wtorek, 3 stycznia 2012

Muzyczne gadżety (1)

Podobno to mężczyźni są gadżeciarzami - i o ile w stu procentach zgadzam się z tym twierdzeniem, to sama muszę przyznać, że lubię gadżety. Zwłaszcza te muzyczne!

Pomyślałam, więc, że podzielę się z Wami swoją radością i opowiem trochę o swoich wynalazkach. Po części pewnie będą niektórym z Was znane, ale może coś z nich zaskoczy Was?

Dziś opowiem o jednej z ostatnich moich zdobyczy, którą moi kochani Rodzice włożyli pod moją choinkę. A mianowicie znalazłam tam grającą poduszkę!

Zaraz co prawda przypomniała mi się scena z niezbyt intelektualnej komedii "Trio Amigos":


Wracając do poduszki:)
Do środka włożony został mały głośniczek, a na zewnątrz poprowadzony kabel z wejściem na małego jacka. Można do niej podłączyć radyjko, odtwarzacz mp3 lub inne źródło dźwięku, które można podłączyć do wejścia małego jacka lub samego jacka (bo w zestawie mamy kabel z adapterem).



Faktycznie, kiedy położymy głowę na poduszce nie przeszkadzamy nikomu w śnie, a sami nie męczymy uszu słuchawkami. Rzecz jasna jakość dźwięku, choć jest on stereo, nie zadowoli prawdziwych melomanów. Sama jednak używam jej do słuchania audiobooków i radia, w czym sprawdza się rewelacyjnie!

A czasem dla ukojenia nerwów miło na dobranoc, choćby i w nie najwyższej jakości posłuchać:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz