środa, 30 maja 2012

Tribute to XXV



Ostatnio rosyjski rynek przeżywa prawdziwy przypływ płyt z serii tribute to. Kolejne zespoły, które stanowią trzon i podstawę rosyjskiego metalu, dorastają do ćwierczwiecza istnienia. Natomiast młodzi muzycy (i nie tylko - nieraz są to koledzy po fachu z podobnym stażem), zabierają się do złożenia muzycznego hołdu.


Z jednaj strony, młodymi, nieznanymi wykonawcami na pewno kierują się zwyczajne, ludzkie sentymenty. Chcą uczcić tych, na których muzyce wychowywali się, na których wpływy chętnie powołują się, nazywając muzyków dojrzałego pokolenia "ojcami", "założycielami", "pionierami".


Z drugiej strony powoduje nimi, znana od dawien dawna, chęć wybicia się, dotarcia do szerszej publiki na dźwiękach coveru.

Warto jeszcze wspomnieć, że owe tributy dzielą się na oficjalne i nieoficjalne. Niektóre z nich trafiają na krążek, a niektóre realizują się w postaci plików w internecie. Część z nich wychodzi z inicjatywy samych muzyków, którzy chcą w taki sposób podziękować starszym kolegom, a część inspirują m.in. portale muzyczne, podejmujące się jednocześnie selekcji nadesłanych materiałów.


Według moich pobieżnych obliczeń najwięcej takich realizacji ARIA, a następna wielka fala, którą już widać na horyzoncie, idzie pod znakiem MISTRZA. 

Sam muzyczny efekt, bywa nieraz mało ciekawy, bo jak to bywa z coverami: albo ktoś zrobi idealną kopię pierwowzoru (a my i tak wolimy oryginał!), albo pójdzie w zbyt mocną awangardę (i skala nasz ukochany od dwudziestu pięciu lat utwór!). Natomiast pomysłowością wykazują się projektanci okładek, którzy graficznie nawiązują do dorobku danej grupy.Najciekawiej, według mnie, prezentuje się "A Tribute to ЧЁРНЫЙ ОБЕЛИСК". Dlaczego? Przyjżyjcie się!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz