sobota, 30 czerwca 2012

W poniedziałek - WEHIKUŁ CZASU

Są takie zespoły, do których podchodzę jak do jeża. Często z jakiejś mniej lub bardziej absurdalnej przyczyny, a czasem zupełnie bez powodu. To trochę tak jak z ludźmi, za którymi nie przepadamy, ale gdybyśmy mieli podać właściwie co nam dana osoba zawiniła - nie potrafimy.

Tak też długo było u mnie z kultowym zespołem WEHIKUŁ CZASU, z którym bliższe spotkanie odkładałam na wieczne "potem". Także nie dzieliłam się z Czytelnikami swoimi wrażeniami dotyczącymi tej muzyki. Jednak nowość z ostatnich dni, o odjeściu lidera z zespołu, wzbudziła u mnie pewne poczucie wstydu, że МАШИНА ВРЕМЕНИ nie została tu jeszecze wspomniana. 
W takim razie nadrabiajac zaległości - zapraszam na poniedziałkową opowieść o WEHIKULE CZASU, będzie długa - bo sama historia zespołu liczy kilka dekad - ale mam nadzieję, że ciekawa.

piątek, 29 czerwca 2012

O robieniu prezentów, smoku i miodzie pitnym...

Robienie innym prezentów - to duża przyjemność i nic w tym odkrywczego. A wybieranie prezentu dla siebie? Bądźmy szczerzy - to też nie jest takie złe:)
Kierując się tą zasadą zrobiłam dziś sobie prezent, choć na jego ostateczną realizację przyjdzie mi trochę poczekać, a po drodze musiałam uwolnić smoka i zabić księżniczkę...a może na odwrót?

A prezent zapowiada się nie byle jaki! 
Otóż, wielokrotnie wspominana przeze mnie grupa CZARNY OBELISK postanowiła wydać płytę typu the best of. Panowie nie chcą iść na łatwiznę i wrzucić na krążek kilkanaście wybranych utworów, ale zamierzają zagrać je od nowa odświeżyć je, dać im nowe brzmienie.




Jak wszystko, także i ten projekt, potrzebuje pieniężnych nakładów. Zespół postanowił wyjść więc z propozycją do swoich fanów. Na portalu PLANETA.RU muzycy umieścili cegiełki w różnych przedziałach cenowych i, co za tym idzie, z różnymi bonusami:

250 RUB - plakat z autografami muzyków
500 RUB - płyta z autografami muzyków podpisana imiennie dla fana
1500 RUB - płyta z autografami muzyków podpisana imiennie dla fana + zaproszenie na koncert prezentujący płytę w Moskwie lub Petersburgu do wyboru
2500 RUB - płyta z autografami muzyków podpisana imiennie dla fana + VIPowskie zaproszenie na koncert prezentujący płytę w Moskwie lub Petersburgu do wyboru
5000 RUB - płyta z autografami muzyków podpisana imiennie dla fana + zaproszenie meet & greet na koncert prezentujący płytę w Moskwie lub Petersburgu do wyboru
10000 RUB - osobne podziękowanie w książeczce za wsparcie, płyta z autografami muzyków podpisana imiennie dla fana + zaproszenie na koncert.

Jak widać wachlarz możliwości wsparcia grupy przy jednoczesnym zdobyciu niepowtarzalnych bonusów są bardzo zachęcające do wsparcia idei. Zwłaszcza, że jeśli ktoś i tak będzie chciał potem mieć ten krążek - to lepiej go przecież kupić przed jego ukazaniem się i dostać do tego imienny autograf.



Wszystko pięknie - tylko jak to zrobić?
Po pierwsze najlepiej założyć konto na money.yandex.ru - to taka bliźniacza usługa PayPal, która ułatwi Wam poźniej także zakupy w wielu innych miejscach rosyjskiego inetrnetu - i podczepiamy kartę płatniczą VISA lub Mastercard.
Po drugie zakładamy profil na Planeta.ru, wchodzimy na аукционирование szukamy projektu The Best от группы Чёрный Обелиск, wybieramy aukcję i dalej prościutko klikamy na płatność przez Yandex.Деньги, wpisujemy kwotę i już gotowe!

Teraz siadamy spokojnie w fotelu z pitnym miodem w kieliszku i czekamy do jesieni, kiedy to projekt przyoblecze się w ciało:)
W sumie przygotowano ponad 300 aukcji, a projekt na Planecie.ru będzie dostępny przez sto dni do 1 października. Czyli (od dzisiaj licząc) zostało już tylko 94 dni.
Spieszcie się wspierać muzyków...albo lepiej: wspierajcie dobrą muzykę! (tak, to jakoś lepiej się kojarzy...).

środa, 27 czerwca 2012

Muzyczne gadżety (4)

Jak już parę razy wspominałam: jestem gadżeciarzem. Jednak nie takim normalnym, nowinki techniczne mnie nie ekscytują, nowy telefon przeleżał trzy tygodnie w szafce, aż stary zupełnie się rozsypał i musiałam wreszcie przełożyć kartę.
Jestem gadżeciarzem muzycznym i kolekcjonuję różne dziwne rzeczy, a ostatnio dzięki jednemu z  Czytelników (DZIĘKUJĘ seMEN!),  wzbogaciłam się o kolejny FANTASTYCZNY i BARDZO PRZYDATNY gadżet:)

Oto czym sie dziś pochwalę:


To taka mała puszka, niby na tytoń, jak wynika z jej opisu, ale ja nie palę, więc trzymam tam miętówki! 

Jeszcze raz dziękując za niespodziewany i bardzo trafny prezent, wrócę do tematu okołomuzycznych podarków. Wśród przeszukiwanych przeze mnie rzeczy w sklepach internetowych znajdują sie rzeczy bardziej i mniej oczywiste. Rzecz jasna poszukuję raczej tych drugich, choć tak naprawdę wszystko zależy od wykonania danego przedmiotu.

Co interesuje takiego maniaka jak ja? Ostatnio złapałam bakcyla na produkty z logo Marshalla (stąd już jeden krok do amplitunera na puszeczce:D) i znalazłam wśród nich:
-koszulki
-bluzy
-kubki
-breloczki (od kiczowatych po ładne i bardzo drogie)
-plakaty
-portfele
-torby
-plecaki
i coś co mnie rzuciło na ziemię...bo było NIESAMOWICIE ŁADNE i delikatnie mówiąc nietanie...


Marshall MS-2C Micro

To jest wzmacniacz gitarowy o mocy 1W, który moze być zasilany przez 9V baterię lub zasilacz. Jak to możliwe? Proste - to cudeńko ma 14 cm wysokości...
Można znaleźć kilka jego typów, trochę większych, mocniejszych, z logo Zakka Wylde'a (coś ostatnio Zakk tu często wraca) i w kolorze czerwonym.
To typowy gadżet - prawdziwemu profesjonaliście do niczego nie potrzebny, a kolekcjoner moze sobie postawić na półkę i szpanować:)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

TRZECI RZYM


nazwa: ТРЕТИЙ РИМ /TRZECI RZYM/
rok powstania: 2003
miejsce powstania: Moskwa (a dokładniej miasto Ożerielje w obwodzie moskiewskim)
język utworów: rosyjski
oficjalna strona: www.thirdrim.ruhttp://vk.com/third_rim

W swoim mieście ten kwartet był już od dawna rozpoznawany. Od ukazania się ich debiutanckiej płyty, która zawojowała serca fanów hard rocka, TRZECI RZYM ruszył na podbój Moskwy i nie tylko. Choć na swoim koncie chłopaki mają póki co dwa albumy i jeden internetowy singiel, to już teraz warto zacząć ich słuchać i uważnie śledzić, co będą robili dalej.

Oba albumy zawierają bowiem materiał rzadko spotykanej wysokiej jakości. Wszyscy muzycy, udzielający się w grupie, świetnie wiedzą do czego służą im instrumenty. Perkusja, za którą siedzi Jurij Lankin - jest mocna, a zarazem pomysłowa, bas, który dzierży Paweł Frołow - jest pomysłowy, soczysty i dobrze słyszalny (!), gitara solowa, którą zmusza do grania Michaił Rupczew - tworzy prawdziwy hard rock, zahaczający nieraz o metal, a wokal, którym włada wraz z gitarą rytmiczną Siergiej Smoljaninow - brzmi w zaśpiewach jak głos Bruce'a Dickinsona. Czy trzeba jeszcze coś dodawać?

Może warto przytoczyć trochę może patetyczne, ale zawierające dozę racji, słowa jednego z dziennikarzy, który pisał: Chłopaki starają się połączyć poezję rocka z melodyjnością zachodnich grup. 
Cóż, co by nie napisać i tak trzeba ich po prostu posłuchać. TRZECI RZYM to w skali od 1 do 10 - znalezisko zasługujące na 10!

A poza działalnością stricte w ramach zespołu, chłopaki z TRZECIEGO RZYMU założyli własne studio, które moe pochwalić się niezłym sprzętem! Natomiast o efektach ich pracy studyjnej możemy się przekonać sięgając po nagarnia tejże grupy, która fantastycznie sprawdza się również na koncertach.



Dyskografia:

(2009) "Лихолетье безмолвия" /"Ciężkie lata milczenia"/
(2011) "Движение вперёд"/"Ruch naprzód"/

sobota, 23 czerwca 2012

W poniedziałek - TRZECI RZYM

Taaaak, ładna nazwa i od razu wiadomo skąd panowie są! A jeszcze lepsza od nazwy jest muzyka!!! 
Poniżej mamy pierwszy teledysk grupy i próbkę świetnego brzmienia. Wiem, że zabrzmi to może już trochę jak mantra, ale ja BARDZO lubię, kiedy ktoś natrudzi się nad tym, aby były słyszalne wszystkie instrumenty. To po pierwsze. A po drugie - jeszcze bardziej mi się podoba, kiedy ktoś wie, jak z tych instrumentów korzystać! TRZECI RZYM to zespół, któremu warto się z obu tych powodów bliżej przyjżeć i przysłuchać - chętnych do nawiazania bliższej znajomości z grupą zapraszam w poniedziałek.

czwartek, 21 czerwca 2012

KIPIEŁOW akustycznie


Dwa dni temu na antenie radia NASHE.RU miało miejsce bardzo miłe spotkanie. W charakterze gości przybyli do studia: Walery Kipiełow, Wiaczesław Mołczanow(g.) i Andriej Gołowanow (g.), czyli 3/5 grupy KIPIEŁOW.  
W ramach audycji Druga zmiana muzycy rozmawiali o sporcie, hymnie Spartaka, Eurowizji, o tym, jak żona Walerego nie lubi, kiedy jej mąż śpiewa ludowe piosenki etc... Padło kilka interesujących fraz, a samo spotkanie wciąż przerywał śmiech rozmówców.
A prócz tego muzycy zagrali na żywo cztery utwory, które możecie posłuchać tu:


Andriej Gołowanow, Walerij Kipiełow, Wiaczesław Mołczanow

A jeśli ktoś ma ochotę posłuchać całej audycji - polecam fanklubową stronę - KIPFAN.RU, a dokładnie tu.

wtorek, 19 czerwca 2012

Płyty na zdjęciach rentgenowskich


Эта страна непобедима! Inaczej nie da się skomentować tego, jak Rosjanie potrafili radzić sobie z różnymi niedostatkami, w które Związek Radziecki akurat obfitował. Tak też nasi wschodni sąsiedzi z braku możliwości nabycia płyt winylowych zachodnich wykonawców kopiowali je na własną rękę. I w tym niebyłoby nic oryginalnego, gdyby nie materiał, na jakim to wykonywano. Otóż ktoś wspaniałomyślnie odkrył, że zamiast drogich winyli można wykorzystać wyrzucane przez szpitale w ilościach hurtowych zdjęcia rentgenowskie!

Coś, co dla Rosjan było zwyczajna praktyką, dziś zachwyca zachodni świat. Eduardo Cadava, wykładowca na Uniwersytecie w Princeton napisał na ten temat nawet krótką książkę pod tytułem: "Music on Bones", w której dowodzi tezy jakoby muzyka nagrana na zdjęciach rentgenowskich brzmi inaczej i niesie ze sobą nową treść. Szumy powstałe przy zgrywaniach płyt na nie do końca do tego przystosowany materiał, według amerykańskiego naukowca, wprowadzają muzykę w nowy wymiar.
Według mnie najbardziej jednak frapujace w tym wszystkim jest to, jak fantastycznie te płyty wyglądały! Jeśli ktoś ma jakąś zbędną na stanie - kupię od ręki!


A tym, których książka Eduardo Cadava zainteresowała, polecam stąd wykład autora.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

AMATORY


nazwa: AMATORY 
lata działalności: 2001-2012
miejsce powstania: Petersburg
język utworów: rosyjski
oficjalna strona: http://www.amatory.ru/

To jedna z grup, która przez cały okres swojej działalności wzbudzała wiele kontorowersji. Jedni ją uwielbiali, inni zaś uważali, że takiej muzyki to słuchają tylko pederaści, gówniarze, ci, którzy zaczęli słuchać od niedawna ciężkiej muzyki i zaczęli od tego, co popularne oraz członkowie zespołu.

Skąd tyle negatywnych emocji? AMATORY byli po prostu wielokrotnie oskarżani o plagiaty, zarówno muzyczne, jak i około muzyczne, na przykład: logo. Z drugiej strony ich publiczność, na którą faktycznie składali się głównie młodociani słuchacze, zasypywała internet niewybrednymi komentarzami pod adresem wszystkim tych, którzy o muzyce i muzykach zespołu wypowiadali się źle. A negatywnie nastawionych do AMATORY również niejednokrotnie ponosiła fantazja, a ich komentarze najeżone były przekleństwami i propozycjami wydalenia zespołu poza granice kraju, któremu przynosi ujmę.

Jakby nie było - przez 11 lat grupa utrzymywała się wśród zespołów nie mających problemów z zapełnieniem klubowych sal, a ich płyty znajdowały dość duże grono nabywców. W 2005 AMATORY otrzymali prestiżową nagrodę RAMP w kategorii teledysk roku za klip do piosenki "Черно-белые дни"/"Czarno-białe dni"/.


I tak za ciosem w 2009 tą samą nagrodę, ale w kategorii piosenka roku AMATORY otrzymali za utwór "Дыши со мной"/ "Oddychaj ze mną"/.



Jak w karierze prawie każdego zespołu, AMATORY przeżyli swoje wzloty i upadki (niektóre zespoły nie przeżywają wzlotów...). Do tych pierwszych na pewno trzeba zaliczyć ich drugą płytę, dzięi której stali się sławni, do tych drugich - śmierć gitarzysty, który po długiej walce zmarł na raka wątroby.

13 czerwca br. grupa wystosowała oficjalne oświadczenie, w którym pożegnała sie ze swoimi fanami. Przyczyną rozpadu, czy jak piszą muzycy - zawieszenia  - działalności, był czas. Chłopcy dojrzeli, pozakładali rodziny i chcę trochę więcej czasu spędzać z najbliższymi, a i stały dochód by się przydał...

AMATORY, давай до свиданья...

Dyskografia:

2003 — «Вечно прячется судьба»/"Wiecznie chowa się los"/
2004 — «Неизбежность»/"Bez wyjścia"/
2006 — «Книга мёртвых»/ "Księga martwych"/
2008 — «VII»
2010 — «Инстинкт обречённых»/"Instynkt przeklętych"/

sobota, 16 czerwca 2012

W poniedziałek - AMATORY

W poniedziałek chcę przedatwić Wam zespół, który parę dni temu ogłosił, że zawiesza swoją działalność. Czy będziemy po nim płakać?
Oceńcie sami.

środa, 13 czerwca 2012

Ściany Wiktora Coja

Jest w Rosji kilka ścian, które fani śp. Wiktora Coja - lidera grupy KINO - zapełniają pieczołowicie malunkami, cytatami z utworów tegoż zespołu, układają pod nimi znicze i kwiaty. Najbardziej znana jest ta, którą możemy zobaczyć w Moskwie.

Moskwa


Jednak takimi ścianami pamięci może pochwalić się jeszcze kilka miast i to nie tylko w Rosji:

Prochładnoje (Rosja)

Tuła (Rosja)

Mińsk (Białoruś)

Do niedawna swoją ścianą Coja mogło cieszyć się również miasto Jarosław, ale przy okazji rozbudowy biura Sbierbanku, murek zburzono i zostały po nim tylko zdjęcia:

Jarosław (Rosja)

Za nieco ponad tydzień do miast, które upamiętniają Wiktora dołączy Kaliningrad. Z okazji pięćdziesiątych urodzin Coja zostanie odkryta nowa ściana z nowym konceptem. Tym razem będzie to coś na wzór alei gwiazd, gdzie przyjeżdżający do Królewca rockowi wyjadacze będą mogli zostawić odcisk swojej dłoni (chęć odsciśnięcia swojej ręki zgłosił już Jurij Szewczuk z DDT). 

Samo miejsce upamiętniające Wiktora ma przedstawiać krzesło i pozostawioną gitarę, bo jak skomentował  ideę sam autor: Wiktor Coj nie umarł - on tylko wyszedł zapalić.

Najbardziej enigmatyczną informacją dotyczącą Kaliningradu jest umiejscowienie ściany, bo jak podają źródła, ma ona stanąć na przecięciu ulic Młodej i Górnej. Tylko, że te dwie ulice nijak się nie przecinają...

wtorek, 12 czerwca 2012

NAMM Musikmesse i Prolight + Sound NAMM w Rosji


Pierwsza wystawa Musikmesse, na której producenci zaprezentowali swoje instrumenty oraz sprzęt nagłaśniający, odbyła się we Frankfurcie Nad Menem ponad dwadzieścia pięć lat temu. W tym roku wystawa miała swoją premierę w Rosji. Przez cztery dni, od 16 do 19 maja, w Centrum Expo w Moskwie 190 firm z 18 krajów świata prezentowało swój sprzęt.

Cała impreza zebrała bardzo pochwalne recenzje. Jak podsumowywał Maksim Starszeluk - szef działu sprzedaży firmy Roland: Cieszyło profesjonalne podejście do spraw organizacyjnych - chłopaki w koszulkach noise control ciągle kursowali po hali z miernikiem szumów i delikatnie przyzywali do porządku uczestników, którzy nie przestrzegali norm dopuszczalnej głośności przy demonstracji swoich instrumentów i aparatury. Dla muzycznej wystawy, gdzie każdy chce pokazać swój towar z najlepszej strony, to jest po prostu nieodzowne, miło, że organizatorzy pomyśleli o tym aspekcie.(...) Ta wystawa ma przyszłość!".

Prócz profesjonalizmu organizacji, NAMM Russia zaskoczył odwiedzających kilkoma miłymi akcentami.
Jednym z nich była możliwość zobaczenia skrzypiec, które wyszły spod ręki samego mistrza Antonio Stradivariusa! Instrument został wykonany w Cremonie w 1718 roku, a na wystawie znalazł godne siebie sąsiedztwo oryginalnych zapisów nutowych rosyjskich klasyków udostępnionych przez Narodowe Centralne Muzeum Kultury Muzyki im. M.Glinki.

Dla fanów ostrzejszej muzyki nie lada gratką była natomiast możliwość zdobycia autografu Zakka Wylde'a, który dodatkowo wręczył dwie gitary zwycięzcom loterii. Oto cudeńka, które trafiły do rąk szczęśliwców:

Epiphone Zakk Wylde Graveyard Disciple Guitar

Gibson USA Zakk Wylde Les Paul Vertigo

Cztery dni wystawy obfitowały w imprezy towarzyszące: koncerty, seminaria, dyskusje. Każdy z muzyków, czy to amator, czy też profesjonalista mógł tu znaleźć coś dla siebie. 
Mam nadzieję, że za rok zobaczymy się tam i, że Polska będzie reprezentowana przez nasze firmy, a nie miejscowych przedstawicieli.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

ANIMACJA


nazwa: АнимациЯ /AnimacjA/
rok powstania: 2000
miejsce powstania: Czystopol, Rosja
język utworów: rosyjski
oficjalna strona: http://animaciya.info/

O tym zespole lepiej nie pisać, a po prostu go słuchać! W muzyce AnimacjI jest tyle energii, że można nią by obdzielić kilka zespołów. 
Ich teksty, choć nieraz pesymistyczne w swoim wydźwięku - chłopaki śpiewają o otaczającej ich rzeczywistości, która nie jest łatwa - zaśpiewane są w taki sposób, że same utwory zostawiają po sobie wrażenie wesołych, optymistycznych. Jest to gorzka prawda podana nie w sentymentalnym zawiesistym sosie, ale ostro przyprawiona ironią.

Emil Sulejmanow (ex-pr), Dmitrij Dołonin (bas), Konstantin Kuliasow (voc), Aleksiej Saliejew (g)

Ja ich podziwiam w pierwszej kolejności za to, że ze swoją muzyką przebili sie do Moskwy - a powiedzmy sobie szczerze wielu bezskutecznie próbuje. Ale jak się w swoim repertuarze ma taki hit, jak "Родина"/"Ojczyzna"/, to można ruszać na podbój Rosji i nie tylko - moje serce zespół też już podbił:)

Слушать песню
Родина (Радиоверсия)Родина (Радиоверсия)
АнимациЯ

AnimacjA, której hasłem przewodnim jest Czysty rock z Czystopola, w skali rodzimej sceny rockowej jeszcze nie jest gwiazdą. Owszem są zapraszani na festiwale, ale na plakatach ich nazwa jest póki co pomijana i mieści się w zbiorczym "i inni". Przełomowa była dla nich trasa ze znaną grupą ПИЛОТ/PILOT/, a dzięki internetowej rozgłośni - muzykę z pierwszego albumu AnimacjI można było usłyszeć nawet w Bostonie!
Osobiście wróżę im (i życzę!) świetlaną przyszłość - byleby tylko dalej starczyło im zapału, aby przebijać się ze swoją muzyką do słuchaczy. A i garść szczęścia też by się przydała!

Zespół wydał dotychczas cztery albumu, a ich utwory znalazły się dodatkowo na dwóch składankach. Trzeci z kolei album "Сделано в Китае?" można legalnie ściągnąć z rosyjskich torentów, gdzie sama grupa wrzuciła skompresowany do formatu mp3 materiał.
Natomiast ostatni album wyszedł wyłącznie w postaci cyfrowej i można z nim się zaponać oraz zaoptarzyć się w niego na niejednokrotnie przeze mnie wspominanym portalu THANKYOU.RU.


Dyskografia:

2008 - Странник /Obieżyświat/
2009 - Помехи в эфире /Pomyłki w eterze/
2010 - Сделано в Китае? /Wyprodukowano w Chinach?/
2012 - Время Ё /Czas Jo/

sobota, 9 czerwca 2012

Świetny rock z Tatarstanu [don't panic!]

Tylko spokojnie, "proszę się absolutnie nie denerwować", Tatarstan choć brzmi bardzo egzotycznie to nie Złota Orda i Tuhaj Bej! Tatarstan to republika leżąca w zachodniej Rosji, o tu:


Prócz bogatych złóż nafty, gazu ziemnego i gipsu republika może pochwalić się bogata kulturą. Rok 2012 został ogłoszony rokiem dziedzictwa historyczno-kulturalnego. Tatarstan może być dumny natomiast nie tylko ze swej przeszłości. Wśród muzyki, która powstaje na tamtym terenie jest m.in. fantastyczny zespół z Czystopola.


Dziś na zachętę teledysk wspominanej grupy АнимациЯ, który nawiązuje zarówno do tradycji, jak i do bardzo aktualnej rzeczywistości (perkusista gra na klipie na puszkach po konserwach, w tej po lewej były szprotki lub inne małe rybki w oleju [nazwa "szproty" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: jedna oznancza po prostu ten gatunek ryb, a druga konserwy z małych wędzonych ryb w oleju], a w w tej po prawej ryba, która ostatnimi czasy stała się w Rosji BARDZO popularna i to nie koniecznie za sprawą walorów smakowych. Jaź to taki karpik, który został złapany przez pewnego wędkarza, zasadzającego się na ten gatunek od ponad dwudziestu lat. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby ów wędkarz nie sfilmował swego połowu i nie wrzucił tego filmiku do sieci. Jego radość obejrzało prawie 900 tysięcy użytkowników, a na ten krótki film doczekał się już wielu parodii i nawiązań).

Na dziś to tyle - na ciąg dalszy zapraszam w poniedziałek!

czwartek, 7 czerwca 2012

METAFORA, czyli metal instrumentalny

Dziś krótkie post scriptum do ostatniego wpisu o CATHARSIS. Jak pisałam, wśród etetowych muzyków tego zespołu od 2001 roku na gitarze i flecie gra Oleg "Mission" Myszyn, który udziela się gościnnie w różnych innych projektach. Jednym z nich jest bardzo miło brzmiący instrumentalny zespół METAFORA. 

W tym miesiącu pojawiła się nakładem wydawnictwa Sound Age Productions ich debiutancka płyta "Flores Alvarez" i warto jej posłuchać!
Prócz Olega - mistrza fletu, w skład zespołu wchodzą:

Konstantin Zajcew - gitary, bas, klawisze
Andriej Iszczenko - perkusja (Andriej grał ostatnio w rosyjskim składzie Paula Di'Anno i Blaze Bayley'a - tu)
Kiriłł Rossolimo - kachon, przeszkadzajki


Poniżej zamieszczam próbkę do posłuchania, a tych, którzy wciągnęłi się - zparaszam na stronę METAFORY, gdzie można zapoznać się z większą ilością materiału. Polecam!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Catharsis


nazwa: CATHARSIS /ze starogreckiego - OCZYSZCZENIE/
rok powstania: 1996
miejsce powstania: Moskwa
język utworów: rosyjski, angielski
oficjalna strona: catharsis.ru

A dziś krótka historia rosyjskiego zespołu, który nie licząc EPIDEMII, jest najbardziej znaną power metalową rodzimą grupą.
CATHARSIS zaczęła swoją przygodę z muzyką od melodyjnego doom metalu, jednak bardzo szybko zmieniła kurs na power metal i jemu została już wierna. To jedna z grup, które konsekwentnie rozwijają się i z każdym kolejnym albumem podbija serca coraz większej liczby fanów. Album "Dea" zebrał wiele pozytywnych recenzji, a o ich istnieniu dowiedziano się nawet w Japonii(!), a turecka firma wydawnicza kupiła prawa do rozpowszechniania płyty na swoim rynku. 

I tak byłoby pięknie jak w bajce, gdyby nie to, że z powodu "artystycznych różnic" w 2001 roku skład opuszcza aż trzech muzyków. Na ich miejsce przychodzą nowi, ale niekoniecznie niedoświadczeni, muzycy. Jeden z nich to znany fanom ARII Oleg "Mission" Myszyn, który zagrał na albumie "Chimera" pamiętne solo na flecie w utworze "Wampir".

Oleg "Mission" Myszyn - na gitarze i na flecie wymiata

Na album "Imago", który został nagrany już w nowym składzie i po roku wydany w rosyjskojęzycznej wersji, cztery teksty napisała niezastąpiona Margarita Puszkina. Dzięki przejściu na rodzimy język zespół zyskał kolejną grupę fanów, którzy przyjęli z entuzjamem rosyjski power metal. 
Na tej fali wznowiono dwa albumy, które połączono w jednym wydaniu. "Dea & Feabris Erotica" ukazały się tym razem nie tylko w Rosji, cieszyły się także dużym popytem w Korei.

Następny album "Крылья", na który znów kilka tekstów napisała Margarita Puszkina, a jego mastering wykonano w słynnym fińskim studiu Finnvox - okazał się kolejnym strzałem w dziesiątkę. W 2006 roku CATHARSIS dostało nagrodę RAMP w kategorii najlepsza grupa metalowa.

Jubileuszowy dziesiąty rok istnienia grupy okazał się jednak nie do końca pomyślny dla jej muzyków. Długie trasy i problemy finansowe doprowadziły do uśpienia na rok CATHARSIS.

Po przejściowych problemach grupa znów się zebrała, aby nagrać album i wystąpić na największych festiwalach w Rosji. Dziś zespół wciąż koncertuje i zbiera pełne sale, jednak fani powoli już czekają na nowy album.

W dzisiejszy skład zespołu wchodzą:

Oleg Żyliakow - wokal
Oleg Myszyn - gitara
Igor Poliakow - gitara
Aleksandr Timonin - bas
Julia Red (Jegorowa-Poliakowa) - klawisze

stanowisko perkusisty podlega ciągłej rotacji...






Dyskografia:

1998 — Proles Florum /Dziecko kwiatów/
1999 — Febris Erotica /Miłosna gorączka/
2001 — Dea /Bogini/
2002 — Imago
2003 — Имаго /Imago/
2005 — Крылья /Skrzydła/
2010 — Светлый альбомъ /Świetlany album/

sobota, 2 czerwca 2012

W poniedziałek - CATHARSIS

W poniedziałek wracamy do dobrej (IMHO) tradycji przedstawiania historii zespołów. Tym razem mój wybór padł na grupę CATHARSIS, która w zeszłym roku świętowała swoje piętnaste urodziny.
Jeśli kogoś intersują szczegóły - zapraszam na poniedziałek!

piątek, 1 czerwca 2012

Aelita - radziecka gitara z marsjańskimi korzeniami

Gitara "Aelita"

"Aelita" to kolejna gitara produkowana w byłym Związku Radzieckim, a konkretniej na terenie dzisiejszej Białorusi. 
Swoją nazwę instrument zawdzięcza powieści fantastycznej pióra Aleksieja Tołstoja, która ukazała się w 1923 roku pod tym samym tytułem. Akcja książki przenosiła rewolucję w obszary między planetarne, a tytułowa bohaterka była córką marsjańskiego dyktatora, która zakochała się w ziemianinie. Jaj imię, w tłumaczeniu z marsjańskiego, oznaczało: "widziane ostatni raz światło gwiazdy".

Oto księżniczka Aelita z filmu Jakowa Protozanowa z 1924 roku.

Wracając do gitar, były one produkowane w dwóch miastach. Te z Rostowa nad Donem posiadały mostek wyższej jakości. Natomiast, te które wypuszczała fabryka w Borisowie miały czarno-czerwone pudła i trochę inny kształt główki. 

Jakby nie było - "Aelita" jako jedna z pierwszych gitar wykonywana w w/w fabrykach do złudzenia przypomina na pierwszy rzut oka słynnego "Urala". To, co głównie różni oba modele to waga - nic nie przeważy gitary "Ural" (!), oraz bardziej miękki dźwięk białoruskiego instrumentu. 

"Piękny" brokacik...

O "Aelitach" znalazłam jeszcze dwie ciekawe informacje. Pierwsza to taka, że jak opisywał jeden z użytkowników tego modelu, pudło gitary było: "dobre, masywne i niewygodne". Gitara nie posiadała, żadnych wcięć, czy ścięć, które uwzględniałyby anatomię człowieka:)

Druga ciekawostka była natomiast taka, że na wklejonej do pudła karteczce była umieszczona uwaga, żeby nie podłączać gitary do sieci oświetleniowej....No, co by nie mówić o "Aelicie", to do żarówki nie była podobna...