piątek, 1 czerwca 2012

Aelita - radziecka gitara z marsjańskimi korzeniami

Gitara "Aelita"

"Aelita" to kolejna gitara produkowana w byłym Związku Radzieckim, a konkretniej na terenie dzisiejszej Białorusi. 
Swoją nazwę instrument zawdzięcza powieści fantastycznej pióra Aleksieja Tołstoja, która ukazała się w 1923 roku pod tym samym tytułem. Akcja książki przenosiła rewolucję w obszary między planetarne, a tytułowa bohaterka była córką marsjańskiego dyktatora, która zakochała się w ziemianinie. Jaj imię, w tłumaczeniu z marsjańskiego, oznaczało: "widziane ostatni raz światło gwiazdy".

Oto księżniczka Aelita z filmu Jakowa Protozanowa z 1924 roku.

Wracając do gitar, były one produkowane w dwóch miastach. Te z Rostowa nad Donem posiadały mostek wyższej jakości. Natomiast, te które wypuszczała fabryka w Borisowie miały czarno-czerwone pudła i trochę inny kształt główki. 

Jakby nie było - "Aelita" jako jedna z pierwszych gitar wykonywana w w/w fabrykach do złudzenia przypomina na pierwszy rzut oka słynnego "Urala". To, co głównie różni oba modele to waga - nic nie przeważy gitary "Ural" (!), oraz bardziej miękki dźwięk białoruskiego instrumentu. 

"Piękny" brokacik...

O "Aelitach" znalazłam jeszcze dwie ciekawe informacje. Pierwsza to taka, że jak opisywał jeden z użytkowników tego modelu, pudło gitary było: "dobre, masywne i niewygodne". Gitara nie posiadała, żadnych wcięć, czy ścięć, które uwzględniałyby anatomię człowieka:)

Druga ciekawostka była natomiast taka, że na wklejonej do pudła karteczce była umieszczona uwaga, żeby nie podłączać gitary do sieci oświetleniowej....No, co by nie mówić o "Aelicie", to do żarówki nie była podobna...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz