wtorek, 25 października 2011

Fantastyka, piłka nożna i dentysta

Czym różni się popularność w Rosji od popularności w Polsce?
Na pewno rozmachem, ale to rozumie się sano przez się. Różni się też zasięgiem, bo popularność muzyka metalowego potrafi zaprowadzić jego nazwisko na karty książki z działu fantastyki, usta kibiców footballu, a nawet do sitkomu...
Ale po kolei.
Walery Kipiełow (ex-ARIA; KIPIEŁOW) to najbardziej znany w  Rosji rodzimy rockowo-metalowy wokalista. Jego postać trafiła na strony "Dziennego Patrolu" Siergiej Łukjanienki i Władimira Wasiljewa.


W tym bestsellerze, którego mam nadzieję, nie trzeba nikomu przybliżać, główny bohater zastanawia się słuchając utworu "Я свободен" Kipiełowa: Jeśli Kipiełow to Inny, to jest Ciemnym. Nikt nie może śpiewać o wolności TAK. I nikt, prócz Ciemnych, nie usłyszał w tym utworze jej instynktownego, najgłębszego sensu! [...] Mi z jakiejś przyczyny wydało się, że Kipiełow śpiewa o tym aż za dobrze znając sprawę. O krwi. O dnie. O niebie. On zupełnie prawdopodobnie może okazać się Innym, ten długowłosy idol rosyjskich metali. Jakby nie było, ja bym się wcale nie nie zdziwił.[tłum.K.P.]


Natomiast ze boiskami łączy Walerego hymn Spartaka. Wokalista nagrał dla moskiewskiego klubu piłkarskiego hymn, którym teraz fani footballu mogą się pochwalić, bo chyba żadna inna drużyna nie posiada tak profesjonalnego zapisu.
Nazwisko Kipiełowa trafiło także do popularnego rosyjskiego (nie jest to adaptacja obcego tematu) sitkomu "Папины дочки"/"Córeczki tatusia"/, gdzie jedna z tytułowych postaci stała się w jednym z odcinków zagorzałą fanką wokalisty i chciała sobie zrobić tatuaż na całe plecy z imieniem wokalisty, a potem wpadła na pomysł, że urodzi mu kilkanaścioro dzieci i wszystkie nazwą Walery! 


Również w twórczości kolegów po fachu przewija się postać sławnego solisty. 
Pierwsza z nich to ballada-żart grupy Radio Cha-Cha. W "Miłości metala" wplecione są m.in. takie słowa: ты без меня как АРИЯ без Кипелова/ ty beze mnie jak ARIA bez Kipiełowa/ i tekst ten oznacza mnie więcej tyle, że ona bez niego niewiele już znaczy, jak zespół dla wielu swoich fanów po odejściu wokalisty. Zdaniem  prawdziwych metali nie ma już ARII, choć, żeby to jakoś logicznie umotywować, to już jest problem...
A z bliższej samemu wokaliście półki, Kipiełow trafił także do piosenki Siegieja Gałanina, z którym kiedyś zaśpiewał nawet w duecie(ale o tej współpracy może innym razem). Walery gdzie pojawił się w roli bohatera utworu, który Gałanin ułożył w czasie jednego z największych rosyjskich rockowych festiwali НАШЕСТВИЕ/ATAK/. 
Oddajmy więc głos autorowi: Jak się domyślacie utwór jest poświęcony postaci - Waleremu, który przez trzy dni festiwalu nie dawał spokojnie żyć gościom. Na polu w Bolszom Zawidowo, co i raz rozlegał się krzyki: Walera! Kim jest ten Walera, po co jego wszyscy wołali, nikt nie wie, ale wszystkim było wesoło.
A gdzie tu Kipiełow? W tym oto fragmencie, gdzie festiwalowego bohatera porównują do wokalisty: мы думали, что он свободен, как Кипелов/ myśleliśmy, że jest wolny, jak Kipiełow/...Tak, tak to znów nawiązanie do "Я свободен"...:)


Walery dwukrotnie sam wykorzystał swoje nazwisko dla celów niemuzycznych. Raz była to reklama butów ( w radiu i razem z całą grupą na plakatach), a raz salonu dentystycznego (w telewizji)...cóż, każdy zarabia jak umie.

A może ktoś z Was znajdzie jeszcze jakąś perełkę o Walerym? Chętnie poczytam!

1 komentarz:

  1. Reklama salonu dentystycznego?!
    Auć... cóż, jak to kiedyś stwierdził Kabaret Tey: "a jeść trzeba"

    OdpowiedzUsuń