wtorek, 9 października 2012

Trzy Marie - radzieckie gitary ze styropianu!


Tak, to coś niebywałego, ale w radzieckiej Rosji od połowy lat 70. produkowano w Leningradzkiej Fabryce Smyczkowych Ludowych Instrumentów Muzycznych im. A.W. Łunaczarskiego MUZA półakustyczne gitary, których korpus był wykonany ze styropianu:) 

Te gitary to trzy "Marie", 12-strunowy "Ритм"/"Rytm"/, 4-strunowy bas o prostej nazwie "Бас"/"Bas"/ oraz 6-strunowa gitara "Лидер"/"Lider"/. Wszystkie były bardzo do siebie podobne w swej konstrukcji, więc opowiem o nich na przykładzie jednej z nich.

Swoim wyglądem przypominały coś na kształt dalekiego echa Gibsona ES-335, któremu ktoś poszerzył do trochę karykaturalnych rozmiarów wycięcia w kształcie litery "f" na górnej dece. Fakt, że otwory dzięki swym gabarytom ułatwiały zamontowanie wewnątrz elektroniki, a Rosjanie to był zawsze naród bardzo praktyczny!


Pozostając przy pudle i jego wyglądzie - ciekawostką jest też biały binding wokół całej deki. Wykonano go w bardzo prosty i tani sposób, otóż na krawędzi pudła zeszlifowano lakier i farbę do cna, tak, że wyszedł spod spodu biały kolor styropianu. Ganialne w swej prostocie:)

Mostek nie został w ogóle przymocowany, a trzymał się dzięki naprężeniu strun, tak samo jak oba single, które w części modeli nie były niczym przymocowane, a w części trzymały je śruby.

Co do mniej pomysłowych rozwiązań, to były nimi m.in. śruby, w które wpina się pasek do gitary. Zostały wykonane przy wykorzystaniu części z mechanizmu kalwiszowego fortepianu, które MUZA również produkowała. Niestety były one na tyle cienkie, że gitary na żadnym pasku dłużej nie powisiały.

Gryf przyczepiono do korpusu za pomocą pięciu śrub, a wykonano go z trzech kawałków drewna bukowego.

Klucze nie wyróżniały się spośród innych radzieckich produkcji - był to typowy produkt krajowy przeznaczony dla basów.

Jak mówią użytkownicy: dziś te gitary nadają się raczej do grania muzyki w stylu retro, na przykład big beatu, ale najbardziej będą z nich zadowoleni kolekcjonerzy, bo "Marie" miały pewną wadę...nie trzymały stroju. Podobno najlepiej było tu z basami, ale po latach trzeba je średnio dwa razy na dzień stroić...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz