piątek, 17 lutego 2012

Muzyczne gadżety (3)

Co jeszcze tam chowam prócz "śpiewającej" poduszki i drewnianej repliki gitary firmy Jackson?

Hmm, zastrzegałam na samym początku tego cyklu, że jestem gadżeciarzem. Jednak przedmiot, o którym dziś chcę Wam opowiedzieć jest w tej kategorii wyjątkowo użyteczny!

Jest to zegarek na rękę. 
Ostatnimi czasy poprzedni, długo służący mi egzemplarz zwykłego czasomierza, zaczął się psuć. Dokładnie nawet nie sam mechanizm, a bransoletka na której był umocowany. A że bransoletka była przyczepiona do cyferblatu w taki sposób, że nie dało jej się wymienić na inną - znalazł się dostateczny pretekst, aby kupić nowy, bardziej muzyczny, zegarek.

Nie chodziło mi tu w żadnym wypadku o melodyjki w zegarku (!), ale o jego oprawę, jednak kiedy zaczęłam przeglądać oferty na aukcjach internetowych trochę się podłamałam...
Gitary, które tworzyły cyferblat lub jego obramowanie można było podzielić z grubsza na dwie kategorie. Pierwsze -  nieforemne (za krótki gryf w stosunku do pudła gitary tworzył instrumentalnego potworka), drugie  zaś błyszcząco-różowe ze "słodkimi" brylancikami. Były też egzemplarze ładne, ale wybitnie na dużą męską rękę, a nie moje 7 cm patyki, oraz typu unisex za cenę horrredalną.

Aż po długich poszukiwaniach znalazłam coś, co odpowiadało mi we wszystkich aspektach od cenowych po estetyczne.



Po 9 dniach (sic! towar szedł z Azji) kolejny muzyczny gadżet zasilił moją kolekcję. Tym razem przedmiot był z Hong Kongu (dobrze, że wysyłka była bezpłatna....). Swoja drogą aż sama jestem ciekawa, gdzie jeszcze mnie to moje zbieractwo zaniesie?

2 komentarze:

  1. Na stronce http://www.takapaka.pl/tag/105/muzyczne_gadzety sa jeszcze gadżety muzyczne

    OdpowiedzUsuń
  2. @morgi: dziękuję za linka - radio do wanny a'la kaczuszka mnie rozbroiło:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń