sobota, 19 maja 2012

Wywiad z Michaiłem Żytniakowem

Już za tydzień w Krakowie odbędzie się trzecia edycja spotkania w ramach Aria Night. Wszystkich, którzy jeszcze się wahają czy warto pójść - serdecznie zapraszam!
A dziś spacjelnie dla Was wywiad, który udało mi się przeprowaidzić parę tygodni temu z wokalistą ARII - Michaiłem Żytnikowem.


Czy po ponad pół roku bycia w składzie ARII bardziej wierzysz w swoje siły?

Bez dwóch zdań, to doświadczenie, które nabyłem przez te pół roku, pozwala mi śmielej czuć się w składzie grupy. Jeśli na pierwszych koncertach bardziej musiałem walczyć z tremą, to teraz stałem się bardziej wyluzowany i publiczność mocno to odczuwa.

Chciałabym zadać Ci kilka pytań dotyczących tekstów Margarity Puszkiny, który przyszło Ci wraz z przyjście do ARII śpiewać. Który jest Twoim ulubionym?

Mnie w ogóle bardzo się podoba to, jak pisze Margarita Puszkina. W równym stopniu udają się jej teksty utworów na tematy historyczne i filozoficzne, jak i te dotyczące aktualnych, przyziemnych problemów. To dotyczy zarówno starego materiału jak i nowego albumu „Feniks”, na którym większość tekstów należy do niej. Trudno wybrać jakiś jeden.

A wśród tekstów, które śpiewasz na koncertach, jest taki z którym nie możesz się „dogadać”?

Nie, takiego tekstu nie ma.

Mówiłeś w jednym z wywiadów, że Twoim ulubionym albumem ARII był „Генератор зла”/„Generator zła”/ (Mnie prywatnie to cieszy, ponieważ jest tam sporo dobrych tekstów, jak choćby „Дезертир”/„Dezerter”/, który, według mnie, jest jakoś tak zapomniany.) Który z tekstów z tego albumu jest Ci najbliższy?

Kiedy mówiłem, że moim ulubionym albumem ARII jest „Generator zła” miałem na myśli, przede wszystkim, jego muzyczną stronę, a dokładnie brzmienie albumu. Co zaś tyczy się tekstów, to bliskie mi są takie teksty jak „Обман”/„Kłamstwo”/  i „Замкнутый круг” /„Zamknięty krąg”/. Choć jeszcze raz chcę podkreślić, że wszystkie teksty, w tym i z „Generatora zła”, podobają mi się.

A Ty sam próbowałeś kiedyś pisać teksty?

Próbowałem, ale nic z tego nie wyszło.

Może teraz spróbujesz pokazać się od tej strony?

Nie będzie łatwo konkurować z takimi autorami jak Margarita Puszkina (śmiech).

Praktycznie w jednym momencie musiałeś się nauczyć wielu tekstów – tłumaczyłam je wszystkie stąd wiem, że jest ich koło 110... Miała w związku z tym miejsce już taka sytuacja, że zapomniałeś tekstu na „aryjskim” koncercie?

Moje zadanie było o tyle łatwe, że część utworów nagrywałem na albumie i w procesie nagrywania coś tam już zapamiętałem, a druga część utworów, to sprawdzone latami hity bardzo dobrze mi znane. Ale , tym nie mniej, zdarzają się takie sytuacje na koncertach, kiedy jakieś tam wersy „wypadają z głowy”, ale zdarza się to skrajnie rzadko.

Twój głos dał życie utworom z „Feniksa”. Nie obawiałeś się, że na przykład Margarita Puszkina będzie niezadowolona z interpretacji jej tekstów? Czy radziłeś się jej w sprawie wykonania konkretnych wersów, jak je rozumieć, zinterpretować, co zaakcentować?

Rzeczywiście, była dla mnie ważna opinia autorów dotycząca wykonania przeze mnie ich tekstów, ale tak się zdarzyło, że wielu, w tym Margarita Puszkina, poznali imię nowego wokalisty i mogli usłyszeć mój głosy, kiedy praca nad albumem był już skończona. Dlatego nie było możliwości, abym dostał rady od autora tekstu, ale tutaj bardzo pomogli mi kompozytorzy, ponieważ brali aktywny udział w wymyślaniu tych tekstów. A propos, Margaricie Puszkinie w rezultacie wszystko się spodobało, o ile wiem.

Wracając do ARII, zapewne obawiałeś się tego, jak przyjmie Cię publiczność. Ten strach, mam nadzieję, był bezpodstawny...

Pamiętam jak nie było lekko Arturowi Bierkutowi w odległym 2002 roku, ponieważ fani grupy bardzo ciężko przyjmują zmianę muzyków, a zwłaszcza, jeśli rzecz tyczy się wokalisty. Przygotowałem się na najgorsze, ale moje obawy nie sprawdziły się. Na koncertach publiczność bardzo ciepło przyjęła grupę, a czasami nawet skandowała moje imię. To było bardzo przyjemne, ale mam świadomość tego, że jest to awans i jeszcze muszę pracować nad sobą.

Co Cię najbardziej zdziwiło w ARII, kiedy zetknąłeś się z muzykami i otaczającymi ich ludźmi?

Najprzyjemniej zaskoczyło mnie to, że muzycy ARII, nie zwracając uwagi na swój status gwiazd, okazali się w kontaktach zwykłymi ludźmi.

Ostatnie pytanie: co hasło „polska muzyka” mówi Ci? Co jako pierwszy przychodzi Ci do głowy?

Pierwsze, co przychodzi mi do głowy to – „polka”, ale o ile wiem jest to taniec czeskiego pochodzenia i do polskiej muzyki bezpośrednio się nie odnosi(śmiech). A tak poz tym, to oczywiście utwór, znany na całym świecie, który stał się klasyką – to polonez Ogińskiego.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję za ciekawe pytania.
Rozmawiała i tłumaczyła: Ksenia Przybyś


Я выражаю свою благодарность г.  Наталии Ступниковой пресс-атташе группы АРИЯ за  помощь  и фотоматериал. 
Ксения Пшибысь




Co ciekawe, Michaił dotrzymał słowa i tak jak wcześniej obiecał, wystąpi na prezentacji najnowszego albumu  swojej macierzystej grupy Гран-КуражЪ. Rzecz jasna Żytanikow występuje już jako wokalsita ARII, ale  miło z jego strony, że zrobił taki ukłon w stornę kolegów z Grand Courage.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz