piątek, 16 grudnia 2011

Romans Kipiełowa

Ostatnio znalazłam wreszcie w całości zapoznany rosyjski romans, który dla szerokiej publiczności na nowo odkryła Jewgienija Smoljaninowa. Oczywiście szukałam nie jej wykonania, a Kipiełowa i Spółki. Wokalista od dawna jest znany z tego, że bardzo bliskie są mu tradycyjne rosyjskie melodie. Często, jak wspomina w wywiadach, śpiewa je przed koncertami dla rozgrzania strun głosowych.

Rok temu na wiosennych koncertach KIPIEŁOW zrobił niespodziankę swoim fanom śpiewając tradycyjne pieśni z żeńskim kwartetem MALINOWKA. Zwłaszcza Ci, którzy pamiętają Kipiełowa jeszcze z czasów ARII byli zaskoczeni, ale mimo tego bardzo ciepło przyjęli pomysł wokalisty.

Nie wiem jak dla Was, ale moim zdaniem jego wykonanie "Kołysanki Rosji" jest bardzo dobre i pokazuje, jak wielkim wokalistą jest Walery. Zaśpiewać wyłącznie przy akustycznym akompaniamencie jest sztuką, zwłaszcza, gdy nie jest to mała salka, a wielki koncert.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz