piątek, 14 września 2012

Muzyczne gadżety (6), albo Warwick's party cd.

Oczywiście, będąc na obchodach 30-lecia istnienia Warwicka, nie mogłam się powstrzymać przed uzupełnieniem mojej kolekcji gadżetów muzycznych. Fakt faktem, że te najbardziej pożądane rzeczy miały swoją cenę, która wybitnie kłóciła się z moim portfelem. Nie lubię bezsensownych sporów, więc dałam spokój i części z tych gadżetów zrobiłam tylko zdjęcia. 

Ten pan z imponującą ilością włosków na ręce przegląda pięknie wydaną i bogato ilustrowaną historię Framusa, czyli firmy, której założycielem był ojciec założyciela Warwicka.

A tu mamy fajne paski do basów - mnie rzucił na kolana pierwszy z lewej:)

W gablotce trzymano świecące piny w kształcie gitar, kubki (już nie świecące;D), a u góry leżą jubileuszowe kostki do gitar, które specjalnie na tą okazję zrobiła firma Dunlop.


Koszulki i bluzy, czyli jak zmienić się w chodzącą reklamę firmy:)

I taki ok.30 centymetrywy basik! 

W dwóch wersjach - jaśniejszej i ciemniejszej, oba grają!

A tu jeszcze podkładki pod mysz (te płaskie pudła gitar), kawałek długopisu widać po prawej i breloczki

Jak widzicie wybór nie był wąski:) Sama poprzestałam na małym metalowym pinie - jest tak mały, ze trudno mu zrobić dobre zdjęcie i przywiozłam trochę jubileuszowych kostek. Czyli całkiem nieźle się opanowałam jak na mnie, ale to pewnie przez ilość wrażeń, jaka spadała z każdej strony:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz