wtorek, 28 maja 2013

Muzykanci z Bremy grają metal

Tak jak w Polsce była kreskówka "O dwóch takich, co ukradli księżyc" z kapitalną muzyką LADY PANK, tak w Rosji byli "Czterej muzykanci z Bremy"(1969r.). Oczywiście, sama bajka, autorstwa braci Grimm, nie była rosyjska, ale też jej ekranizacja była bardzo luźnym nawiązaniem do oryginału. Zgadzała się w sumie ilość oraz rodzaj zwierząt i występował motyw bandytów.

I tu mała dygresja. Czy ktoś z Was lubi to opowiadanie? Powiem szczerze, czytałam kilka wersji tej bajki, bo zawsze mnie intrygowało, co tak dzieci w niej pociąga (a może jeszcze bardziej wydawców!). Byłam nawet w Bremie, choć nie w poszukiwaniu sensu grimmowskiej twórczości, a odpowiedzi na pytanie: co fajnego jest w tej bajce - nie znalazłam...

Co innego wspomniany wyżej animowany musical! "Бременские музыканты" stali się filmem kultowym. Jego odbiorcami były nie tylko dzieci i taki też był zamiar rysowników. Skąd to przekonanie? Proszę popatrzeć na poniższy kadr.


I co? Otóż tych trzech panów to bardzo znane aktorskie trio komików:

Bałbies, Bywały i Trus (Tchórz) - kadr z filmu "Kaukaska branka"(1967r.), kto nie widział niech koniecznie zobaczy!

A wracając do muzyki, to stała się ona tak znana, jak nasz motyw z Reksia, czy Pszczółki Mai. Czyli można zaryzykować stwierdzenie, że w Rosji i byłych krajach związkowych znają ją wszyscy. Trzeba przyznać, że melodie szybko wpadały w ucho, a hippisowski charakter filmu pozwalał także starszym odbiorcom spędzić przyjemnie czas.

Tak, a jak to się ma do metalu? Otóż nie licząc noworocznych występów ARII, kiedy muzycy bardzo chętnie sięgali po piosenki z tego musicalu, nikt dotychczas nie próbował sprawdzić się w tym reprtuarze. W końcu znaleźli się śmiałkowie. Moskiewski zespół AFTER THE DARKNESS podzielił się dziś swoją wersją "Бяки-буки". Jeśli kogoś kusi porównanie z oryginałem, to proszę włączyć sobie poniższy filmik. 


To tyle bajek na dziś - dobranoc:)

poniedziałek, 27 maja 2013

Ale wkoło się dużo dzieje!

Tak, ostatni mój blogowy zastój, wbrew pozorom nie był wywołany brakiem tematów, ale ich ponad miarowym przypływem. Kiedy już zabierałam się za pisanie jednej wiadomości przychodziła kolejna, a w przedpokoju moich myśli dodatkowo przepychały się tematy, które odłożyłam "na potem". Dlatego dziś zrobię małe resume z wydarzeń poprzedniego tygodnia.

W dniach 16-19 maja miała miejsce po raz drugi wystawa Musikmesse w Rosji. Prócz, rzecz jasna, wystawców na targach można było spotkać muzyków. Zarówno tych, którzy pokazywali się jako "twarze" danej marki, jak i tych, którzy przyszli tu obejrzeć nowinki. 

Na stendzie MixArtu można było spotkać ЧЁРНЫЙ ОБЕЛИСК, ich perkusista Maks Olejnik prezentował perkusję ddrum, której został ostatnio endorserem.

fot.archiwum zespołu

Na stoisku polskiego producenta gitar - Mayonesa - można było natomiast zobaczyć i posłuchać Siergieja Mawrina. Gitarzysta również całkiem niedawno trafił do i tak już bogatego spisu endroserów firmy.

fot. archiwum Mayones Guitars

To tak w skrócie o Namm Musikmesse - impreza rozwija się, ale póki co przez rosyjskich muzyków nadal bardziej rozpoznawalne są jesienne targi Музыка Москва. Nic dziwnego, istnieją dłużej i mają swoją renomę, a Musikmesse traktowane są jako ciekawostka oraz prestiżowe miejsce, gdzie można wystąpić. Natomiast wystawiany sprzęt...jako dobry, ale nierzadko niedostępny.

***
W zeszłym tygodniu udało mi się poznać ciekawą muzykę - już niedługo o niej szerzej napiszę, zwłaszcza, że nie ukrywam, iż grupa znalazła mnie sama i podrzuciła mi swój materiał, który okazał się naprawdę wart zatrzymania się nad nim.
***


W ciągu ostatnich dni dotarło o nas też kilka wiadomości z "aryjskiego" obozu.
Zespół КИПЕЛОВ wyda swoją EPkę na winylu, a wyda ją...МИРУМИР!, czyli firma, z której założycielką miałam ostatnio przyjemność rozmawiać (kto nie czytał - polecam tu).
Natomiast dziś АРИЯ ujawniła dwóch pierwszych uczestników ARIA Fest, który odbędzie się w moskiewskim klubie "Stadium Live" 9 listopada. Prócz "aryjczyków" na scenie pojawi się grupa SYMFOMANIA i CATHARSIS.
W ubiegłym tygodniu miał też urodziny Artur Bierkut, ale o nim - z wiadomych względów - jest ostatnimi czasy jakoś cicho. Oczywiście nadal jest zapraszany przez różne zespoły do wspólnych projektów, ale poziom tych grup jest niestety coraz niższy...

***
Niedobrze dzieje się również u Marka Areskina. Ten utalentowany młody designer, (który prócz okładek do płyt dla zespołów, był uprzejmy narysować mi powyższy baner) stał się ofiarą zawiści. Ktoś wyciągnął projektantowi, że posługiwał się cudzymi pracami - Mark musiał się w końcu bronić. Wystosował odezwę, w której przyznał, iż na początku, ucząc się swojego fachu, posiłkował się cudzymi pracami, ale nigdy ich nie sprzedawał! Niestety, cała sprawa póki co skończyła się tym, iż Mark zamknął swoją pracownię. W prywatnej rozmowie ze mną obiecywał jednak, że rysowania nie rzuci.

***

Z ostatnich nowości stricte muzycznych i bardzo pozytywnych - pojawił się nowy teledysk do niedawno wydanej płyty GRENOUER. Album "Blood on the Face" ukazał się w Europie 3 maja, na krążek weszło 11 utworów (w tym jeden cover na utwór STONE TEMPLE PILOTS) i był już promowany jednym klipem.

sobota, 18 maja 2013

FULL THROTTLE

A dziś zapraszam Was na spotkanie z zespołem FULL THROTTLE. Ich muzyka to klasyczny heavy metal z żeńskim wokalem, czyli gatunek, który ćwierć wieku temu miał się bardzo dobrze, a dziś...sami posłuchajcie.

- O waszej grupie w sieci na razie jest niewiele informacji, więc przedstawcie się proszę. Kto wchodzi w skład grupy na dzień dzisiejszy?


Jesteśmy zespół FULL THROTTLE, co w przekładzie z angielskiego oznacza "PEŁNY GAZ". Na dzień dzisiejszy skład grupy jest następujący: Julietta - wokal, Anatolij Guńko - gitara, Igor Prinisznikow - gitara, Igor Gienerałow - bas. Muzyczny styl wykonania najbardziej odpowiada mieszance hard rocka z heavy metalem. Główną tematyką wykonywanych utworów jest szybkość, wolność, wybór między życiem i śmiercią.


- Od kiedy zespół istnieje i czyim był pomysłem?


Grupa została stworzona w Kałudze w 2004 roku przez gitarzystę A.Guńko jako realizacja twórczości wyrażającej wewnętrzny świat ruchu motocyklistów. Na początku muzyczyny styl opierał się na klasycznym rocku. Później zmienił się na korzyść muzyki cięższej, a zarazem bardziej melodycznej.


- Pochodzicie z Kaługi. Czy prócz miejscowych koncertów, próbowaliście swoich sił na wyjazdach?


Kilka razy były występy wyjazdowe, ale wszystkie w granicach regionu kałuskiego. Mam y nadzieję, ze w niedalekiej przyszłości pojawią się nowe możliwości i perspektywy.


- Wasza muzyka to klasyczny heavy metal, czy jest dziś na niego w Rosji popyt?


Obecnie tendencja ciężkiej muzycznej mody dyktuje swoje prawa, klasycznym heavy metalem jest trudno kogoś zadziwić. Trzeba koniecznie eksperymentować, szukać nowego brzmienia, dodawać elementy innych stylów dla dodania życia, dla nasycenia dźwięki i oryginalności wykonania. Rzesze fanów heavy, chociaż przerzedziły się w ostatnim czasie, nadal są bardzo liczne.




- EP "Дороги жизни" to wasza pierwsza płyta?

W ciągu istnienia zespołu wcześniej pojawiły się także następujące płyty: w 2005 r. – pełno wymiarowy album «Ложь», w 2006 r. singiel «Рок-н-ролл». Od 2007 do 2010 r. mieliśmy przerwę w twórczej działalności, później planowaliśmy wypuścić pełno wymiarowy album w 2011 r.,ale nie doszło do tego z powodu twórczych tarć w zespole.
Ścieżki na «Дороги жизни» były nagrany i zmasterowane w 2012 r.

- On pojawił się na fizycznym nośniku? Pytam, ponieważ, jak wszyscy wiemy, płyty przeżywają duży kryzys.

EPka «Дороги жизни» została wypuszczona w formacie płyty internetowej. Planowaliśmy wypuścić ją także na fizycznych nośnikach, ale zarzuciliśmy tą ideę w związku z brakiem rzeczywistej potrzeby takiego rodzaju realizacji. Pełno wymiarową płytę będziemy wydawać na płytach rzecz jasna.

- Wyobrażając sobie, że życie zespołu to swojego rodzaju droga - na jakim jej etapie obecnie się znajdujecie?

Zdarzeń, które grupa przeżyła w ciągu swojego istnienia, jest dostateczna ilość, zarówno wesołych, jak i smutnych, co dało nam wystarczające doświadczenie i dojrzałość. Znajdujemy się na etapie rozwoju z dokładnie określonymi priorytetami i koncepcją.

- Muzycznych wpływów na pewno każdy z was mógłby wymienić wiele, a czy macie wspólnego idola, na którego się nakierowujecie?

Takiego jasno określonego idola nie mamy, jest kilku wykonawców, których twórczość jest pozytywnie odbierana przez cały zespół. Wszyscy kochamy metal.

- A jakie problemy was teraz dotykają?

Obecnie, jakiś konkretnych problemów nie mamy. Mamy bieżące kłopoty: grać nowe utwory, nagrywać i wypuszczać kolejną płytę,  skończyć zdjęcia do klipu itd.

- Dziękuję za rozmowę.


czwartek, 16 maja 2013

BARGEST - rosyjskie wcielenie wilkołaka


nazwa: BARGEST
rok powstania: 2008
miejsce powstania: Biełogorod
język utworów: rosyjski, angielski
oficjalna strona zespołu: http://vk.com/bargest_metal


Zacznijmy od nazwy, bo może nie każdemu postać się kojarzy. Bargest - wcielenie siły i wściekłości w wilczej skórze(spotykany w różnych wariantach pisowni),  pochodzi z dawnych wierzeń ludowych w północnej Anglii (zwłaszcza z Yorkshire). Przedstawiany był jako potworny pies-zjawa o wielkich kłach i pazurach. Nieraz jego rozmiary urastały do wielkości konia, a oczy przybierały krwawo-czerwoną barwę. Ukazywał się tylko nocą i podobno ten, kto go wówczas zobaczył - szybko przenosił się na łono Abrahama. 
Istnieje także teoria, że Bargest był duchem zmarłego wilkołaka, który wrócił z zaświatów, ponieważ miał na ziemi coś ważnego do załatwienia.

Grupa BARGEST powstała Biełogorodzie, obrała sobie za muzyczny kurs alternatywny metal i zabrała się do pracy. Na dzień dzisiejszy skład zespołu tworzą: Aleksandr Samodiełow(wokal), Artiom Biełowodski(gitara), Denis Stamienow(bas) oraz Siemion Astierot(perkusja).
Historia zespołu, choć nie zbyt długa, to jednak zawiera w sobie już kilka ważnych wydarzeń, na które składają się, prócz wydanych płyt, bardzo dużej ilości koncertów(!), czy nagranego klipu, wspólne występy z zespołem CATHARSIS, ЧЁРНЫЙ ОБЕЛИСК, ТТ-34, ТКН, Amalgamma. 

Ilości koncertów można grupie pozazdroscić :)
fot. z archiwum zespołu

Na mnie, prócz rzecz jasna muzyki, najlepsze wrażenie wywarli sami muzycy - ludzie z dużym dystansem do siebie, wiedzą co chcą robić, stawiają sobie też ponad muzyczne cele. Ujmując rzecz najogólniej: panowie próbują łączyć przyjemne z pożytecznym, zakładając, że ich teksty mają sprowokować słuchaczy do myślenia. 

Ich muzyka to niespotykanie skondensowana dawka energii - polecam więc szczególnie na pobudkę! Dużo materiału można znaleźć na oficjalnym kanale BARGEST na YouTube.

Bardzo pozytywnie oceniam rzecz może nie najważniejszą, ale jednak znaczącą. Myślę tu mianowicie o logo zespołu. Po latach słuchania metalu, zapoznawania się z kolejnymi zespołami, powiem szczerze jakoś już nie bawią mnie powyginane, ociekające krwią napisy z czaszkami w tle. To nie te czasy. Po krótkiej wymianie zdań z basistą dowiedziałam się, że grupa powierzyła zaprojektowanie swojego logo profesjonalnej firmie. I ta zrobiła im logo na miarę czasów, z którego charakterystyczną literą zespół ma swój merchandising.

fot. z archiwum zespołu


Dyskografia:

(2010)  "Грешники" (EP)
(2011) "Exorcist" (singiel)
(2011) "Другой [Я]" (album demo)
(2012) "План Даллеса"

poniedziałek, 13 maja 2013

ARIA NIGHT IV



Już 28 czerwca w Warszawie w Klubie Fonobar odbędzie się czwarta z kolei impreza z cyklu ARIA NIGHT. Tym razem CHIMERA, czyli Oficjalny Polski Fanklub zespołu ARIA, wraz z Darkness Metal Shop zapraszają na koncerty czterech polskich kapel, które prócz własnych kompozycji wykonają, rzecz jasna, "aryjskie" covery. Organizatorzy zapowiadają nie tylko koncerty, ale także rockotekę i konkursy.

Data: 28 czerwca 2013 (piątek)
Miejsce: Klub Fonobar, ul. Wawelska 5
Zespoły: Morhana, Foreshadow, Heavy Rain, Helroth
Otwarcie bram: 18:30
Start: 19:30
Wstęp: 15 zł

Będąc jednym z  patronów medialnych imprezy, rosyjskimetal.blogspot.ru zaprasza na ARIĘ NIGHT IV. Przybywajcie i bawcie się dobrze!

wtorek, 7 maja 2013

МУМИЙ ТРОЛЛЬ, czyli historia Muminka z Władywostoku


nazwa: МУМИЙ ТРОЛЛЬ [czyt. Mumij Troll] MUMINEK*
rok powstania: 1983 rok
miejsce powstania: Władywostok
język utworów: rosyjski
oficjalna strona zespołu: http://www.mumiytroll.com/

МУМИЙ ТРОЛЛЬ to zespół, który w końcówce lat 90. był bardzo modny w сałej Rosji, muzycy (a zwłaszcza wokalista, rzecz jasna, bo wokalista i urodą wiecznego dziecka przez Najwyższego obdarzony)byli ulubieńcami dziewczyn od Władywostoku po Psków, ale ich historia sięga jeszcze czasów ZSRR. Wtedy to grupa pojawiła się na miejscowej scenie i dość szybko wraz z rosnącą popularnością przyszły problemy z cenzurą. Zupełnie niewinny tekst okazał się zbyt proroczym i zespół określono jako najbardziej społecznie niebezpieczny na równi z BLACK SABBATH...

To jest Ilja Łagutienko

Cenzura, powołanie do wojska lidera oraz jego późniejsza praca w Chinach i Wielkiej Brytanii - wszystko to sprawiło, iż dopiero w latach 90. grupa nabiera wiatru w żagle. Kiedy Ilja Łagutienko postanowił wrócić do kraju, przywiózł ze sobą nagrany w Londynie materiał i przedstawił go rosyjskim wytwórniom. I tu trafił na nie tylko "dziurę rynkową", ale i pewną "dziurę myślową". Jego muzyka, choć szła ramię w ramię z duchem czasu, została odrzucona. W Rosji nie mogli pojąć jak to rock może być bez tematyki społecznościowej? bez rosyjskiej duszy? bez żadnych rodzimych nawiązań?

W końcu Łagutienko wymyślił dla swojej muzyki nowy termin "rockapops" i znalazł wytwórnię, która nie bała się zainwestować w promocję tak awangardowej muzyki, którą zapowiadały równie niestandardowe teledyski.



Jak pokazał czas (który liczył się w tygodniach)  - wytwórnia trafiła na żyłę złota, a МУМИЙ ТРОЛЛЬ wspięli się na szczyty notowań. Jak wiadomo, po dobrym albumie trudno nagrać równie dobry. Na szczęście zespołowi udało się powtórzyć zarówno muzyczny, jak i komercyjny sukces: "Икра" sprzedawała się jak ciepłe bułeczki... a może zmrożony kawior? ;)

Przyszedł dobry moment, żeby wydać podwójny album z nagraniami, których wcześniej nie publikowano, a które od początku lat 80. stworzyły sporą kolekcję oraz na ogromną, półtoraroczną trasę. Tournee okazało się bardzo udane, jednak po powrocie na МУМИЙ ТРОЛЛЬ czekała nie do końca dobra wiadomość - ich wytwórnię, jak wiele innych w tamtym czasie, dotknął ogólnokrajowy kryzys i ta zbankrutowała. Pozytywny efekt był taki, iż zespół uwolnił się z dnia na dzień od długiego kontraktu.

Ilja, z chwilowego braku zajęcia wyjechał znów do Londynu, gdzie podjął się m.in. produkcji płyty ZEMFIRY.
Po powrocie do kraju zespół znów wrócił na pierwsze miejsca, a ich nowy klip do utworu «Невеста?» został nawet pokazany i doceniony na wystawie w Muzeum Sztuki Współczesnej w Goetheburgu.
Teledysk był zapowiedzią trzeciego studyjnego albumu, który МУМИЙ ТРОЛЛЬ nagrywał w studiu Real World (tak, tak jego właścicielem jest Peter Gabriel!!!) i do którego dołączono w pudełku 13 sztucznych pereł - tyle ile utworów zawierał "Точно ртуть алоэ". Dla tych, kórzy mogli obyć się bez pereł, po raz pierwszy przedstawiono legalną wersję cyfrową albumu od bezpłatnego ściągania z sieci.


Zespół poszedł dalej i spróbował na koncercie swoich sił z orkiestrą symfoniczną...oczywiście Globalis! (czy Wy też macie wrażenie, że w tak dużej Rosji jest tylko jedna orkiestra symfoniczna? :)), a później wystąpił na konkursie Eurowizji (no to już bardzo kiepski pomysł, ale podobno także Tony Iommi chce spróbować tam swoich sił, póki co - komponuje).

Wracając do МУМИЙ ТРОЛЛЬ, kolejny album, którego tytuł powinno się rozszyfrowywać, jako "Wspomnienia o miłości", był wydany w dwóch wariantach: białym i różowym. Materiał znów był ciepło przyjęty, a Ilja urósł już do takiej rangi, że swobodnie mógł służyć za twarz brytyjsko-rosyjskiej fundacji, która zajmuje się ochroną amurskich tygrysów.

To jest tygrys amurski

Sława zespołu zataczała coraz szersze kręgi - Łagutienko wystąpił w filmie "Nocny patrol" grając wampira, dla tego też filmu grupa nagrała soundtrack.

Kolejny album dzięki autocenzurze wydawcy dostał dwie okładki. Na Zachodzie okładka przedstawiła zdjęcie Łagutienki na tle Teatru Bolszoj, z tyłu zaś była para nowożeńców, którzy zakrywali twarze zdjęciami Chodorkowskiego i Putina (w Rosji zamieniono tych ostatnich na symbol serca i dolara).

Kolejne dwa albumy cieszyły się dużym zainteresowaniem, a muzycy wymyślali wciąż nowe artystyczne formy, które nie pozwalały ich słuchaczom się nudzić: jak założenie pierwszej w Rosji własnej społecznościowej platformy, czy nagranie coveru na utwór The Mamas & The Papas "California Dreamin' " w rosyjskojęzycznej wersji jako "Калифорния снится", czy zagranie trasy po koszarach i wojskowych okrętach, a także w kraterze wulkanu na Kamczatce.

МУМИЙ ТРОЛЛЬ wciąż zaskakuje, ich kolejne pomysły przekraczają wszystkie schematy. A muzyka? Po którymś odsłuchaniu znalazłam w niej coś. Może nie "wzięło mnie" tak mocno jak np.ТРЕТИЙ РИМ, ale oni mają coś w sobie.

Dyskografia:

(1997) "Морская"
(1997) "Икра"
(1998) "Шамора" (cz.1 i 2) 
(2000) "Точно ртуть алоэ" 
(2002) "Меамуры"
(2004) "Похитители Книг" (2004)
(2005) "Слияние и Поглощение" 
(2007) "Амба"
(2008) "8" 
(2010) "Редкие земли"
(2012) "Vladivostok" 

* W rosyjskich tłumaczeniach przygód Muminka zachowano dwuczłonową nazwę głównego bohatera i tak jak po szwedzku u Tove Jansson, Muminek jest nazywany Muminkowym Trollem.

piątek, 3 maja 2013

Muzyczne podkładki pod kubek, czyli muzyczne gadżety (11)

Za każdym razem, kiedy kupuję sobie nowy gadżet, to obiecuję sobie, że to już ostatni, bo mam wszystko, co chciałam i kolekcja osiągnęła optymalny poziom. Tym razem jednak gadżet dostałam na imieniny, a jest taki fajny, iż nie wiem, jak ja wcześniej mogłam bez niego żyć! ;)

Dostałam takie praktyczne podkładki:

Tak, to jest nawiązanie do THE BEATLES "Abbey Road" :)


Nie dość, że są ładne, to jeszcze bardzo praktyczne, z grubej gumy, w której pod palcem czuć rowki - w razie ich zabrudzenia, można je zmyć pod bieżącą wodą i znów jest pięknie:)

Zaintrygowana nowym podarkiem, zaczęłam szukać w sieci innych podkładek. Oczywiście wyłącznie w celach poznawczych...

Większość podkładek, jakie można napotkać, to typowe w wymiarze 10x10 cm podkładki korkowe, na które przylepiona jest polakierowana tekturka. Co ciekawe, większość takich wyborów, czy to fabrycznych, czy to hand made, powtarza motyw nawiązujący raczej do muzyki klasycznej. Na obowiązkowym tle z partytury przedstawione są zazwyczaj instrumenty orkiestrowe.

fot.z archiwum Allegro

Podobnie wygląda statystyka w podkładkach materiałowych - większość z nich nawiązuje do zapisu nutowego i instrumentów orkiestry symfonicznej. To także dobry pomysł dla tych, którzy chcą wypić coś w absolutnej ciszy - nie będzie słychać, kiedy odstawiamy kubek na stół :)


Jeszcze inną propozycją, najbardziej trwałą, ale chyba najmniej klimatyczną, są podkładki plastikowe. Tutaj z motywem, który od kilku miesięcy podbija w różnych wersjach Internet.


Dla mnie, jednak moje gumowe podkładki winylowe i tak przebijają wszystkie kolejne (i nie piszę tego dlatego, że ta, od której dostałam je to przeczyta - bo wiem, że akurat nie przeczyta :D). Są zarazem najbardziej praktyczne i estetycznie wykonane, a do tego nawiązanie do czarnych płyt nadaje im oldschoolowego charakteru. Wiem, że można kupić również wycięte z prawdziwych analogów środki, które mają służyć jako podkładki, ale jakaś płyta musi zostać przez to zniszczona i to już nie jest takie czarujące. Jasne, możemy założyć, że robi sie je wyłącznie z uprzednio porysowanych płyt, które nie nadawały się do odsłuchiwania, jednak zostaje jedno "ale". Na prawdziwych płytach wklejki są robione ze zwykłego papieru, jak go zalejemy tym, co mamy aktualnie w kubku, no to zniszczymy podkładkę, a na mojej podkładce wklejka jest narysowana i przy delikatnym przemywaniu mokrą szmatką, wzór powinien utrzymać się długo.