czwartek, 12 stycznia 2012

Thank You, czyli każdy może być mecenasem

Pięknie być Artystą, gorzej, gdy przychodzi z tego wyżyć. Problem to właściwie odwieczny. Przychodzi tylko zakasać rękawy i coś z tym fantem zrobić, a wyjścia dotychczas były dwa: albo tworzyć i być zależnym od pieniędzy oraz gustu mecenasa, albo próbować być niezależnym. 

Ten drugi wariant wybierali choćby rosyjscy malarze pieriedwiżnicy, którzy jak się mówiło wyszli ze sztuką do ludzi i promowali ją nie tylko w Moskwie i Petersburgu, ale i w innych większych miastach. Jednak jak przytacza w swojej książce Richard Pipes za jednym z założycieli Towarzystwa: G.G.Miasojedow powziął pomysł utworzenia Towarzystwa [Objazdowych Wystaw Artystycznych], uzasadniając to tym, że Akademia nie całkiem uczciwie czerpie wielkie zyski z dzieł artystów, a w dodatku uważa za zbyteczne zwracanie obrazu jego twórcy. Wskazując, między innymi, na tę okoliczność G.G.Miasojedow pytał całkiem słusznie: "Czemu artyści nie mieliby sami zarabiać na swoich pracach?". Taki był punkt wyjścia Towarzystwa.

Ot i cały romantyzm pryska. Tak jak w przypadku, gdy zespół jest znany, lubiany ale na płytach dziś już się nie zarobi (a w Rosji to ani "już", ani "nigdy wcześniej") , więc żeby podreperować finanse rosyjskich grup powstała strona ThankYou.ru. Hasło, które przyświeca Thank You, brzmi: Podziękujcie ludziom, którzy was inspirują. 


Znajdziemy na niej dużo znanych zespołów jak ARIA, KIPIEŁOW, BIERKUT, CZARNY OBELISK, SIERGIEJ GAŁANIN etc.

Jak to działa? 

Całkiem prosto. Wyszukujemy ulubiony zespół (najlepiej przez alfabetyczny spis, bo umieszczanie zespołów w kategoriach muzycznych jest nieraz sporne i trudno odszukać wykonwacę), możemy poczytać jego skróconą historię, posłuchać muzyki i wesprzeć finansowo wpłacając pieniądze przez najbardziej dogodny dla nas przelew z karty VISA. Można wysłać od 50 rubli wzwyż (licznik przeskakuje za każdym kliknięciem o 50 rubli). 

Jeśli wcześniej dokonaliśmy rejestracji na stronie, w zamian możemy otrzymać na przykład wysokiej jakości mp3 z nagraniami danego zespołu.
Idea, jak dla mnie piękna i ciekawa, każdy może poczuć się prawdziwym, dobrym mecenasem, który wspiera finansowo swoich wybranych muzyków, ale nie wtrąca im się do repertuaru:) 

2 komentarze:

  1. Super pomysł, przydałoby się coś takiego u nas.
    Czy wspomniane przez Ciebie "wysokiej jakości mp3" obejmują cały repertuar danego zespoły, czy też są to wybrane utwory/albumy?

    OdpowiedzUsuń
  2. @insider: MP3 to wybrane albumy z dyskografii artystów, a co do tego, że przydałoby się coś takiego u nas, to o ile wiem trwają prace nad ogólnoeuropejską wersją THANK YOU. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń