piątek, 4 maja 2012

Aria Night III


Szanowni Czytelnicy!
Mam niezwykłą przyjemność ogłosić, że mój blog został jednym z patronów medialnych wydarzenia, które zelektryzuje pod koniec maja krakowski Klub Kazamaty. Oto na jednej scenie wystąpią cztery polskie zespoły: As Night Falls, Serpent Wings, Mayhayron i Panteon, który od 1 kwietnia br. występuje pod nowym szyldem - Echo. W ich wykonaniu usłyszymy utwory ARII. 
Mowa oczywiście o trzeciej edycji Aria Night. Natomiast o historii tego wydarzenia rozmawiałam dziś ze Stanisławem Lipskim - współzałożycielem polskiego oficjalnego fanklubu ARII, współorganizatorem poprzednich odsłon tej imprezy oraz koordynatorem obecnej. 

Witaj! Aria Night III zbliża się wielkimi krokami czas więc chyba trochę przybliżyć ją Czytelnikom. Opowiedz proszę o historii tej imprezy, kiedy odbyła się jej pierwsza edycja?

Stanisław Lipski: Z początku nawet był pomysł, żeby współorganizować nasz event z Rosjanami, którzy zrobili tę imprezę, ale współpraca nie była zbyt owocna, wobec czego zmieniłem taktykę, i na własną rękę nawiązałem współpracę ze sklepem Darkness Metal Shop (http://darknessmetalshop.pl/), który nas bardzo wspierał jako współorganizator imprezy (m. in. załatwił klub).

Jak wyglądała ta pierwsza edycja? Udało się wam ściągnąć jakiś zespół?

S.L.: Tak, przede wszystkim Wicked Side, oni mieli najwięcej materiału Arii. Mechanical Parasite, w którym ja grałem, zagrało 3 numery Arii i jeszcze wystąpiło Leśne Licho, które Arii nie grało wcale.

Ok, no to druga edycja. Też była w Warszawie. Czym się różniła od pierwszej? Było większe zainteresowanie?

S.L.:  Tak, druga edycja była znacznie ciekawsza. Udało nam się wynająć większy klub — tym razem to był Kocioł. Wystąpiły nie trzy, a cztery zespoły. Pozwolił na to znacznie większy budżet. No i tym razem Chimera [oficjalny polski fanklub ARII - przyp. K.P.] robiła wszystko już samodzielnie.

A te cztery zespoły to...

S.L.: Nadal Mechanical Parasite i Leśne Licho, plus Morhana i Panteon.

Tym razem wszyscy grali coś ARII?

S.L.: Tak, tym razem tak.

Zdradziłeś, że grałeś w zespole Mechanical Parasite. Powiedz o tym coś więcej.

S.L.: Grałem, ale zespół już nie istnieje od około półtora miesiąca. Rozstaliśmy się w pokoju. Kwestia różnicy preferencji muzycznych. Ja chciałem grać ostrzej, bliżej technicznego thrashu a la Vektor, resztę zespołu ciągnęło bardziej w kierunku Riverside.

Wracając do Aria Night III. Dużo spodziewasz się po tej edycji?

S.L.: Tak, dla mnie jest bardzo ważne, żeby poza Warszawą ruszyły się inne miasta. Kraków zawsze był na drugim miejscu, jeśli chodzi o ilość aktywnych członków fanklubu. Choć jak wiadomo, bez mieszkańca Krakowa Jarka Szarego, nie byłoby w ogóle fanklubu.

Są plany na inne miasta?

S.L.: Tak mnie pytasz jakbym trasę organizował (śmiech). Chciałbym oczywiście żeby odbyły się takie imprezy w innych miastach. U was na przykład, ale też we Wrocławiu, może w Poznaniu, ale do tego potrzebni są ludzie. Kraków robi, bo to jest dość zintegrowane środowisko, trochę inne niż Warszawa, ale aktywne. Z kolei trójmiejscy fani Arii wydają się być rozproszeni, przez co nie posiadają wystarczająco siły. Choć z tego co wiem ich ilościowy potencjał jest porównywalny do krakowskiego.

Ciekawe, że w pierwszej kolejności wymieniasz ludzi, a nie pieniądze...

S.L.: Pieniądze? Przy właściwej organizacji pojawią się same.

Dzięki za rozmowę i do zobaczenia w Krakowie.

S.L.: Dzięki, do zobaczenia!

PS. Na zachętę dodam, że w trakcie imprezy będzie można zdobyć w konkursie płytę ARII "Feniks" oraz moją książkę. Ta ostatnia będzie także do kupienia (autograf w cenie egzemplarza :D).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz