czwartek, 3 listopada 2011

Drugi gitarzysta vs lead guitar

 Zawsze mnie zastanawiało jak czuje się gitarzysta, którego określono w zespole jako drugiego? A jeśli nawet nie mówi się jako o drugim, to na płycie nie przy jego nazwisku zaznaczono dumne lead guitar. Pewnie nie szczególnie, zwłaszcza, gdy umiejętności obu gitarzystów są porównywalne, ale wtedy chyba ten drugi szuka dla siebie bardziej godnego miejsca w innym zespole.
A jak to jest w rosyjskich zespołach metalowych?
Tutaj po pierwsze nikt nie używa nazwy pierwszy czy drugi. Na płytach też nie spotkałam opisu, gdzie wyróżniono by jednego z dwóch gitarzystów - najczęściej muzycy podawani są w kolejności alfabetycznej, która ustawia sprawę jasno.
Skąd ta równość? Czy ma swoje korzenie w komunistycznej urawniłowce? Tak daleko bym nie szukała. Za to na kilku przykładach sprawa powinna wyjaśnić się sama.
Na początek weźmy ARIĘ.
Tu jako lead guitar należałoby określić Władimira Hołstinina - jedynego niezmiennego członka zespołu od 26 lat. Jednak przyjrzyjmy się jego kolegom po sześciu strunach, z którymi przyszło mu grać:

Andriej Bolszakow i Siergiej Popow

Andriej Bolszakow (później współtwórca MISTRZA, gdzie już w pierwszym rok działalności zespołu zasłużył według rodzimych dziennikarzy na miano najlepszego gitarzysty w kraju; od 1995 właściciel pierwszego, do dziś wydawanego, czasopisma dla profesjonalnych muzyków Music Box),

Siergiej Mawrin (później założył zespół pod własnym nazwiskiem, stworzył indywidualny styl tapingu nazwany od jego nazwiska mawringiem; dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych gitarzystów, posiada nawet gwiazdę w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy),

Siergiej Mawrin

Siergiej Tierentjew (jako pierwszy w Rosji nagrał instrumentalny album gitarowy; postaryjska twórczość jest póki co ograniczono przez odbywaną karę więzienia za nieumyślny wypadek samochodowy ze skutkiem śmiertelnym),

Siergiej Popow (gitarzysta wszechstronny, który potrafi zagrać na zawołanie chyba w każdym stylu, obdarzony ogromną wyobraźnią muzyczną i zręcznymi palcami; podpora MISTRZA zarówno jako muzyk, jak i kompozytor oraz tekściarz).

To tyle przykładów z ARII, ale podobne znaleźć można i w innych zespołach. Choćby we wspomnianym MISTRZU, gdzie teoretycznie przez pierwsze lata drugim gitarzystą był Siergiej Popow. Jednak kiedy Andriej Bolszakow pożegnał się ze sceną, Popow wszedł na jego miejsce i zespół skurczył się do kwartetu. Okazało się, że Siergiej nie potrzebuje wsparcia.

Dla mnie z tych wszystkich historiipłynie czytelny wniosek. Mianowicie częste roszady personalne sprawiają, że mniej ważne jest kto gra pierwszą gitarę, ale jak to robi. Bo dzisiejszy drugi gitarzysta może jutro być pierwszym, a nawet zająć miejsce za mikrofonem po śmierci kultowego wokalisty...(patrz: Czarny Obelisk). 

2 komentarze:

  1. Zdjęcie Bolszakowa i Popowa robi wrażenie - przecież to niemal równieśnicy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak! i żaden z nich nie wygląda tu na swoje lata - trzeba wyciągnąć średnią, zdjęcie było zrobione w 1997 roku, więc panowie mieli odpowiednio 41 i 38 lat.

    OdpowiedzUsuń