wtorek, 20 marca 2012

Wokaliści ARII u CZARNEGO OBELISKU


Tak, tak wracam znów do CZARNEGO OBELISKU. Przyczyna jest prosta - nie mogę się oderwać od ich ostatniej płyty i chcąc nie chcąc moje myśli jakoś tak krążą wokół muzyki tej grupy.

A jeśli przypomnimy, że wszyscy wokaliści ARII wystąpili gościnnie na nagraniach CZARNEGO OBELISKU, to temat aż sam prosi się choćby o małą wzmiankę:)

Pierwszy - Kipiełow to dla mnie jedyny duet Walerego, gdzie ten "nie gra pierwszych skrzypiec". Oczywiście wytłumaczenie jest bardzo prozaiczne - to nie tonacja mistrza. Przez to wykonanie Kipiełow stał się dla mnie bardziej ludzki, bo okazuje się, że są utwory, przy których musi się trochę spiąć.
Aha, proszę nie zwracać uwagi na teledysk, to tylko koncepcja jakiegoś fana.



Następny do współpracy przystąpił Artur Bierkut. Duet przeznaczony był na składankę, którą wypuścił portal MASTERSLAND  z okazji swoich dziesiątych urodzin. Zmagania Artura z melodią możemy obejrzeć sobie tu:



Tak, wesoło...gorzej, że na koncercie CZARNEGO OBELISKU, Artur dalej nie znał ani melodii, ani słów...



I to już troszkę nie fair, bo jak się przychodzi na czyjś koncert zaproszonym jako gość, to jednak do czegoś to nobilituje...Ale może się czepiam...

Nagrać swoją wersję dla OBELISKU zdążył także Michaił Żytniakow, z którym ostatnio miałam przyjemność mailować i tu oddam głos wokaliście: Ta praca była zaplanowana i zrealizowana zanim jeszcze stałem się częścią ARII. Była pomyślana jako swego rodzaju tribute dla grupy CZARNY OBELISK, która w 2011 roku świętowała swoje dwudziestopięciolecie.

A oto co powstało:


I jak Wam się podoba?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz