czwartek, 20 września 2012

Wywiad z zespołem STATEK WIDMO

Całkiem niedawno pisałam o grupie STATEK WIDMO. Nie byłam nim zachwycona, ale skreślać go też nie zamierzałam. Kilka dni temu mój wpis znalazł gitarzysta zespołu i skontaktował się ze mną pytając dlaczego tak mało o nich napisałam. Odpowiedziałam, zgodnie z prawdą, że tak naprawdę to na ich stronie trudno cokolwiek wyczytać, ale jeśli chce, żeby była o nich pełniejsza informacja, to niech udzieli mi wywiadu:)
Prócz gitarzysty - Siergieja Baranowa, na moje pytania odpowiedział także perkusista - Aleksiej Sieliezniow.


- W ostatnim czasie szukałam zespołów z Rosji, które wykonują power metal. Wśród nich znalazłam także STATEK WIDMO. Wasza grupa nie jest już taka młoda, osiem lat to długi okres. Jak uważacie: na jakim etapie znajduje się STATEK WIDMO?

Siergiej: Zgodzę się, że osiem lat to dużo czasu, ale w naszym zespole ciągle miały miejsce zmiany personalne, co negatywnie odbijało się na twórczości i koncertach. Nie jest tak prosto znaleźć bliskich duszą muzyków. Ale w tym czasie rośliśmy i rozwijaliśmy się w twórczym planie. Dokładanie rok temu nasz skład został dopełniony nowym gitarzystą, i możemy powiedzieć, że najlepsze nasze utwory i koncerty są przed nami. Jesteśmy dopiero na początku naszej twórczej drogi.

- A co uważacie za wasz największy sukces?

Siergiej: Największym sukcesem na dzień dzisiejszy jest dla nas pojawienie się naszego nowego albumu "За гранью"/"Za skrajem"/.


- Od niedawna stały mi się bliższe zespoły spoza wielkich centrów. Faktem jest, że jeśli ktoś nie jest z Moskwy, Petersburga czy Jekaterynburga - trudniej znaleźć o nim informacje. Istnieje coś takiego jak woroneska scena rockowa? Czy ma swoją specyfikę?

Siergiej: Woroneska scena rockowa oczywiście istnieje i rozwija się. Jest znana grupa LITTLE DEAD BERTHA, grająca stylu doom/black - to weterani woroneskiej sceny i stosunkowo młoda grupa ВРАТА/WROTA/, wykonująca tradycyjny heavy metal. Jest jeszcze wiele młodych zespołów muzycznych, których koncerty odbywają się głównie na placach Woroneża i Okręgu Woroneskiego.

- Kto jest inspiracją dla waszej muzyki? Z kim byście chcieli, aby was porównywano?

Siergiej: Na nas wpłynęło wielu muzycznych wykonawców, zaczynając od klasycznych IRON MAIDEN, JUDAS PRIEST, METALLICA do ciężkich i progresywnych DEATH, OPETH, CYNIC. Jeśli nas będą do nich przyrównywać - to dla nas będzie to największą pochwałą.

Aleksiej: Wszyscy chcą być indywidualnościami, my też tu nie stanowimy wyjątku. Ale póki co trzeba jakoś  orientacyjnie kierować na inne, starsze zespoły, które wymienił Siergiej.


- A kto z rodzimej sceny, w znaczeniu tego, jak kieruje swoją karierą, jest wam najbliższy?

Siergiej: Najbardziej sympatyczna jest moskiewska grupa CZARNY OBELISK, wzbudza szacunek ich nie zachwiana wiara we własną muzykę, wspaniałe albumy i dobre koncerty.

Aleksiej: Co do wiary CZARNEGO OBELISKU w swoją muzykę to zgodzę się z Siergiejem. To są bardzo dobrzy muzycy, znający swój fach. Ale co do kariery bardziej chciałbym podkreślić Walerę Kipiełowa z jego grupą. Wydaje mi się, że on i jego muzycy, dzięki talentowi i ogromnej pracy, osiągnęli największy sukces na rosyjskiej scenie metalowej.

- A propos, jak według was ma się rosyjska scena ciężkiej muzyki? W jakiej jest kondycji?

Siergiej: Wydaje mi się, że na rosyjskiej scenie zaczął być odczuwalny pozytywny ruch. A to stało się dzięki pojawieniu się w naszym kraju wysokiej klasy "gwiazd" zza granicy, prowadzeniu wielkich festiwali rockowych. Także dzięki internetowi mało znane zespoły znajdują słuchaczy, mają możliwość pokazać się. Mam nadzieję, że z czasem rosyjska scena metalowa przybliży się jakościowo do sceny europejskiej.

Aleksiej: Moje zdanie jest takie, że rosyjskiej undergroundowej scenie jak zwykle brakuje finansowania. Talentów w Rosji jest wiele, ale nikt nie bierze się za realizację ich idei. Świetnie rozumiem, że po to i muzyka jest undergroundowa, żeby znajdować się w cieniu, być nie dla wszystkich. Ale nawet kiedy popatrzysz boku to wystarczy, żeby poczuć brak zainteresowania ciężkimi gatunkami muzyki. U nas nie ma takiego finansowego wsparcia jak w krajach europejskich i Ameryce.


- «За гранью»  to wasz drugi pełnowartościowy album. Opowiedzcie, proszę, o tym, jak powstawał.

Siergiej: Album rodził się w twórczych mękach, sporach, kłótniach, ale w sumie zawsze znajdowaliśmy wspólny język, i dochodziliśmy do wspólnego punktu widzenia. Na album weszły różnorakie utwory, napisane przez nas przez ostatnie pięć lat. Przez tą rozciągłość w czasie między napisaniem utworów album wyszedł nie takim jednolitym, jak byśmy chcieli. Praktycznie wszystkie utwory z albumu graliśmy ze sceny i wdzieliśmy reakcję słuchaczy. To pomogło nam osiągnąć założone cele bezpośrednio przed nagraniem albumu.

Aleksiej: Ten album wystarczająco długo "wisiał" nad nami z powodu różnych życiowych uwarunkowań, które przeszkadzały nam zająć się ulubionym zajęciem. Bardzo chcielibyśmy poświęcać więcej czasu muzyce. Ponieważ muzyka jest dla nas łykiem wolności, emocji i motywacją do ulepszania siebie.
Jak rodził się album - lepiej nie wspominać, a co z tego wyszło - może ocenić słuchacz. W sumie "За гранью"  wyszedł dosyć różnorodny. Są tu utwory o istocie człowieka i mistyce, związanej z życiem pozagrobowym, utwór o tematyce wojennej. Jest także kompozycja według powieści Mikołaja Gogola. Album zamyka pozytywny utwór "Разбивая пустоту"/"Rozbijając pustkę"/. Wiele utworów odpowiada naszym poglądom na życie, a nawet pasjom. I, jak filozofia, stawiają więcej pytań, niż dają odpowiedzi.


- Kto rysował okładkę? Przyciąga wzrok.

Siergiej: Nad projektem okładki pracował znany artysta z Kazachstanu - Jewgienij Postebajło. - Jest także znany dzięki okładce, którą zrobił na album amerykańskiej grupy DEICIDE. Było nam bardzo miło współpracować z nim.

- Planujecie jakieś koncerty promujące wasz album?

Siergiej: Zagraliśmy już jeden koncert po ukazaniu się albumu, na którym podzieliliśmy się ze słuchaczami nowością dotyczącą wyjścia albumu. Trasy zakrojonej na szeroką skalę nie planujemy. Ale zawsze jesteśmy otwarci na propozycje organizatorów, gotowi przyjechać i zagrać nasze utwory.

- Jakie są wasze plany na przyszłość?

Siergiej: W najbliższym czasie plany są związane z tworzeniem nowych utworów, do tego bardzo nam się przyda zebrane doświadczenie. Potem próby, koncerty i nagranie trzeciego pełnowartościowego albumu. Mamy nadzieję dojrzewać i poprawiać się jako muzycy i autorzy tekstów.

Aleksiej: Będziemy tworzyć kolejny album. Co do muzycznego materiału - chciałoby się uzyskać bardziej   skomplikowaną aranżację, ale jednocześnie dodać więcej prostych, zrozumiałych dla słuchacza melodii. A w sumie to iść do przodu i nie pozostawać na tym, co udało nam się osiągnąć.


- I ostatnie pytanie: Siergiej mówiłeś mi, że przyjeżdżają do was polskie zespoły. Ktoś z was był na takim koncercie?

Siergiej: Ostatnimi czasy polscy muzycy cieszą prowincjonalny Woroneż swoimi koncertami. Staramy się nie opuszczać ani jednego koncertu z ich udziałem. Zawsze razem idziemy na show jakie dają VADER, BEHEMOT, HATE, VESANIA, CRIONICS, VIRGIN SNATCH i dostajemy nadzwyczajny zapas energii, wychodzący od muzyków. Takie koncerty zostają w pamięci na długo.

Aleksiej: Zawsze staramy się być na koncertach polskich zespołów. Bardzo miło jest przeniknąć ich duchem i oderwać się na całego. I jako muzykom: podpatrzeć na to jak się zachowują na scenie i jakieś tam techniczne detale.

Dziękuję za wywiad

Siergiej i Aleksiej: To my dziękujemy i życzymy powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz