czwartek, 27 czerwca 2013

ТРЕТИЙ РИМ na iTunes!

Tak, jak po burzy wychodzi słońce, tak po złych wiadomościach - przychodzą dobre. A nawet BARDZO dobre. Zespół ТРЕТИЙ РИМ, z którego basistą miałam ostatnio przyjemność rozmawiać, wypuścił swój najnowszy album w wersji cyfrowej. Teraz nie musimy mieć znajomych, czy krewnych w Rosji, żeby kupili nam krążek, który pojawi się w niewielkim nakładzie - wystarczy wejść na iTunes (tak, muzyka tego zespołu trafiła do bardzo zaszczytnego i szerokiego grona) i kupić sobie cały album, albo tylko wybrane utwory. Gorąco wszystkim polecam zakup, każdy z utworów kosztuje 0.99$, a cały album 9,9$. Żeby nie błądzić w poszukiwaniach na iTunes, podaję bezpośredni link do "О другой стороне".

Aha, dla tych, którym spodobał się utwór, do którego zespół nagrał klip - przypominam, że był to "Никто не заметил" i wszedł na album pod numerem ósmym. A czy wszystkie utwory są równie dobre? Możecie posłuchać ich próbek na iTunes i, dziękując zespołowi niecałymi dziesięcioma dolarami. mieć na własność legalne mp3. 

środa, 26 czerwca 2013

FAKTOR STRACHU, czyli fatum śmierci

Stanisław Wozniesienskij 

O tej grupie już raz pisałam, niestety tak jak poprzednim razem, tak i teraz wspominam o nich w kontekście śmierci muzyka. 24 czerwca tego roku w wypadku samochodowym zginął perkusista zespołu ФАКТОР СТРАХА - Stanisław Wozniesienskij. Kostucha przetrzebiła szeregi grupy w niebywale krótkim czasie - trudno znaleźć analogię do wiszącego nad muzykami fatum, choć odosobnionym przypadkiem też jednak nie są. 

Przypomnę, że 29 kwietnia 2010 roku zmarł na zawał serca wokalista - Ilja Aleksandrow, a 16 października 2012 roku w wypadku samochodowym zginął basista - Dmitrij Skopin-Paniukow. I tak jak po pierwszej stracie ФАКТОР СТРАХА z czasem podniósł się, znalazł zastępcę wokalisty, którego zaakceptowała publiczność, to teraz ledwo muzycy otrząsnęli się po stracie basisty (właśnie skończyła sie seria koncertów poświęcona pamięci Skopina-Paniukowa), to znów dostali cios. Czy podniosą się po nim? Życzę im tak zwyczajnie po ludzku, żeby znaleźli w sobie jeszcze trochę sił, ale nie zdziwię się jeśli powiedzą: chwatit! 

Светлая память Вам: Илья, Дмитрий и Станислав...

PS.  3 lipca zespół wydał oświadczenie, które rozwiało powyższe wątpliowości:

"Kochani przyjaciele! 

Zapewne, przyszedł czas oświadczyć to, co i tak już jest oczywiste. Niestety, grupy FAKTOR STRACHU już nie ma. W ciągu trzech lat straciliśmy trzech kolegów, trzech muzyków, trzech przyjaciół, trzech bezcennych i niezastąpionych naszych ludzi. Nie mamy więcej sił, aby kontynuować. 
Został nam jeden nie wypuszczony album. Jest już w większości gotowy, na razie sami nie wiemy, kiedy i w jakim formacie wyjdzie, ale obowiązkowo zrobimy wszystko żeby, wcześniej czy później ujrzał swiatło dzienne. 

Jeszcze nie wiemy, czy wyjdziemy kiedykolwiek na scenę z ukochanymi piosenkami czy też nie, żeby wykonać je już naprawdę ostatni raz i ostatni raz zobaczyć was wszystkich i pożegnać się. Na pewno wielu z was podziela nasze uczucia. Dziękujemy wam za to, że byliście z nami cały ten czas, że przychodziliście na koncerty, że lubiliście nas i krytykowaliście, uwelbialiście i przyklinaliście. Bez was nie było by tego, czym był FAKTOR STRACHU. 

Uważajcie na siebie!"

wtorek, 25 czerwca 2013

"SKY IS OVER" russian version :)



Zespół КОRSИКА, o którym kiedyś już pisałam, tym razem objawił światu swój mini album "Live in studio". Jak sam tytuł wskazuje, wszystko zostało nagrane na żywo w studiu, choć panowie przyznali, że dograli jeszcze osobno chórki. Na płytę weszły cztery utwory z poprzednich płyt i jeden cover, o który opiera się cała promocja. A utwór muzycy wybrali nie byli jaki, bo "Sky Is Over", który pierwotnie zamieścił  Serj Tankian (wokalista SYSTEM OF A DOWN) na swoim solowym albumie. 

W rosyjskiej wersji utwór opatrzono tytułem "И я рядом"/"I ja jestem obok"/, a możecie go posłuchać tutaj.

Ostatnimi czasy zespół popełnił jeszcze klip, ale... oceńcie sami, ja jednak zdecydowanie wolę ich słuchać niż oglądać:

środa, 12 czerwca 2013

SPAINT


nazwa: SPAINT
rok założenia: 2005
miejsce powstania: Moskwa
język utworów: rosyjski, angielski
oficjalna strona zespołu: http://www.spaint.org/

To jest ten zespół, o którym ostatnio pisałam, że znalazłam, a właściwie zostałam przez nich znaleziona. Trochę sceptycznie podchodzę do wiadomości typu: cześć, znaleźliśmy Cię, a to nasza muzyka. Jednak już przy pierwszym utworze przesłanym przez grupę byłam pozytywnie zdziwiona. Nie dość, że grają profesjonalnie, to jeszcze ich muzyka ma swój charakter! Trudno w gąszczu otaczającej muzyki grać mocnego rocka, w którym pobrzmiewają odróżniające, z całej masy innych podobnych, nuty.  A zespołowi SPAINT to się udało!

Ich muzyka jest zarazem bardzo tradycyjna, powiedziałabym nawet, że czuć w niej historię, korzenie radzieckiego rocka, a jednocześnie idzie z duchem czasu i bardzo przyjemnie się jej słucha. Zwłaszcza, kiedy śpiewają w rodzimym języku, bo po angielsku - jasne, też umieją, ale gdzieś umyka ta atmosfera, którą potrafią chłopaki stworzyć.

Na dzień dzisiejszy zespół tworzą: Michaił Krasnow(wokal), Andriej Manukjan(gitara), Paweł Rodiczew(gitara), Jewgienij Bagautdinow(bas) i Andriej Suchow(perkusja). Póki co zespół może pochwalić się nie małą gromadką fanów oraz cała listą zagranych koncertów. Z jednego z nich przedstawiam nagranie. Oddaje ono atmosferę koncertu, choć moim skromnym zdaniem - gdzieś w tej dynamice gubi się troszkę klimat utworów. Jakby nie było - posłuchać warto!



Póki co ukazały się dwa albumy SPAINT. Oba wydała wytwórnia MAZZAR Records i chyba tam najłatwiej znaleźć płyty zespołu (oraz koszulkę!). Na pierwszym albumie gościnnie udzielił się Iwan Izotov - basista znany choćby z zespołu ЭПИДЕМИЯ, na drugim: Juliana Sawczenko - wokalistka АНДЕМ.

Dyskografia:

(2008) "Цепь притяжения"
(2011) "Вкус земли - цвет неба"

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Legiendy russkawa rocka - kolekcja płyt

Już dawno zabierałam się do opisania tej serii, ale zawsze inne tematy ją wypierały. Teraz, kiedy w drodze jest (czyli już prawie przelałam myśli na papier/klawiaturę) tekst o nowym odkryciu muzycznym, wywiad i kilka tematów nie powiązanych stwierdzam, że to najwyższy czas, bo potem może mi się gdzieś idea zagubić. 

Tym, co dodatkowo mnie zmotywowało - był mój ostatni nabytek. I tu mała dygresja. To, że fizyczne sklepy z płytami kompaktowymi przeszły do lamusa, nie jest dla nikogo już zaskoczeniem. Jednak to, w jaki sposób ostatnio ściągam dla siebie krążki, nadal przyprawia mnie o lekki zawrót głowy. 
Zaczęło się od tego, że poznałam się z Siergiejem na jednym z rosyjskojęzycznych forów. On - w wieku mojego Taty - kolekcjoner pamiątek, artykułów, wszystkich artefaktów związanych z polskimi CZERWONYMI GITARAMI, mieszka na Łotwie. Ja - lat 31 - kolekcjoner wszystkiego, co związane z rosyjskim rockiem i metalem, mieszkam w Polsce. W sumie: wszystko nas dzieli...prócz pasji słuchania i zbierania. Znajomość kwitnie, wraz z nią zaufanie i...oczywiście, to co mieliście na końcu języka - tak rosną nasze kolekcje! Pomagamy sobie wzajemnie kupować na aukcjach internetowych, bo niejednokrotnie Polacy, czy Rosjanie nie chcą wysyłać za granicę. A Siergieja współpracownik jeździ często do Moskwy, więc kupił mi na aukcjach płyty, umówił się na określonej stacji metra, przywiózł płyty na Łotwę, a Siergiej mi je wysłał. Jakie to proste, prawda?...

No to wracamy do serii Legendy Rosyjskiego Rocka/Легенды русского рока/. Ukazywała się ona od 1996 roku nakładem wytwórni Moroz Records. Wszystkie płyty ukazujące się w tej serii były składankami z charakterystyczną granatową okładką i złotymi literami. Jako przykład niech posłuży kilka okładek - najbardziej zbliżone kolory do realnych ma ostatnie zdjęcie ze składanki Александр Башлачёв.















Jak widać schemat był jeden, ale na rynku można spotkać kilka wersji. rzecz w tym, że jeśli zechcecie kupić sobie taką składankę (co gorąco polecam!), to trzeba zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Po pierwsze, warto nabywać płyty z tej serii made in Austria. Tak, nie pomyliłam się - z Austrii, ponieważ tamtejsze wydania, skierowane były na bogatsze rynki i dzięki temu wydawcy mogli pozwolić sobie na narzucenie wyższej ceny, a co za tym idzie, na lepsze książeczki. W austriackich wydania książeczki są "tłuste", jak mówią Rosjanie, czyli konkretne. Na 20 stronach znajdziecie ciekawie opisaną biografię danego wykonawcy plus rzadkie zdjęcia. 

Jeśli zdecydujecie się na rosyjski wariant płyty to tu warto się pokusić o krążek z okładką taką, jak powyższe. Wspomniana składanka w wersji pirackiej wygląda tak:


Nie dość, że inna okładka, to zupełnie inny zestaw utworów (które raczej trudno nazwać "the best of"), jest ich mniej, a do tego ich jakość nie może się równać z oryginalnym nagraniem. Jest to ważne zwłaszcza w przypadku takich artystów jak Башлачёв, którego nagrania często przegrywane są na płyty nie z kasety-matki, ale z jakiegoś kolejnego przegrania, bo pierwowzory poginęły. 

Natomiast co innego jeśli ta samą płytę zobaczycie w takiej wersji: 


To jest oryginalne wydanie Moroz Records. Tu zestaw utworów jest taki jak na austriackiej płycie,a inny kolor i dodane zdjęcie dają nam tylko znak, że płyta jest częścią Złotej Kolekcji.

Piszę płyty, ale jednocześnie ukazywały się także kasety magnetofonowe z tej serii. Zasada była taka, że na rynku pojawiały się kolejne szóstki płyt i można je było albo kupić osobno, albo w box secie. Złota Kolekcja była wydawana nieraz w tym samym czasie, zawierała te same utwory, ale inne książeczki.

Od 2000 roku cała seria ukazała się na 5 płytach w formacie mp3, a w 2001 roku pojawiła się seria 6 płyt pod tytułem "Легенды русского рока.The best", która była wyborem utworów zamieszczonych na poszczególnych składankach.

W kolejnych seriach ukazały się:

1. wydana w 1996 roku
  • КИНО
  • ЗООПАРК
  • ВОСКРЕСЕНИЕ
  • КРЕМАТОРИЙ 
  • АЛИСА
  • NAUTILUS POMPILIUS
2. wydana w 1997 roku
  • Александр Градский и группа СКОМОРОХИ
  • КАЛИНОВ МОСТ
  • АРИЯ
  • КРУИЗ
  • КАРНАВАЛ и Александр Барыкин
  • ЗВУКИ МУ
3. wydana w 1998 roku:
  • Александр Башлачёв
  • НАСТЯ
  • АГАТА КРИСТИ
  • АКВАРИУМ
  • ЧАЙФ
  • БРИГАДА С
4. wydana w 1999 roku
  • ДДТ
  • АукцЫон
  • ЦЕНТР
  • НОЛЬ
  • ДИНАМИК
  • ВА-БАНКЪ
5. wydana w 2000 roku:
  • ЧЁРНЫЙ КОФЕ
  • УРФИН ДЖЮС
  • БРАВО
  • Сергей Курехин и ПОП-МЕХАНИКА
  • НЕПРИКАСАЕМЫЕ
  • СЕКРЕТ
6. wydana w 2001/2002 roku:
  • ВОСКРЕСЕНИЕ (2 część)
  • СВ
  • ЧИЖ & Co
  • ОПТИМАЛЬНЫЙ ВАРИАНТ 
  • МАСТЕР
  • ГРАЖДАНСКАЯ ОБОРОНА
7. wydana w 2002 roku:
  • АРИЯ  (część 2)
  • ВЕЖЛИВЫЙ ОТКАЗ
  • Инна Желанная
  • КИНО (część 2)
  • КРЕМАТОРИЙ (część 2)
  • ТЕЛЕВИЗОР
8. część wydana w 2003 roku:
  • Э.С.Т.
  • Анатолий Крупнов и ЧЁРНЫЙ ОБЕЛИСК
  • ОБЪЕКТ НАСМЕШЕК
  • НЕСЧАСТНЫЙ СЛУЧАЙ
  • КВАРТАЛ
  • Константин Никольский
9. część wydana w 2004 roku:
  • АВИА
  • АЛЬЯНС
  • ДДТ (część 2)
  • НОМ
  • НОЧНОЙ ПРОСПЕКТ
  • ПИКНИК
Poza nimi ukazały się jeszcze składanki takich zespołów jak: КОРРОЗИЯ МЕТАЛЛА, МОНГОЛ ШУДАН, БГ, БАХЫТ-КОМПОТ, АЛЬФА, ТЁПЛАЯ ТРАССА, ДК, БРИГАДНЫЙ ПОДРЯД, ГРАЖДАНСКАЯ ОБОРОНА (część 2), МОСТ oraz МАШИНА ВРЕМЕНИ (część 1 i 2) i КОМИТЕТ ОХРАНЫ ТЕПЛА, ale uważa się je raczej za bootlegi i z oficjalnej sprzedaży zostały wycofane.

Jeśli ktoś nie musi mieć całej kolekcji albumów danego wykonawcy (bo może jestem nawiedzona, ale czasem warto), to seria wymyślona przez Konstantyna Prieobrażenskiego i Wasilija Gawriłowa jest na prawdę warta Waszej uwagi. A jak ktoś lubi zbierać, to może niech sobie założy, iż zbierze całą serię, albo choćby te 54 płyty :)

czwartek, 6 czerwca 2013

"O innej stronie" opowiada Paweł Frołow (ТРЕТИЙ РИМ)

Choć muzycy zespołu ТРЕТИЙ РИМ są ostatnimi czasy dość mocno zapracowani, Paweł Frołow - basista grupy znalazł dla mnie kilka chwil, żeby opowiedzieć o trzecim albumie, który będzie noisł tytuł "О другой стороне". 

Cześć! Spotykamy się tuż przed ukazaniem się waszego trzeciego albumu. Kiedy dokładnie pojawi się w sprzedaży?

Paweł Frołow: Witaj! W sprzedaży pojawi się zaraz po tym, jak skończymy nad nim pracować: nad okładką, nad muzyką. Tym razem jest jednak jedno "ale". Nie współpracujemy z żadną wytwórnią, sami go wydajemy i sami wysyłamy do sprzedaży. Póki co nie wiemy dokąd. A na razie będzie w naszych rękach. Możemy go podarować dobrym ludziom, naszym fanom. Dlatego o tym będziemy mogli porozmawiać nieco później.

Czego, w muzycznym sensie, możemy oczekiwać? Czym będzie się różniła ta płyta od poprzedniej?

Paweł Frołow: Płyta różni się bardziej poukładanymi utworami, są utrzymane w jednym gatunku, co chcieliśmy zrobić już dawno, ale nam się nie do końca udawało, ponieważ na poprzednich albumach utwory były trochę przemieszane, że tak powiem, gatunkowo. A na tym albumie wszystko jest utrzymane raczej w jednym stylu, na jednym oddechu - to jest to, co tak długo chcieliśmy osiągnąć.

Wszystko, co weszło na nowy album, to są nowe rzeczy?

Paweł Frołow: Tak, oczywiście. To wszystko są nowe rzeczy. Być może ktoś z naszych fanów był już na naszych koncertach, w przeciągu roku, a nawet trochę dłużej, wykonywaliśmy część utworów. I są filmy w internecie z wykonaniem tych utworów. Jednak to wszystko są nowe rzeczy, których nie było na poprzednich albumach.


Skład zespołu się nie zmienił, ale prócz członków zespołu ТРЕТИЙ РИМ na albumie pojawili się także inni muzycy w charakterze gości. Kogo zaprosiliście?

Paweł Frołow: Tak jak na poprzednim albumie zaprosiliśmy do zagrania partii klawiszy Dmitrija Pirożenkę, jeśli pamiętasz - występował już na poprzedniej płycie. I tutaj wykonał część partii. Planujemy również zaprosić wokalistów, którzy wykonają nasze utwory w całości i dodamy je jako bonusy na tej płycie. To znaczy będzie cała lista naszych utworów i jeszcze kilka utworów z tej listy, ale w wykonaniu zaproszonych wokalistów. Jednak ta kwestia nie jest jeszcze ustalona. Jeśli wszystko się uda, to oczywiście wam o tym opowiemy. Myślę, że to będzie interesujące.

Muzyka - jak rozumiem - to wasze wspólne dzieło. A teksty znów pisał Siergiej?

Paweł Frołow: Tak, oczywiście. Siergiej jest niezastąpionym, niezmiennym autorem tekstów. Tylko on pisze i tylko jego teksty są na naszych albumach.

Nagrywaliście album w waszych studiu. Czy z punktu widzenia sprzętu, studio mocno się zmieniło od momentu ukazania się w 2011 roku albumu "Движение вперёд"?

Paweł Frołow: Studio zmieniło się nieznacznie, natomiast zmieniło się nasze podejście do nagrywania. I tak jak w 2011 roku partie perkusyjne na "Движение вперёд" nagrywaliśmy w Moskwie (w tym studiu, gdzie potem miksowaliśmy i poddawaliśmy masteringowi materiał), to tym razem partię perkusji nagrywaliśmy w naszym studiu. I już tylko miksowaliśmy i robiliśmy mastering w tym samym studiu w Moskwie, co wcześniej, a tak wszystko nagrywaliśmy u nas. Zmieniło się także nasze podejście do nagrywania. Zaczęliśmy eksperymentować, wykorzystaliśmy kilka mikrofonów dla nagrania gitar. Ja tym razem wykonywałem partię basu na swoim nowym wzmacniaczu Hiwatt, to znaczy wykorzystywaliśmy wiele analogowych brzmień dla gitar. Eksperymentowaliśmy, szukaliśmy brzmienia, które nam całkowicie i w pełni pasuje. Liczę, że udało nam się to na 99%. Nie wszystko udało się do końca, ale w sumie wszystko się udało.

Kto tym razem wziął na siebie rolę producenta?

Paweł Frołow: Jako takiego producenta nie mamy, my jesteśmy producentami. Zespół ТРЕТИЙ РИМ, który zajmuje się produkcją podczas nagrywania, tworząc aranże. Mamy producenta dźwięku: Nikołaja Wiengrżanowicza, który zajmuje się dźwiękiem, miksowaniem, masteringiem. On ma swoje twórcze spojrzenie, twórcze podejście do tej sprawy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że pracuje z nami, z natchnieniem, że tak powiem. Ponieważ nie mamy producenta, to wszystko robimy sami, swoimi siłami.

I jeszcze pytanie o nowy album: w jakiej formie się pojawi?

Paweł Frołow: Planujemy wypuścić album w digipacku, w nakładzie 1000 egzemplarzy. Plus, do tego, na płycie prócz muzyki powinno znaleźć się video: nowy klip, który niedawno nagraliśmy oraz archiwum zdjęć. Myślę, że to będzie ciekawa, interaktywna płyta. Będzie odtwarzać także w formacie VCD, to znaczy, kto będzie chciał jej posłuchać zwyczajnie w odtwarzaczu, ten z przyjemnością posłucha, a ten, kto zechce zobaczyć video i archiwum zdjęć, których jeszcze nikt nie widział, ten zwyczajnie włoży płytę do komputera i wszystko zobaczy, wszystko, co go ciekawi. Ma być ładnie, nad tym pracują nasi znajomi specjaliści.

Paweł Frołow w studiu Tretiy Rim
(fot. Witalij Bryksin)

Całkiem niedawno pojawiliście się w kaszyrskiej TV. Udzielaliście wywiadu w związku z nowym albumem czy nie było to związane z "О другой стороне"?

Paweł Frołow: Tak, opowiadaliśmy o nowym albumie. W kaszyrskiej TV pracują nasi znajomi i zaprosili nas, żebyśmy o nim opowiedzieli. Zaplanowaliśmy wspólnie dwa cykle, tzn. opowiadamy przed ukazaniem się o nowym albumie i już po, o tym jak się pojawi, jakie są wszystkich odczucia, jakie oceny zbiera, planujemy opowiedzieć trochę później o tym. A także rozmawialiśmy tak ogólnie, o zespole, nie tylko o płycie.

Podczas nagrywania płyty, zajmowaliście się nie tylko nowym albumem, także koncertowaliście. Dokąd ТРЕТИЙ РИМ wybrał się z występami?

Paweł Frołow: Po tym jak zagraliśmy koncerty z zespołem ЧЁРНЫЙ ОБЕЛИСК w Moskwie i Sankt Petersburgu, przystąpiliśmy do nagrań. Zapraszano nas na występy w trakcie nagrań, ale koncertów nie było znów tak wiele. Najważniejszy był ze wspomnianym zespołem ЧЁРНЫЙ ОБЕЛИСК, z którym wspólnie odwiedziliśmy Mińsk na Białorusi. A także razem byliśmy w Twerze. To były najważniejsze koncerty. A pozostałe - to zapraszali nas znajomi, którzy mieszkają niedaleko stąd. A niedawno graliśmy jeszcze w Tule na festiwalu.

A na promocję nowego albumu planujecie już jakieś koncerty?

Paweł Frołow: Tak, powoli są planowane, ale na razie nie będę wyprzedzał zdarzeń. Jeśli się uda, to na pewno o wszystkim opowiemy. Mamy plany, bardzo dobre, dlatego póki co nie mamy do nich pewności, ze się ziszczą,  to lepiej o nich nie mówić, żeby nie rozczarowywać fanów, żeby potem się nie czuli zawiedzeni.

Dziękuję za rozmowę. Życzę dobrego przyjęcia waszego nowego albumu!

Paweł Frołow: Dziękuję Tobie, Kseniu, dziękuję Czytelnikom Twojego bloga.