środa, 12 września 2012

"Młot na czarownice" na metalowo

Całkiem niedawno pojawiła się w Rosji nowa metalowa opera. Kanwą dla opowiadanych historii był tekst "Młotu na czarownice", czyli podręcznika dla inkwizytorów.

Powiem szczerze, zarówno forma, która moim zdaniem już się trochę przeżyła, jak i okładka (ta kobieta na rysunku ma straszyć, czy wzbudzać litość? bo we mnie nie porusza ani jednej, ani drugiej struny) nie zachęcały mnie do sięgnięcia po nowy album zespołu ЭПОХА/EPOKA/. Nie zachęcał także sam temat, nie oszukujmy się nieco wyświechtany.


Wrodzona ciekawość kazała mi jednak włączyć przycisk "play" i sympatycznie zadziwić moje uszy! Muzyka bardzo dobrze się broni i warto jej poświęcić trochę czasu. Od wczoraj można płytę kupić w postaci cyfrowej na stronie: http://metalism.bandcamp.com, a wersji promocyjnej można sobie posłuchać choćby tu.

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy krążek będzie jakimś, nomen omen, epokowym wydarzeniem. Jednak z tego, co ostatnio udało mi się wyłowić na rosyjskim rynku, wydają mi się ciekawą propozycją. Pomimo, że nazwa zespołu nie jest mi obca, jakoś omijałam ich twórczość szerokim łukiem zajęta poszukiwaniami w innych muzycznych zakątkach. Ten album jednak mnie na tyle zaintrygował, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z EPOKĄ i w niedługim czasie obiecuję do nich wrócić.

A teraz, nawet jeśli nie jesteś fanem/fanką metalowych oper - włącz "play".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz