wtorek, 18 października 2011

ARIA "Feniks"

"Феникс"/"Feniks"/(2011)

1. Чёрный квадрат/Czarny kwadrat/ 5:20
2. Равновесие сил/Równowaga sił/ 4:12
3. История одного убийцы/Historia pewnego zabójcy/ 6:22
4. Чёрная легенда/Czarna legenda/ 8:02
5. Бои без правил/Walki bez reguł/ 6:53
6. Феникс/Feniks/ 6:34
7. Симфония огня/Symfonia ognia/ 5:30
8. Аттила/Attyla/ 7:56
9. Дальний свет/Długie światła/ 4:56
10. Реквием/Requiem/ 4:25

27 czerwca tego roku dla wielu rosyjskich(i nie tylko)słuchaczy ciężkiej muzyki "pękło niebo" i to już drugi raz w tym stuleciu.
Pierwszy raz miał miejsce w 2002 roku, kiedy od legendarnego zespołu ARIA odszedł wokalista Walery Kipiełow, który następnie założył grupę pod własnym nazwiskiem. Przez siedemnaście lat Walery na tyle silnie zlał się z wizerunkiem ARII, że trudno było sobie wyobrazić, iż zespół będzie nadal pierwszoligowym zespołem.
Po latach okazało się, że Artur Bierkut, który zamienił Kipiełowa za mikrofonem, poradził sobie z presją i oczekiwaniami fanów. Artur stworzył własny image i przekonał do siebie gros fanów, a nawet zdobył nową grupę słuchaczy, którzy nie załapali się na występy z poprzednim wokalistą.
W tym roku gruchnęła wiadomość, że Artur opuszcza zespół i przez długie dni grupa utrzymywała w głębokiej tajemnicy nazwisko tego, kto zastąpi Bierkuta, który wzorem swojego poprzednika także założył już zespół pod swoim nazwiskiem. Nowym wokalistą okazał się Michaił Żytniakow (ex-Гран-КуражЪ), z którym ARIA nagrała swój jedenasty z kolei studyjny album.
"Feniks", bo taki tytuł otrzymała płyta, zawiera dziesięć utworów, które otwierają nowy rozdział w życiu zespołu. Z jednej strony kompozycje utrzymane są w klasycznym heavymetalowym stylu, z drugiej strony stanowią krok naprzód. Jest tu bardzo dużo melodii, gitarowych wysmakowanych solówek, mocnego basu i całej gamy instrumentów perkusyjnych.
A co z wokalem?
Nie należę do ludzi, którzy na hura przyjęli Żytniakowa, jednak trudno nie docenić postępów, jakie ten młody człowiek robi w swoim fachu. Próbki z koncertów, które można oglądać na YouTube, pokazują, że efekt głosu, jaki otrzymaliśmy na płycie, nie był wynikiem magicznych sztuczek producenta. Michaił radzi sobie wokalnie i nie ma innego wyjścia, jak dać mu szansę.
Oto próbka scenicznych możliwości Żytniakowa:
Jedna z najbardziej oczekiwanych płyt w Rosji tematycznie nawiązuje do szerokiego wachlarza motywów od literackich ("Pachnidło", "Mistrz i Małgorzata", "451 stopni Fahrenheita"), przez mitologię (feniks), po historię (Attyla, Święta Inkwizycja), a wszystko to podlane sosem ogólnoludzkich zagadnień, które sprawiają, że teksty stają się ponadczasowe. Za ich powstanie odpowiadają głównie Margarita Puszkina - od dwudziestu pięciu lat współpracująca z zespołem oraz Igor Łobanow (na co dzień wokalista alternatywnej grupy СЛОТ/SLOT/).
Podsumowując "Feniksa" muszę przyznać, iż jest to płyta bardzo uzależniająca i mam nadzieję, że się obroni na tle całej twórczości ARII, bo jest tego warta!

2 komentarze:

  1. Z czasem Bierkut zyskał moją sympatię - koncertowy "Zwierz", solidny frontman + kawał solidnego głosu.
    W porównaniu z nim Żytniakow jest jakiś taki... miękki. Ale może się wyrobi.
    BTW - napiszesz coś o nowym projekcie Bierkuta?

    OdpowiedzUsuń
  2. @insider: Czuję się wywołana do tablicy - oczywiście obiecuję napisać o zespole Artur Bierkut:)

    OdpowiedzUsuń