czwartek, 3 stycznia 2013

Trzy folkowe kapele z rockowym przytupem

Nie jest tajemnicą, że ciężki rock podlany sosem z folku jest prężnie rozwijającym się w Rosji gatunkiem. Rosjanie nie boją sie czerpać całymi garściami ze słowiańskich mitów, których my jakbyśmy się trochę wstydzili i uważali je za gorsze wersje celtyckich czy skandynawskich mitologii. To, czy połączenie mocnych riffów z tematyką i dźwiękami sięgającymi do naszych korzeni jest trafne, zależy właściwie wyłącznie od wykonawcy. 

Dziś przedstawiam trzech przedstawicieli, spośród których każdy chyba może znaleźć coś dla siebie. 

Na pierwszy ogień pójdzie СМУТА/SMUTA/, która na swoim koncie ma już kilka albumów, a kolejny ma się ukazać pod koniec stycznia. Zespół powstał w 2004 roku w Rybińsku i jak możemy przeczytać na ich oficjalnej stronie: łączy w swojej twórczości tradycyjne, ekstremalne style metalu ze współczesną schedą słowiańskiego pogaństwa i muzyki folklorystycznej. 



Kolejną grupą jest РАРОГЪ/RAROG/. Zespół także powstał w 2004 roku i dziś jmożna go uważać za jednego z liderów w swoim gatunku. Pochodzący z Moskwy muzycy, którzy mają na swoim koncie trzy pełnowymiarowe albumy, skupiają wokół siebie fanów na portalach społecznosciowych (Facebook, Vkontaktie - rosyjska odmiana FB, która skupia rosyjskojęzycznych użytkowników z całego świata), a ostatnio podpisali nawet umowę z firmą odzieżową - dzięki niej RAROG wzbogaci swój merchandising.




A na koniec chcę przedstawić najbardziej łagodną odmianę folkowego rocka. Powstali w Wołgogradzie, ale przenieśli się z wiadomych pobudek do Moskwy. Od 2002 roku zespół НАЧАЛО ВЕКА/POCZĄTEK WIEKU/ stara się zaaranżować folkowe nuty na współczesną nutę. Poniżej odsyłam do utworu, w którym gościnnie wystąpiła Natalia O'Shea znana jako Helawisa (tak, to ta sama harfistka, która zaśpiewała w duecie z Bierkutem "Там высоко...").

 

Folk w Rosji ma się całkiem nieźle, dobrze się sprzedaje i znajduje wciąż nowych odbiorców. Z czasem powstaje też coraz więcej odmian folku i póki nie ma on nic wspólnego z nazizmem (a są przecież i takie kapele i to dość długa lista), to chętnie podglądam co w tej słowiańskiej trawie piszczy.

2 komentarze:

  1. Kseniu, a ile prawdy jest w pojawiających się "tu i ówdzie" plotkach o folkowym albumie Kipiełowa?

    OdpowiedzUsuń
  2. U Kipiełowa póki co singiel już przygotowany czeka na swoją promocję, ale raczej folkowych dźwięków tam nie znajdziemy. Te plotki, to chyba jednak dość odległa perspektywa, bo z tego co Walery mówi w wywiadach, to oni narazie nastawiają się bardziej na takie małoformatowe projekty, bo są łatwiejsze do dopięcia. Może doczekamy się wydania jakiejś EPki z kozackim chórem MALINOWKA, ale póki co cicho sza. Gotową EPkę ma od kilku tygodni drugi wokalista ARII - Artur Bierkut, nagraną jeszcze w pierwotnym składzie z Kobrą na perkusji i Smirnoffem na pozostałych instrumentach. "Каждому своё" można posłuchać tutaj:http://www.mastersland.com/index.php?content=6290 Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń