środa, 24 października 2012

Kipiełow i the freshmaker!

Kupiłam ostatnio książkę w Czalebińsku...ale napiszę o niej jutro, bo pewnie do tego czasu już ją przeczytam, ponieważ jest niezwykle wciagająca - a dziś coś, co podpatrzyłam u znajomego gitarzysty z Rosji.

Pamiętacie taką rekalmę, na początku lat 90., cukierków Mentos, gdzie chłopak wkręcił się na wesele, bo mu tam wpadała piłka? To był jeden z pierwszych spotów tej firmy, która zawitała zarówno do nas, jak i do Rosji. Otóż w rosyjskiej wersji tą pioseneczkę w tle śpiewał....Walery Kipiełow! Tak ten sam, który śpiewał w ARII, a potem założył zespół pod własnym nazwiskiem. Jak dla mnie, ujmy mu to nie przyniosło, a dziś możemy chociaż z sentymentem wrócić do takiej niecodziennej roli, w jaką wcielił się najbardziej rockowy głos z Rosji:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz