czwartek, 14 lutego 2013

Książkowy przypływ

Przyszły!Są już u mnie zmówione w rosyjskiej księgarni książki. Szły równo dwa tygodnie, a ja (być może to  wpływ nie posiadania telewizora;D) podglądałam z zapartym tchem ich drogę korzystając z rosyjskiej i polskiej strony do śledzenia przesyłek. 

Co tu kryć kolekcja książek powiększyła się dzięki nim znacznie, a jedyny problem to już tylko ustalić co po kolei mam czytać! 
Jak widać, teraz w 90% króluje na mojej półce leningradzki rock, tak jak ostatnio w moim odkurzonym gramofonie:)

Na zdjęciu widać jeszcze moje nowe radio. Też dzisiaj do mnie trafiło, ale dla odmiany go nie kupiłam, tylko dostałam jako zbieracz poradzieckich wynalazków:) Widoczny na zdjęciu egzemplarz to łotewskie radio VEF 206 - wersja eksportowa (eksportowa, bo wychwytuje bardzo krótkie częstotliwości, które są najtrudniejsze do zakłócenia, więc w kraju rad, gdzie wszystko musiało być tajne nie mogło być sprzedawane).

No to zmykam do czytania - a radio wpierw powędruje do mojego Brata na reanimację:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz