wtorek, 13 listopada 2012

Fiodor Dosumow - odtrutka na kicz

Choć Fiodor Dosumow może pochwalić prawdziwym talentem, jego sława nie jest jakaś oszałamiająca. Oczywiście, ci, którzy zajmują się muzyką gitarową znają jego nazwisko i twórczość, jednak poza tym, bądź co bądź, wąskim gronem odbiorców, Fiodor nie przebił się ze swoją muzyką do mas, ale mam wrażenie, że o to nie zabiega i tak jest nawet lepiej.

Fiodor urodził się w Uzbekistanie, w Taszkiencie. Pierwszy raz wziął do reki gitarę, gdy miał 6 lat. Wtedy też razem ze swoim bratem bliźniakiem zaczął brać lekcje gitary klasycznej. Dziś, tak na marginesie, brat Fiodora - Farchad, mieszka w Seattle (wygrał zieloną kartę w loterii wizowej) i gra na basie we własnym zespole Farko Collektive.

Wracając do Fiodora, pierwszą grupą w której próbował swoich sił, był założony przez niego i Farchada rockowy zespół CRASH. W 2001 roku, kiedy Fiodor przeniósł do Moskwy, trafił do słynnej szkoły muzycznej "Gniesinki" i, jak sam mówi, od tego czasu zajął się już wyłącznie muzyką.

Obecnie współpracuje na stałe z zespołami A-Studio i tworzy własny ALKOTRIO. Jednak prócz tego, znajduje jeszcze czas i chęci, żeby udzielać się jako muzyk sesyjny. Nie będę wymieniać z kim grał, bo te nazwy raczej nic powiedzą polskim odbiorcom- dodam jedynie, że wystąpił m.in. na płycie, która była projektem Mishy Ryazhenki - młodego wirtuoza i nauczyciela gitary (o którym kiedyś napiszę szerzej).

Trudno określić jaki gatunek Dosumow sobie upodobał. W ALKOTRIO pobrzmiewają różne dźwięki - najlepiej ich samemu posłuchać i po swojemu zdefiniować:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz