyce (co, od razu zaznaczam, wbrew pozorom u niego nie łączyło się z jakąkolwiek ideologią nazistowską, którą propagowały m.in. obrazy Leni Riefenstahl).

Perkusista ostatnimi laty ciężko chorował: zdiagnozowano u niego zapalenie wątroby typu C oraz raka wątroby i trzustki, może też dlatego jego śmierć nie była tak wielkim zaskoczeniem i rozniosła się mniejszym echem po mediach.

Gurjanow nigdy nie założył rodziny.


Michaił Gorszeniow (1973-2013)

Drugi to Michaił Gorszeniow - wokalista zespołu КОРОЛЬ И ШУТ, zwany od nazwiska Gorszok, co można tłumaczyć jako "garnek" albo "nocnik".
Urodził się koło Leningradu, ale początki jego wejścia w środowisko rówieśników nie były łatwe.

"W szkole nigdy się nie śmiałem. Wręcz odwrotnie, śmiali się ze mnie. Brali za tępego. Opowiadali jakieś tam anegdoty, historie, chichotali, a mnie to nie bawiło. Szkoła była dla mnie prawdziwym koszmarem. Wydaje mi się, że mnie nie lubili. Nikt nie chciał się ze mną kolegować. I dziewczynom się nie podobałem. Nieociosany, głupi...Ja nie rozumiałem o czym oni wszyscy mówią. Jacyś tacy wszyscy poważni byli. Robili z siebie dorosłych...
Nie byłem z tych, co ich gnębią, ponieważ każdemu mogłem dać w łeb. Jednak mimo wszystko znęcali się nade mną, śmiali się ze mnie. I dopiero po jakimś czasie nagle znalazłem dla siebie miejsce - błazen [шут]!
Wszystko jakby ze mnie zeszło. I na studia przyszedłem już jako zupełnie inny człowiek. Wszystkie te szkolne kompleksy momentalnie przepadły. Zacząłem się śmiać. I sensem życia dla mnie stał się...śmiech, zapewne. Żebym sam mógł się pośmiać, żeby ze mnie się pośmiali.
A teraz ludzie z mojej klasy mi mówią, że wszystkie dziewczyny w klasie były we mnie zakochane. Śmieszne..." [А.Рыбин, В.Тихомиров и др. "Анархия в РФ: Первая полная история русского панка"/"Anarchia w FR: Pierwsza pełna historia rosyjskiego punka" - tł.w/w fragmentu: Ksenia Przybyś]

Swój pierwszy zespół - КОРОЛЬ И ШУТ - Michaił założył mając piętnaście lat. Pierwszy szczyt popularności grupa zdobyła na przełomie XX i XXI wieku, drugi - moim skromnym zdaniem właśnie parę miesięcy temu osiągnęli. Dzięki song-operze horrorów "Todd" w dwóch aktach (akt 1: Święto krwi, akt 2: Na skraju) zespół bardzo mocno i pozytywnie przypomniał o sobie szerokiej publiczności. Przygotowania do spektaklu mogliśmy śledzić dzięki stałym relacjom, КОРОЛЬ И ШУТ (przy bardzo mocnym promocyjnym wsparciu radiostacji Nashe.ru) zrobili wielkie show, które okazało się być pożegnalnym. Na koncie grupy prócz niezliczonej ilości koncertów pozostało 12 albumów.


Michaił zmarł w nocy z 18 na 19 lipca z powodu niewydolności serca, osierocił czteroletnią córkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz