piątek, 10 lutego 2012

Jak po grudzie...

Idzie mi ostatnio jak po grudzie..czego się nie tknę, to zaraz utyka w martwym punkcie. Jak uda mi się jakąś sprawę pchnąć na krok do przodu, to za chwilę okazuje się, że nie tak szybko, ktoś coś zawalił a ty się teraz  z tego tłumacz i świeć oczami (nie mam ładnych oczu, nie mam czym świecić, chyba, że latarką....).

No nic przyjdzie mi uzbroić się w cały magazynek cierpliwości i czekać - a tego autentycznie nie trawię.

Trzeba zagryźć zęby i wziąć coś na uspokojenie, a nie ma to jak muzyka - niech inni wykrzyczą co mi leży na wątrobie:

2 komentarze:

  1. Zerkam na Twe zdjęcie... ładne oczy masz, więc nie oszukuj we wpisach swych, ok?

    OdpowiedzUsuń
  2. @insider: zdjęcie jest czarno-białe, oczu na nim prawie nie widać, a na co dzień kryję je za intelektualistycznymi patrzałkami, więc nie czaruj, ok?;)

    OdpowiedzUsuń