sobota, 5 listopada 2011

Kryzys CD w Rosji

Tak jak w Polsce, tak i w Rosji płyty kompaktowe od paru ładnych lat przechodzą ciężkie czasy. Zabiegi podjęte w celu ulepszenia dźwięku, jego czystości i brzmienia, zbiegły się niestety z ogólnoświatowym spadkiem sprzedaży muzyki w formacie cd. To, co wydawało się wynalazkiem idealnym, nie wytrzymuje konkurencji internetowej sprzedaży,, rozdawnictwa, piractwa...Grupa melomanów wciąż się zawęża, a jednocześnie wyróżniła się z niej nowa kasta - smakoszy. Dla nich zespoły przygotowują poszerzone wersje swoich albumów. Limitowane wydania są nieraz naprawdę wysmakowane!


Jako przykład takiej muzycznej delicji może posłużyć "Зелёный альбом" /"Zielony album"/ Czarnego Obelisku.  Muzycznie zwykła wersja i wersja de luxe różnią się tylko jednym, dodanym do tej ostatniej, utworem. Jednak oprawa graficzna jest diametralnie inna. Zwykła wersja to płyta włożona w plastikowe pudełko z książeczką. Natomiast limitowana edycja to książka w twardej oprawie formatu standardowego kompaktu (mieści się do przegródki w stojaku). Kiedy otworzymy wzbogacone wydanie naszym oczom ukazuje się czarna tekturka - taka, z jakiej kiedyś robiono albumy, do których wklejało się fotografie. 
Dopiero po czarnym kartoniku znajdujemy książeczkę z tekstami, ilustracjami, zdjęciami. Wszystko to kończy kolejna czarna tekturka, z której wykonano kieszeń dla płyty. Osobny projekt okładki wykonany dla wersji de luxe dopełnia całości (zwłaszcza, że w książeczce znajdziemy też pierwotną okładkę, więc nie jesteśmy stratni w zadnym calu).


Kolejny pomysł, aby wydać to samo, ale inaczej są ukazujące się od kilku lat boxy, które zawierają po kilka albumów, a nieraz i całą twórczość grupy. Taki produkt jednak mnie nie przekonuje. Po pierwsze w większości mamy już na półce coś danej grupy, nieraz to coś tworzy z 80% danego boxu. Szkoda mi pozbywać się płyt, które latami wyszukiwałam, żeby teraz w ich miejsce postawić cały zestaw. Dla mnie każda płyta ma swoją historię - pamiętam gdzie i jak ją kupiłam. A box? On jest tego pozbawiony, nie ma już  w sobie tych emocji. 
Oczywiście często są dodawane do boxu bonusy i wtedy, nie powiem, ręka świerzbi, a portfel zaczyna zachowywać się nerwowo. Jednak w Rosji są to głównie jednak reedycje płyt, tylko w zmienionych okładkach i hurtem.


Innym pomysłem na przełamanie kompaktowego impasu jest próba powrotu do czarnych płyt analogowych. Na taki ruch zdecydowała się ostatnio grupa KIPIEŁOW, która wydała swój ostatni album "Жить вопреки"/"Żyć na przekór"/ również w postaci wysokiej jakości analogu. Na rynek wypuszczono 1000 sztuk i jestem ciekawa jakim powodzeniem się cieszyły, zwłaszcza, że cena była też kolekcjonerska. 

Kolejnym sposobem sprzedawania własnej muzyki, jest oczywiście, przejście na format mp3. Wspomniany album Kipiełowa i spółki pojawił się w końcu na iTunes. Mam nadzieję, że mimo wszystko, stary dobry kompakt nie zniknie i choćby w małym nakładzie kolekcjonerskim nadal będzie wydawany. Fakt, że kolejne zespoły odgrażają się, iż ich najnowsze projekty będą dostępne już wyłącznie w postaci plików, coraz bardziej martwi. Rosyjscy muzycy rockowi i metalowi nigdy nie zarabiali kokosów na płytach - stąd zmuszeni byli do grania bardzo licznych koncertów. Jednak wyszło im to w większości tylko na dobre, bo na żywo wielu z nich gra świetnie. Szkoda tylko, że oberwało się z to kolekcjonerom...

Sprzedaż płyt kompaktowych nie ma się w Rosji najlepiej. Jednak ciężka muzyka, mimo otwarcia na świat i jego wpływy, pozostaje trochę odmienną. Ciekawa, nie tylko dzięki językowi, a może głównie za sprawą swoistego klimatu w jakim się rodziła. 
Miejmy nadzieję, że w przyszłości ten odmienny ryt nie zagubi się, a muzycy wreszcie odetchną pełną piersią i nie będą musieli martwić się o swoje finanse tak jak dziś.

1 komentarz:

  1. Już od dawna nie kupiłem żadnej CD - większość _kupionej_ przeze mnie muzyki to mp3, co zresztą współgra z moim sposobem słuchania muzyki, czyli słuchawki, odtwarzacz i trasa.
    Sądzę, że CD za kilka lat odejdzie do lamusa jako produkt "dla mas". Zostaną "wypasione" wydania dla konserwatywnych fanów.
    Czyli rzecz będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce z winylami.

    OdpowiedzUsuń