poniedziałek, 31 grudnia 2012

Muzyczne podsumowanie roku 2012

Witam po przerwie - co tu tak jasno? Cóż, czarny tekst na białym tle czyta się lepiej i w trosce o Wasze oczy trochę zmianiłam szablon.

Jak wszystkie strony, portale i blogi - ja też chcę przedstawić podsumowanie roku. 2012 to był dla mnie bardzo intensywny czas, ale między Bogiem a prawdą - głównie sama znajdowałam sobie coraz to nowe zajęcia. 

Muzycznie działo się dużo i w większości bardzo pozytywnie, choć nieraz objawiały się także gorsze strony mojego niszowego  dziennikarstwa. Zacznijmy jednak od tych najjaśniejszych chwil.

Płyta roku 2012

W tym roku mam bezsprzecznego kandydata do tego tytułu: CZARNY OBELISK "Martwy sezon". Ostatni album z Władimirem Jermakowem za perkusją - świetnie nagrany, z mocnymi utworami, dobrymi tekstami i muzyką. Do tego trzeba dodać bardzo przemyślaną koncepcję zapakowania płyty. Jak na mój gust - jest to album najwyższej jakości, który jednocześnie pozostał w duchu rosyjski. Jeśli ktoś nie może wciąż przekonać się do mocnego rosyjskiego rocka, to polecam "Martwy sezon" - trudno po nim zostać obojętnym. Wspaniały krążek, który w tym roku wykosił całą pozostałą konkurencję.


Odkrycie roku 2012

W tej kategorii umieszczę moje osobiste odkrycie, bo zespół istnieje już dziesięć lat, więc trudno tu mówić o jakimś debiucie. Tu znów mam bezkonkurencyjnego kandydata na pierwsze miejsce: TRZECI RZYM. Oczywiście, że grup, z których twórczością dopiero co się poznałam było o wiele więcej, ale to muzyka tego zespołu wywarła na mnie najwięsze wrażenie. Niby muzycy nie odkryli Ameryki, ale swoimi kompozycjami trafiają w struny mojej wrażliwości. 


Wywiad roku 2012

O i tu mam problem i to poważny! Nie jestem w stanie wytypować ani jednego najważniejszego. Każdy z nich był inny, każdy na swój sposób wyjątkowy, każdy miał swój charakter i większość z nich miała też swoją kontynuację w postaci prywatnej już korespondencji. Oto jak je zapamiętałam:
  • rozmowa z Michaiłem Żytniakowem była dla mnie bardzo ważna, bo jako jednemu z pierwszych zagranicznych dziennikarzy udzialał on wywiadu po wejściu w szeregi ARII;
  • rozmowa z Siergiejem Smoljaninowem i Pawłem Frołowem z TRZECIEGO RZYMU - to pierwszy tak szczegółowo dopracowywany wywiad, w którym obaj muzycy pokazali swoje chraktery, stonowany wokalista i spontaniczny basista stworzyli świetny tandem do rozmowy;
  • rozmowa z Siergiejem Baranowem i Aleksiejem Sieliezniowem ze STATKU WIDMO zapamiętałam jako pierwszy wywiad z grupą z Woroneża,późniejsza prywatna korespondecja okazała się bardzo miłym ciągiem dalszym;
  • rozmowa z Andriejem Kosołapowem i Dmitrem Gołoszczapowem z NAVARY pozwoliła mi poznać nigdzie nie publikowaną historię zespołu rodem z Ust' Kamienogorska, który przeniósł się do stolicy  tu nagrywa swoją kolejną płytę;
  • rozmowa z Michaiłem Rupczewem i Jurijem Łankinem z TRZECIEGO RZYMU pokazała mi drugie oblicze tego zespołu - był to najweselszy wywiad w całym 2012 roku:);
  • rozmowa z Agatą Julią Świątek, która tworzy miniaturowe gitary, zaowocowała tym, że przekonałam się, jak to miło porozmawiać z kimś kto jest troszkę spoza branży, ale ma tego samego bzika!;
  • rozmowa z Aleksandrem vel "Motor" i Andriejem vel "Ind" z GRENOUER okazała się początkiem bardzo sympatycznej znajomości, sam wywiad zapamiętam jako bardzo długi, a jednocześnie bardzo miły - profesjonalni muzycy, którzy dwadzieścia lat poświęcili swojej pasji, nie stracili zapału, ale nabrali doświadczenia i dystansu, więc rozmowa z nimi to była czysta przyjemność!
Rozczarowanie roku 2012

Jak to w jednym ze swych wspaniałych monologów mówił Andrzej Poniedzielski: "życie to nie jest mała zółta kacuska" i zdarza się nieraz, że ktoś próbuje wykorzystać twoją życzliwość i zupełnie bezinteresownie wystawia cię do wiatru. Również mi się zdarzają takie sytuacje, ale na szczęście stanowią one mniej niż procent wszystkich kontaktów z rosyjskim światem muzycznym.

W tym roku na niechlubne wyróżnienie zasłużył administrator grupy CZARNY OBELISK. Co mogę o nim powiedzieć? Nic dobrego - jest niesłowny, bez skrępowania bierze pieniądze i nie wysyła obiecanej płyty, a potem jeszcze dopytuje czy nie pomogłabym jego zespołowi zorganizować w Polsce koncertu. Tupet i absolutny brak profesjonalizmu jest porażający. Jego osoba kładzie się cieniem na całym zespole, bo nie wiemy czy muzycy wiedzą o jego postępowaniu - jeśli nie, to o nich dobrze nie świadczy, jeśli wiedzą - to świadczy o nich jeszcze gorzej...Dobrze, że z czasem wrażenia się zacierają, a muzyka zostaje i się broni!


Czego można spodziewać się po roku 2013?

Zaczynam współpracę z dwoma rosyjskimi wydawnictwami - więc będę miała dostęp do większej ilości muzyki z pierwszej ręki. Będę dalej dla Was i dla siebie opisywała zespoły z pierwszej półki oraz te, których zna niewielu nawet w Rosji. Znajdziecie kontynuację opisów kultowych miejsc, ludzi, których warto znać oraz radzieckiego sprzętu muzycznego. Będą nowe wywiady i nowa muzyka. Jeśli sami chcielibyście zaproponować, żeby jakiś temat pogłębić lub w ogóle zacząć - zapraszam do zostawiania sugestii w komentarzu. W miarę czasu - będę realizowała swoje i Wasze pomysły.

NAJLEPSZEGO NA NOWY ROK!!!
Życzę Wam możliwości podążania za własną pasją i odnajdywania wciąż nowych jej brzmień.

2 komentarze:

  1. Ksjusz: dzięki za teksty z 2013 (jak dla mnie - zwłaszcza Obelisk, oryginalny nie będę), czekam na obiecane recenzje :D
    Pozdrawiam
    p.s. z trochę innej beczki - a w trochę bliższych rejonach (np. Kaliningrad) coś ciekawego muzycznie się dzieje? Wybieram się w tamte rejony i, kto wie, może jakiś koncert udałoby się zobaczyć?

    OdpowiedzUsuń
  2. @insider: Dzięki za miłe słowa - a o zespole z Kaliningradu będzie jeszcze w tym tygodniu:) Zapraszam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń